Kunkush – kot uchodźca


Przebył pół Europy, by odnaleźć swoją rodzinę.

Listopad 2015 roku. Pewna rodzina musiała uciekać z ogarniętego wojną Iraku. Gdy bojownicy Państwa Islamskiego zaatakowali Mosul, rodzina spakowała się wraz ze swoim kotem i uciekła w pośpiechu. Razem przebyli Turcję i przepłynęli łódką do Grecji.

Tam niestety, podczas szybkiej ewakuacji z łódki na brzeg wyspy Lesbos kot się wystraszył i zagubił. W szczęśliwym odnalezieniu swojej ludzkiej rodziny pomogli internauci.

Poszukiwania kota Kunkusha trwały cztery miesiące. W akcję zaangażowali się internauci, powielając w mediach społecznościowych zdjęcia Kunkusha oraz jego historię.
Okazało się, że biały kot szczęśliwie wydostał się z morza na ląd w okolicy wioski Skala. Zabiedzonym zwierzakiem zaopiekował się miejscowy weterynarz. Zabrał do domu, wykąpał, odkarmił i dał nowe imię – Dias czyli Zeus. Rodziny kota nie było już na wyspie. Za to kota pamiętały wolontariuszki, pomagające w jego poszukiwaniach. Postanowiły odnaleźć prawowitych opiekunów kota. Ruszyła akcja medialna poszukiwań. Na Facebooku założono stronę „Zwrócić Diasa”. Starano się prześledzić drogę, którą rodzina wędrowała po Europie.

Po upływie miesiąca wolontariuszka zabrała go do Berlina, w sfinansowaniu podróży pomogli internauci.

Wreszcie udało się namierzyć Dużych Kunkusha w Norwegii 14 lutego.

Jak wyglądało ich powitanie po długiej rozłące, sami zobaczcie:

 

– Dlaczego to zrobiliśmy? Chcieliśmy dać trochę nadziei ludziom, którzy stracili wszystko. Ta rodzina włożyła tak wiele wysiłku, aby zabrać ze sobą kota, że musiała traktować go jak członka rodziny.  – mówiła telewizji ABC wolontariuszka.

źródło: The Guardian