Pierwsza w Polsce kocia kawiarnia – już otwarta!


Udało się. Dla Ewy Jemioło to wielkie święto. Oraz dla rzeszy miłośników kotów z całej Polski. 25 czerwca zgodnie z planem otworzono pierwszą w Polsce kocią kawiarnię "Kociarnię".

Udało się. Dla Ewy Jemioło to wielkie święto. Oraz dla rzeszy miłośników kotów z całej Polski. 25 czerwca zgodnie z planem otworzono pierwszą w Polsce kocią kawiarnię „Kociarnię”.

Niezwykłe miejsce, gdzie można napić się kawy w towarzystwie kotów, mieści się w Krakowie przy ulicy Krowoderskiej 28. Od kilku miesięcy Ewa Jemioło prowadziła intensywną kampanię na Facebooku oraz portalu Polak potrafi. Pokonała wiele przeciwności, wygrała z Sanepidem i brakiem gotówki. A wszystko dzięki uporowi i wsparciu kociarzy z całej Polski.

Jak czytamy na jednym z portali krakowskich:

– Tu gospodarzami są koty i to dla nich przychodzimy – mówi Ewa Jemioło, założycielka „Kociarni”. – Możemy sobie zamówić kawę, coś słodkiego, coś do przegryzienia, a potem usiąść i czekać. Koty bardzo często same przychodzą do gości, wskakują na kolana.

Klienci kociej kawiarni muszą jednak pamiętać o kilku zasadach. – Mamy, spisany w imieniu kotów, regulamin – podkreśla Ewa Jemioło. – Dobrze byłoby przed wejściem i przy wyjściu umyć ręce mydłem antybakteryjnym. Kotom nie robimy zdjęć z lampą błyskową i nie nosimy ich – wyjaśnia.

Trzeba także uważać, żeby nie ułatwić im ucieczki „w miasto”. Chronią przed tym siatki w oknach (przy których koty bardzo chętnie przesiadują, łapami odwzajemniając zaczepki przechodniów) oraz dodatkowe drzwi w kawiarni. Pierwsze prowadzą z ulicy do lokalu, drugie – podwójne, przypominające szafę –  do części, w której ustawiono stoliki.

W lokalu mają się pojawić książki i czasopisma związane z kotami. Planowane są także spotkania poetyckie, dyskusje, wykłady i wystawy – oczywiście w kocim klimacie i o kotach.

Obecnie w kawiarni mieszka siedem kotów – sześć kocurów i kotka Szczęściara. Za kilka dni ma do niej dołączyć Julia.

Pierwszy dzień pracy „Kociarni” za nami.

Na mapie Krakowa pojawiło się jeszcze jedno magiczne miejsce.