Niechciane prezenty


Święta, święta i po świętach... A do schronisk i na ulice zaczynają trafiać "niechciane prezenty" - koty i psy, które "znudziły się" obdarowanym. Bo mały kociak drapie skórzaną kanapę... bo szczeniaczek siusia na dywan... bo... nie ma czasu dla zwierzaka.

Święta, święta i po świętach… A do schronisk i na ulice zaczynają trafiać "niechciane prezenty" – koty i psy, które "znudziły się" obdarowanym. Bo mały kociak drapie skórzaną kanapę… bo szczeniaczek siusia na dywan… bo… nie ma czasu dla zwierzaka.

Apele o przemyślane adopcje i zakupy zwierząt nie zawsze skutkują.
Co, jeśli już przytrafi się "niechciany prezent"?

Jest inne wyjście niż wyrzucanie na ulicę (nieludzki pomysł) czy oddawanie do schronisk (wszak schroniska są dla bezdomnych zwierząt, a "prezenty gwiazdkowe" mają swoich właścicieli, którzy winni im opiekę, o czym mówi prawo polskie – Ustawa o Ochronie nad Zwierzętami).
Można tym zwierzakom zapewnić opiekę i poszukać innego domu, czyli być tzw. domem tymczasowym. W internecie (także na portalu www.koty.pl), jest mnóstwo miejsc, gdzie można poogłaszać zwierzaka, w  ostateczności można też zwrócić się o pomoc w szukaniu domu do jednej z fundacji prozwierzęcych. Z reguły fundacje chętnie pomagają w ogłoszeniach i szukaniu domu, pod warunkiem, że zwierzę pozostanie w obecnym do czasu znalezienia mu nowych właścicieli.

A może… jednak dać sobie i kotu szansę. Obecność kota w domu bardzo pozytywnie wpływa na zdrowie ludzi, zmniejsza znerwicowanie, uspokaja sercowców…

Pewien pan, w odpowiedzi na prośby syna o psa, zaproponował układ: kupi psa, pod warunkiem, że przez miesiąc dwa razy dziennie, raniutko przed szkołą i wieczorem, syn weźmie smycz i obrożę i bez względu na pogodę obejdzie dom trzy razy dookoła.
Jeśli przez miesiąc nie będzie ani jednego dnia pominiętego, pies się pojawi.

Koty na spacery raczej nie chodzą, ale sprzątać kuwetę trzeba przynajmniej raz dziennie… kuwetowy test miesięczny bez kota w domu, czemu nie?