Lęk separacyjny u kota – jak sobie z nim radzić?


Lęk separacyjny to zaburzenie, które zostało bardzo dobrze rozpoznane wśród psów, a przecież nie tylko one na niego cierpią. Występuje również u kotów...

Wielu osobom trudno pojąć, że zjawisko polegające na nadmiernym przywiązaniu zwierzęcia do opiekuna może dotknąć także kota. Popularny mit głosi bowiem, że mruczki są raczej samotnikami. Nic bardziej mylnego! Czym jest lęk separacyjny u kota? I jak sobie z nim radzić?

Czym objawia się lęk separacyjny u kota?

Istnieje kilka objawów, które mogą podpowiedzieć ci, że mruczek może cierpieć na lęk separacyjny. Przede wszystkim powinieneś się zaniepokoić, jeśli pod twoją nieobecność futrzak znaczy teren (często wokół drzwi lub na twoich ubraniach) moczem i kałem. Bardzo możliwe, że w tym czasie również głośno miauczy – nadmierna wokalizacja i koci „płacz” to typowy objaw zaburzeń separacyjnych. Zdarzają się koty, które pod nieobecność opiekuna całkowicie odmawiają picia i przyjmowania pokarmu.

Z czasem możesz zauważyć na ciele kota łyse placki – to efekt kompulsywnego wylizywania sierści. Mruczek rozładowuje w ten sposób napięcie nerwowe. Przed twoim wyjściem (np. wtedy kiedy widzi, że ubierasz się i szykujesz do opuszczenia mieszkania) pupil może chować się gdzieś w domu lub odwrotnie – mocno się łasić – zupełnie, jakby nie chciał wypuścić cię poza swoje terytorium. Może równie stać się… agresywny! Dlaczego to robi? Po prostu bardzo przeżywa twoją nieobecność. Lęk separacyjny jest zaburzeniem, które sprawia, że twój futrzasty przyjaciel po prostu cierpi.

Dlaczego kot zapada na to zaburzenie?

Nie do końca znane są przyczyny, dla których koty zapadają na lęk separacyjny. Na pewno trudne są dla nich sytuacje, w których znacząco wydłuża się twoja nieobecność w domu. Nie mówimy w tym wypadku o jednym czy dwóch wieczorach, ale dłuższym okresie, spowodowanym np. zmianą pracy. Znane są też przypadki kotów zapadających na to zaburzenie w momencie, gdy rozpoczyna się rok szkolny. Dzieci, które do tej pory towarzyszyły zwierzakowi przez dwa miesiące, zaczynają nagle znikać na cały dzień.

Czasem lęk separacyjny u kota wyzwala też dłuższy wyjazd i pozostawienie futrzaka pod czyjąś opieką, która polega jedynie na kilkuminutowych wizytach w mieszkaniu. Czemu schorzenie ujawnia się u niektórych futrzaków, a u innych nie? Nie do końca wiadomo. Zakłada się, że bardziej narażone są koty, które zostały odłączone zbyt wcześnie od matki lub przeżyły w dzieciństwie silny stres.

Co robić, jeśli podejrzewasz u kota lęk separacyjny?

Przede wszystkim – nie panikuj. Na początku zawsze warto udać się do weterynarza, by wykluczyć inne choroby. Jeżeli tak się stanie, a diagnoza pt. lęk separacyjny zostanie potwierdzona, bardzo możliwe, że konieczne będzie włączenie odpowiedniej terapii farmakologicznej. Wszystko jednak zależy od stopnia zaawansowania zaburzenia. Równie ważne jest opracowanie planu postępowania na co dzień, aby złagodzić mruczkowe objawy. W tym celu warto wezwać do domu behawiorystę, który podpowie, jak radzić sobie z problemem. Pomóc może:

  • Delikatna, cicha muzyka lub włączony telewizor, kiedy wychodzisz z domu,
  • Wciąganie mruczka w zabawę i ustalenie właściwej rutyny dnia (poczuje się wtedy pewniej),
  • Zapewnienie kotu zajęcia w czasie, gdy nie ma cię w mieszkaniu (angażujące zabawki, przysmaki, które może „zdobywać”, np. dzięki kulom-smakulom, ukrywanie smakołyków w domu – niech kot „pomęczy się”, nim je znajdzie!)

Walka z lękiem separacyjnym wymaga wytrwałości, wyrozumiałości i cierpliwości, ale jest tego warta. Nie poddawaj się!

Czy spotkałeś się kiedyś z lękiem separacyjnym u kotów? Jak sobie z nim poradziłeś? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach!

Autor: Marta Martyniak