Muniek i Kotisch


Mój kot najbardziej lubi... szamać!!! Jedzenie jest jego narkotykiem. Lubi także oglądać mecze piłki nożnej.


Mój kot jest… mało spolegliwy, skurczybyk, biznesmen, jak chce i jak mu się podoba – to jest miły. Ma megaego.

Mój kot ma na imię… ma tysiąc imion. Są to różne odmiany słowa Kotisch, ponieważ… w zależności od tego, kto jest w domu, każdy mówi do niego inaczej.

Dostałem kota… w 1998 r. od koleżanki na gwiazdkę. Ona miała ich bardzo dużo. Miał to być kot dla moich dzieci, które były wtedy jeszcze bardzo małe.

Mój kot najbardziej lubi... szamać!!! Jedzenie jest jego narkotykiem. Lubi także oglądać mecze piłki nożnej.

Lubię, gdy mój kot… coś robi albo i nie. Lubię go obserwować.

Mojemu kotu zazdroszczę… sprawności fizycznej, z którą jest ostatnio niestety coraz gorzej, bo jest coraz grubszy. Kiedyś wypadł z drugiego piętra i nic mu się nie stało, też bym tak chciał 😉 To prawdziwy Killer.

Z moim kotem mamy wspólne… czasami coś tam mamy…  On lubi komputery – chodzi po klawiaturze, żeby zwrócić na siebie uwagę.

Kot szczęśliwy to… kot najedzony, wyspany i rozleniwiony.

Ludzie lubiący koty… ja to nie dzielę ludzi na tych, co lubią koty, i tych, co lubią, psy. Ludzie, którzy lubią zwierzęta, są  zdrowsi. Koty to idealni partnerzy dla ludzi pracujących, starszych, a także dla singli.

Kocia muzyka to…  wszystko to, co mu się wydobywa z paszczy: od orgazmu do wściekłości. Kot ma mnóstwo skali dźwiękowych, którymi może się popisywać. Są to zarówno dźwięki miłe, jak i te potworne.

Najczęściej drę koty… jestem już starszy, nie chce mi się kłócić. Najczęściej chyba jednak drę koty z kolegami z zespołu.

Na widok czarnego kota… kiciam.

Najczęściej odwracają kota ogonem… ci, którzy mają coś do ukrycia.

Dlaczego nie pies? Mam również psa.  Lubię i psy i koty.

Gdybym nie miał kota… to raczej bym miał.

Gdybym był kotem…
to tak jak on byłbym bogiem.