Obywatelski projekt zmian w ustawie o ochronie zwierząt czeka już dwa lata


Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt przygotowuje zmiany w ustawie o ochronie zwierząt. Nowa ustawa o ochronie zwierząt ma m.in. zmienić sytuację psów w Polsce, sposób funkcjonowania schronisk, zakres uprawnień organizacji pro-zwierzęcych.

Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt przygotowuje zmiany w ustawie o ochronie zwierząt.

Nowa ustawa o ochronie zwierząt ma przede wszystkim zmienić sytuację psów w Polsce. Wszystkie będą musiały być obowiązkowo czipowane, dzięki czemu można będzie sprawdzić, co zrobił z nimi właściciel. Znacznym zmianom ma też ulec sposób funkcjonowania schronisk. Na otwarcie schroniska potrzebna będzie zgoda inspektoratu weterynarii, a gminy będą sprawować nad nimi bezpośrednią kontrolę. Jeśli schronisko nie będzie spełniać norm – gmina będzie miała możliwość zamknięcia go. Nowe zasady to efekt przeprowadzonej przez NIK kontroli schronisk. Wykazała ona, że w niektórych placówkach nawet 50 proc. umieszczanych tam przez hycli zwierząt jest uśmiercane, a władze gmin nie kontrolują warunków, jakie zapewniają psom schroniska. Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt, który przygotował projekt ustawy, planuje jednak zmiany idące dużo dalej, niż wynikałoby to z raportu NIK. Ustawa ma m.in. całkowicie zakazać hodowli zwierząt futerkowych i używania zwierząt w cyrkach. Psy w gospodarstwach domowych nie będą mogły być trzymane na łańcuchach. Sąd będzie mógł orzekać dożywotni zakaz posiadania zwierząt.

Zwiększone mają też zostać kompetencje organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną zwierząt. Ich działacze mogliby zgodnie z założeniami ustawy m.in. asystować policji podczas interwencji na terenie prywatnym. – Dziś pracownicy NGO-sów często zawiadamiają policję i mają zebrany materiał dowodowy na patologię w schronisku czy innej instytucji. Ale nie mają prawa uczestniczyć w interwencji – mówi szef zespołu przyjaciół zwierząt i główny autor ustawy Paweł Suski (PO).

W projekcie jest też kontrowersyjny zapis całkowitego zakazu wykorzystywania żywych zwierząt do szkolenia psów myśliwskich. Prawo łowieckie wyjmuje konkursy pracy psów (szkolenie psów) spod kontroli ustawy o ochronie przyrody. – Nawet jeśli dopuścimy, że polowania same w sobie mogą być wyjątkiem od ogólnych przepisów, to czym innym jest uśmiercenie w czasie polowania, a czym innym dopuszczenie do tego, żeby ćwicząc, psa ranić czy męczyć inne zwierzęta – krytykował ten zapis dr hab. Tomasza Pietrzykowski, prawnik specjalizujący się w prawie zwierząt.

Obywatelski projekt zmian w ustawie o ochronie przyrody znajduje się w Sejmie od dwóch lat. W pierwszym czytaniu głosowało za dalszymi pracami nad nim ponad 400 posłów. Został skierowany do Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jednak od ponad roku nie powstała tam nawet podkomisja, która mogłaby zająć się dalszymi pracami nad ustawą.

 
źródło: wyborcza