Myszy które nie boją się kotów


Myszy, które we wczesnym okresie rozwoju miały kontakt z zapachem moczu kota, w późniejszym życiu nie czują przed nim strachu - dowodzą naukowcy z A. N. Severtsov Institute of Ecology and Evolution (Rosja).

Myszy, które we wczesnym okresie rozwoju miały kontakt z zapachem moczu kota, w późniejszym życiu nie czują przed nim strachu – dowodzą naukowcy z A. N. Severtsov Institute of Ecology and Evolution (Rosja).

Koty są świetnymi myśliwymi i obrońcami naszych wsi i miast przed gryzoniami. Nie tylko sprawnie łapią myszy, ale też potrafią je odstraszać samą swoją obecnością. Wszystko dzięki zapachowi moczu, zarówno tych kastrowanych jak i nie mruczków. Budzi w myszach respekt. Badacze zidentyfikowaną substancję nazwali L-Felinine.

Jednak ostatnie odkrycia naukowców dowodzą, że myszy potrafią uodpornić się na koci zapach.

Ciężarne myszy poddane ekspozycji na zapach moczu kota, masowo tracą ciąże, a nawet jeśli donoszą, mioty są mało liczebne. Zapach ten indukuje reakcję stresową, wzrost poziomu hormonów stresu i skutkuje poronieniami. To normalna reakcja, powstała przez tysiące lat życia obok siebie kotów i gryzoni.
Istnieje jednak krótki okres czasu w życiu gryzoni, między 2 a 4 tygodniem, podczas którego poddane wpływowi zapachu moczu kota, niejako uodparniają się na niego, i w późniejszym życiu przestają reagować strachem i ucieczką. Co ciekawe, „uodpornienie” jest tylko behawioralne – znika strach przed kotem. Odpowiedź fizjologiczna organizmów „uodpornionych” myszy pozostaje taka sama – poronienia i mało liczebne mioty.