Posklejane futro i poparzona skóra – wszystko przez… obrożę


Sześcioletni kocur wymagał pilnej pomocy weterynarza.

Megatron, czarny kocur należący do Kim Mills, pewnego dnia zaczął zachowywać się inaczej niż zwykle. Był niespokojny, czym wzbudził niepokój opiekunki, która zaczęła mu się bliżej przyglądać. Gdy zdjęła mu całkiem nową obrożę, jej oczom ukazała się… rana. Niestety, to nie żart – obroża poparzyła kota. Jak do tego doszło?

Ku przestrodze: obroża poparzyła kota

Uszkodzona skóra i futro posklejane z plastikiem – obrażenia Megatrona okazały się poważne i bolesne. Kot wymagał natychmiastowej pomocy ze strony weterynarza, który oczyścił ranę i wdrożył antybiotykoterapię, by zapobiec ewentualnemu zakażeniu. Nie ma wątpliwości – zawiniła obroża, którą kilka dni wcześniej Kim kupiła w sklepie zoologicznym. Skąd mogła wiedzieć, że czerwona opaska z plastikowym zapięciem stworzy zagrożenie dla jej ulubieńca?

Gdy zdjęłam mu obrożę, zobaczyłam sklejoną skórę i futro, a na szyi mojego kota widniała okropna rana – opowiada Kim.

Weterynarz opiekujący się Megatronem zasugerował, że syntetyczna obroża mogła wejść w reakcję chemiczną z preparatem przeciwpchelnym. Jednak w przypadku czarnego kocura kuracja została zastosowana dobrych kilka tygodni przed zakupem obroży, więc jego opiekunka nie wierzy w tę wersję. Zdaniem Kim, plastikowy klips zapinający opaskę stopił się pod wpływem… upału.

Zawsze zwracamy uwagę na to, co robi Megatron, ale przecież wszystkie koty uwielbiają leżeć na słońcu. Nigdy bym nie pomyślała, że może się wydarzyć coś takiego – mówi Kim.

obroża poparzyła kota
fot. Shutterstock

Kobieta skontaktowała się z producentem niefortunnej obroży, ale przedstawiciel firmy również zasugerował, że mógł zawinić preparat przeciw pchłom. Opiekunka kota jest jednak przekonana, że plastik roztopił się w słońcu i w związku z tym na opakowaniu obroży powinno widnieć stosowne ostrzeżenie. Opaska została odesłana do producenta. Firma, której obroża poparzyła kota ma poddać niefortunny produkt testom i dopiero wtedy wyda oficjalne oświadczenie w tej sprawie.

Niezależnie od tego, czy zawinił kiepskiej jakości plastik czy nieplanowana reakcja chemiczna po użyciu preparatu przeciwpchelnego, historię Kim i Megatrona warto potraktować jako przestrogę. Zwracajmy uwagę na to, gdzie i jakie akcesoria kupujemy naszym futrzakom – dbajmy o to, by były z pewnego źródła i wysokiej jakości, a także dokładnie czytajmy dołączone do nich opisy i wskazówki producenta. I oczywiście szerokim łukiem omijamy obroże z dzwoneczkami, a dlaczego, dowiecie się TUTAJ.

Źródło: metro.co.uk

Autor: Agata Kufel