Koty w sprawie Brexitu


Wszystko zaczęło się w poniedziałek 20 czerwca br. od tweetu zamieszczonego przez Lilian Edwards, a przedstawiającego kota w legowisku ze smutną miną. Podpis pod zdjęciem głosił: "Mój kot jest bardzo smutny z powodu możliwego Brexitu."

Wszystko zaczęło się w poniedziałek 20 czerwca br. od tweetu zamieszczonego przez Lilian Edwards, a przedstawiającego kota w legowisku ze smutną miną. Podpis pod zdjęciem głosił: „Mój kot jest bardzo smutny z powodu możliwego Brexitu. Jeśli Twój kot także, tweetnij jego zdjęcie z hashtagiem #CatsAgainstBrexit!”

W odpowiedzi posypały się zdjęcia kotów w proteście przeciw możliwemu wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Referendum już wkrótce. Za pozostaniem UK w Unii namawiają politycy i eksperci, podając listę realnych pożytków z takiego rozwiązania. Koty włączają się w mniej merytoryczny, za to bardzo sugestywny sposób, odwołując się do sympatii Brytyjczyków do tych mruczących stworzeń.
Oto niektóre z podpisów pod tweetami: „Mój kot jest przeciw Brexitowi, bo jego ulubiony weterynarz mógłby opuścić nasz kraj”, „UE nie jest idealna, ale daje wiele profitów”, ” Moje koty są Belgijczykami, ale kochają UK i wszystko co z nią związane, szczególnie frytki z rybą”, „Asturias sprawdza swój bunkier, na wypadek gdyby był mu potrzebny w piątek”, „Nishi obawia się, że mur między Wielką Brytanią a Unią może zablokować dostęp do promieni słonecznych”, „Betti jest pewna, że Brexit zaskutkuje masową migracją ptaków z Wysp”.

To nie pierwszy raz, gdy zdjęcia kotów służą do walki politycznej. Nie tak dawno seria zdjęć kotów zalała belgijski internet celem dezinformacji terrorystów. Z dobrym skutkiem. Bo kot to groźny oręż w XXI wieku.

 

źródło: Tweeter, telegraph.co.uk