Kto jest największym miauczycielem? Będziecie zaskoczeni!


Myślicie, że kocie miauczenie nie ma już przed Wami tajemnic? To przeczytajcie, co odkryli właśnie naukowcy.

Poważni badacze coraz częściej sięgają po kocie temat. Z pożytkiem dla kociarzy – co chwila dowiadujemy się czegoś nowego o naszych pupilach. Tym razem na warsztat trafiło kocie miauczenie. Czy można znaleźć tu jeszcze coś nowego? A i owszem.

Naukowy z Uniwersytetu Bucknell w Stanach Zjednoczonych opublikowali wyniki swoich badań nad miauczeniem w ubiegłym tygodniu.

Skąd bierze się 90 procent kociego miauczenia?

Wnikliwe badania pokazały, że tylko jedno na dziesięć miauczeń na świecie wydawane jest przez koty. Pozostałe 90 procent pochodzi od… człowieka. Ściślej mówiąc – od człowieka, który naśladuje kocie miauczenie, by zmusić swojego pupila do miauczącej odpowiedzi.

Gwynne LaRochelle, jedna z badaczek, dodaje, że tylko 6 procent kotów odpowiada na miauczenie człowieka miauczeniem, 20 procent spogląda na opiekuna, 37 procent zwierząt wstaje i odchodzi, a pozostałe 37 procent ignoruje ludzkie miauczenie, jakby nigdy się nie wydarzyło i nie przerywa czynności, którą się właśnie zajmowało.

kot bawi się w pudełku
fot. Shutterstock

A co z psim szczekaniem?

Gwynne LaRochelle poszła za ciosem i przyjrzała się też psom. Tu wyniki były mniej zaskakujące. 90 procent szczeknięć pochodziło od psów, a każde trwało nieprzerwanie przez minimum kilka minut.

Urodzeni miauczyciele

Już wcześniej wiadomym było, że koty w naturze częściej wykorzystują kanał zapachowy i obrazowy do komunikacji. Dźwięki wydają częściej małe kociaki, przywołując mamę i informując ją o swojej obecności. Gdy koty dorastają, rzadko miauczą, a jeśli już to głównie podczas godów lub w sytuacjach konfliktowych (dźwięki ostrzegające: syczenie, prychanie).

fot. Shutterstock

Mowa ciała i język zapachów rządzą kocimi społecznościami także w warunkach udomowienia. Z jednym ale. W ten sposób porozumiewają się koty między sobą, ale gdy chodzi o nawiązywanie kontaktu z człowiekiem, dominują już dźwięki. Koty naśladują ludzki język i odmiałkują na wiele tonacji. Tak robią mruczki, do których człowiek mówi. Oczywiście są rasy bardziej gadatliwe z natury, jak syjamy i koty orientalne, ale zasadniczo większymi gadułami są koty, których właściciele też dużo mówią.

Wracając do badań. Tak duża rozbieżność między ilością miauczeń kocich i ludzkich stawia pod znakiem zapytania kwestię, czy miauk to naprawdę część kociej mowy czy też może ludzkiej?

źródło: theonion

Autor: Joanna Nowakowska