Mnich i jego koty z Chorakuji podbijają serca internautów

Kapłan z buddyjskiej świątyni w Japonii ma wyjątkowo uroczych podopiecznych.

Czy buddyjski mnich może zdobyć sławę w internecie? Bez problemu, ale pod warunkiem, że jest miłośnikiem kotów! Pewien starszy kapłan i jego koty z Chorakuji cieszą się ogromnym zainteresowaniem użytkowników Twittera. Nic dziwnego – dawno nie widzieliśmy równie sympatycznej ekipy!

Z czego słyną koty z Chorakuji?

Buddyjska świątynia Chorakuji mieści się w prefekturze Tochigi w Japonii. Poświęcono ją Kannon – bogini miłosierdzia. Rzeczywiście, mieszkające w niej cztery koty raczej nie mogą narzekać – opiekujący się nimi mnich traktuje je nadzwyczaj łaskawie. Na podstawie publikowanych relacji video można zaryzykować stwierdzenie, że mężczyzna niemal pozwala, by jego koty z Chorakuji wchodziły mu na głowę 😉

Mnich i jego łaciata gromadka zyskali popularność za sprawą serii zdjęć i filmików dokumentujących sceny z życia codziennego w świątyni. Większość nagrań pokazuje, jak wyglądają ich wspólne posiłki, które dla obu stron są najwyraźniej prawdziwym rytuałem. Niezależnie od tego, czy mężczyzna siada do śniadania czy obiadu, koty natychmiast materializują się obok. Wchodzą mu na kolana, wpychają się na krzesło i z całych sił domagają się uwagi, także krzykiem. Doskonale wiedzą, po co to robią – na stole zawsze znajduje się dodatkowa miseczka wypełniona czymś tylko dla nich! Nie zważając na to, że jego własne jedzenie stygnie, mnich cierpliwie obdziela rozwrzeszczane towarzystwo przysmakami, np. suszonymi sardynkami.

W harmonii z kotami

Zamieszczone powyżej nagrania to tylko niewielka część materiałów, które pojawiają się na oficjalnym profilu świątyni, który śledzą prawie 62 tysiące użytkowników Twittera. Choć koty z Chorakuji mogą sprawiać wrażenie nie najlepiej wychowanych (te krzyki i przepychanki!), to z pewnością wyglądają na zadbane i szczęśliwe. Mnich ma do nich sporo cierpliwości i nie szczędzi im smakołyków i pieszczot. Cała piątka wygląda na bardzo zaprzyjaźnioną, a świątynia ma jedyną w swoim rodzaju reklamę. Sami chętnie odwiedzilibyśmy to miejsce tylko po to, by poznać to wesołe kocie towarzystwo 😉

Podobają wam się koty z Chorakuji? Czy wasze mruczki również towarzyszą wam podczas posiłków?

Źródło: soranews24.com, zdjęcie główne: twitter.com/nasu_chourakuji

Autor: Agata Kufel