Ogolono, oznaczono


Pewna mieszkanka Bedford (UK) ze zgrozą odkryła, że jej ukochany 11-letni kot po powrocie z codziennego spaceru wygląda jakoś inaczej. Jego grzbiet wygolono, a na skórze napisano czerwonym flamastrem "wysterylizuj mnie".

Pewna mieszkanka Bedford (UK) ze zgrozą odkryła, że jej ukochany 11-letni kot po powrocie z codziennego spaceru wygląda jakoś inaczej. Jego grzbiet wygolono, a na skórze napisano czerwonym flamastrem „wysterylizuj mnie”.
Wolontariusze z RSPCA jednoznacznie potępili występek jako przykład bezsensownego ataku.

42-letnia kobieta, właścicielka nieszczęsnego mruczka, sądzi iż to pomyłka – że sprawcom chodziło nie o jej Becksa ale o innego kota z sąsiedniej ulicy.
„Wykastrowaliśmy Becksa jakieś 8 lat temu. Zatem sprawca lub sprawcy muszą być kimś nie z naszej okolicy, albo to ktoś nowy, kto nie zna naszych kotów. Gdy moja 21-letnia córka obudziła mnie w ubiegły czwartek, by powiedzieć, co się stało naszemu Becksowi, w pierwszym odruchu miała ochotę wstać, wyjść i zapukać do każdego z sąsiadów, by odnaleźć tego, kto to zrobił.”

Natychmiast zgłosiła sprawę na policję i do RSPCA.

Rzecznik RSPCA wyraził jednoznacznie potępiającą opinię o sprawcy: „To musiało być bardzo przerażające doświadczenie dla kota i w pełni rozumiemy rozżalenie właścicieli zwierzaka.”
RSPCA i policja z Bedfordshire zaapelowała do obywateli, by każdy kto dysponuje jakimikolwiek informacjami o tym incydencie, zgłosił się do nich.
Policja dodatkowo rozważa sprawę kwestii naruszenia prywatnego mienia.

 

za: Daily Mail