Plecak dla kota – tak czy nie?

Podoba się ludziom, ale co z kotami? Czy modny plecak zamiast tradycyjnego transporterka to na pewno dobry pomysł?

Każdy z nas widział go w internecie – od miesięcy przewija się przez wszystkie media społecznościowe. Po wpisaniu odpowiedniej frazy w wyszukiwarkę, pojawiają się setki linków do sklepów i portali aukcyjnych. Nie ma wątpliwości – plecak dla kota coraz częściej zastępuje zwyczajny transporter. Tylko co na to koty? Czy rzeczywiście jest to dla nich tak bezpieczna i wygodna opcja, jak sugerują reklamy?

Plecak dla kota – wady i zalety

Wygląda trochę jak statek kosmiczny – wszystko za sprawą plastikowej kuli-okienka, przez którą mruczek może wyglądać na świat. Plecak dla kota jest też (a w każdym razie powinien być) wyposażony w otwory przepuszczające powietrze. Cała konstrukcja jest sztywna, niekiedy wzmocniona plastikowym panelem – niektóre modele mają w środku odczepianą poduszeczkę dla kociej wygody. Występuje w różnych kolorach i rozmiarach, zawsze jednak zwraca na siebie uwagę – kot noszony w „kapsule” to nadal oryginalny widok. I m.in. właśnie z tego względu wiele kociarzy decyduje się na jego zakup. Czy słusznie?

Zacznijmy od tego, że plecak dla kota – jak wszystko – ma swoje plusy i minusy. Producenci i zwolennicy tego gadżetu kładą nacisk na wygodę, którą ma zapewniać zarówno kotu, jak i jego opiekunowi. Forma sztywnej, zamkniętej budki ma zapewniać mruczkowi poczucie bezpieczeństwa przy zachowaniu możliwości obserwowania świata zewnętrznego. Otworki przepuszczające powietrze umożliwiają także przenikanie zapachów, dzięki czemu kot może swobodnie węszyć.

plecak dla kota
fot. Shutterstock

Brzmi pięknie, ale jak wygląda rzeczywistość? Cóż, wiele zależy od charakteru naszego kota. Odważne, przebojowe mruczki mogą być zadowolone z takiej formy transportu i z dużym zainteresowaniem oglądać świat z „kapsuły” umieszczonej na plecach opiekuna. Nie będą im przeszkadzały ciekawskie spojrzenia obcych ludzi. Z drugiej strony, bardziej wycofane i nieśmiałe koty mogą być silnie zestresowane faktem przebywania „na widoku”, w dodatku bez kojącej obecności opiekuna (niosąc kota na plecach, nie mamy możliwości nawiązywania z nim takiego kontaktu, jak np. podczas przenoszenia w torbie czy transporterze). Ruch i uliczny hałas (po plecak sięgają często osoby przemieszczające się na rowerach lub pieszo) również mogą budzić w nich niepokój.

Plecak dla kota – na co uważać?

Wierzysz, że to dobre rozwiązanie dla twojego mruczka i chcesz spróbować? Nie kupuj pierwszego z brzegu plecaka, który pojawi ci się na Facebooku. Podejdź do tego z rozwagą i najpierw rozeznaj się w ofercie – jest naprawdę bogata. To dobrze i źle zarazem. Dobrze, ponieważ jest z czego wybierać. Nieco gorzej, bo w internecie roi się od kiepskiej jakości produktów, które wygląda dobrze tylko na aukcyjnych zdjęciach. W rzeczywistości mogą być wykonane z niskiej jakości materiałów i nie spełniać żadnych norm bezpieczeństwa – tak, w tym momencie myślimy przede wszystkim o chińskich portalach aukcyjnych.

View this post on Instagram

Hello friends , we're going for a walk ! ❤️ . . #cat #cats #catsofinstagram #cats_of_instagram #cats_of_world #cat_features #catstagram #cats🐱 #catsinbackpacks #rucksackliebe #backpackcat #catbackpack #backpackforcat #katzenrucksack #kitty #kitten #kittens #katze #katzen #katzenleben #katzenliebe❤️ #spazieren #walking #walkingwithcat #parkbench #park #schlossparkcharlottenburg #

A post shared by monika denne 🇩🇪 (@monikadenne) on

Wybierając plecak dla kota, w pierwszej kolejności sprawdź ofertę sprawdzonych sklepów zoologicznych. Ideałem byłby zakup w sklepie stacjonarnym. Tylko w ten sposób możesz osobiście sprawdzić produkt, przymierzyć go, ustalić, z czego został wykonany, czy ma odpowiednie certyfikaty. Jeśli stawiasz na zakupy przez internet, podobnie – zamawiaj ze znanych i zweryfikowanych źródeł lub bezpośrednio u producenta. Unikaj aukcji, zwłaszcza tych „okazyjnych” – dobrej jakości plecak dla kota kosztuje nawet kilkaset złotych, podobnie, jak porządny transporter.

Patrz na wykonanie

Plecak powinien być wykonany z wodoodpornego materiału, przy czym koniecznie musi mieć dobrą wentylację – otworki, ale również siateczki. Uwaga na popularny plastik – w upały może się niebezpiecznie nagrzewać, więc nie powinno być go zbyt dużo. Odradzamy też modele całkowicie przezroczyste, jak na zdjęciu powyżej. Nie zapewniają kotu żadnej prywatności, w dodatku wystawiają go na działanie promieni słonecznych i wścibskie spojrzenia, przed którymi mruczek nie ma gdzie się ukryć. Pojedyncze okienko w zupełności wystarczy – niech kot ma wybór, czy będzie chciał przez nie wyglądać, czy nie. Jeszcze lepsza (choć nie tak efektowna) jest siateczka – kot może przez nią obserwować otoczenie, przy czym sam nie czuje się „odkryty”.

Kluczowe jest też zabezpieczenie plecaka, czyli solidne zamki (nie do otwarcia przez kocią łapkę) i dodatkowe elementy do przypięcia szelek czy smyczy w głównej komorze. Plecaki z prawdziwego zdarzenia są w nie wyposażone. W ten sposób obniżamy ryzyko, że kot wyskoczy z plecaka na środku ulicy i ucieknie lub stanie mu się inna krzywda.

Kocie potrzeby na pierwszym miejscu

Odpowiedzialny i rozsądny opiekun nie przedłoży własnej próżności nad dobro własnego zwierzaka. Plecak dla kota dobrze wygląda na Instagramie i wzbudza zaciekawienie gapiów – to prawda. Jednak ostatecznie liczy się tylko to, czy przenoszony w nim mruczek jest zadowolony i bezpieczny. Jeśli twój pupil nie zechce oswoić z takim gadżetem, nie zmuszaj go do tego. Po prostu zwróć mu jego zwyczajny transporter. Pamiętaj, że koty to bardzo wrażliwe stworzenia, a stres bardzo negatywnie wpływa na ich zdrowie – zarówno psychiczne, jak i fizyczne.

Czy masz w domu plecak dla kota? Co myślisz o takiej alternatywnie dla toreb i plastikowych transporterków? Podziel się z nami swoją opinią w komentarzach.

Autor: Agata Kufel