Problem zagrożonych wyginięciem rysi nie leży w genach


Winą za malejącą liczebność populacji rysia iberyjskiego nie należy obarczać małej różnorodności genetycznej. Była ona bowiem charakterystyczna dla tego gatunku już tysiące lat wstecz - informują naukowcy.

Winą za malejącą liczebność populacji rysia iberyjskiego nie należy obarczać małej różnorodności genetycznej. Była ona bowiem charakterystyczna dla tego gatunku już tysiące lat wstecz – informują naukowcy, których badania opublikowano w piśmie "Molecular Ecology". 

Ryś iberyjski to dziś jeden z najbardziej zagrożonych wyginięciem gatunków kotów. Zniszczenie siedlisk, kłusownictwo i choroby dziesiątkujące króliki, stanowiące główne pożywienie rysi, spowodowały, że na Półwyspie Iberyjskim żyje obecnie jedynie około 250 osobników (w latach 60. było ich około 3 tys.). Ich skupiska można spotkać na dwóch izolowanych obszarach na południu Hiszpanii.

Zdaniem części ekspertów, brak różnorodności genetycznej, który utrudnia kojarzenie krewniacze i obniża zdolności adaptacyjne, stawia przetrwanie gatunku pod dużym znakiem zapytania.

Najnowsze badania mitochondrialnego DNA pobranego ze skamielin wykazują jednak, że różnorodność genetyczna rysi była bardzo niska już ponad 50 tys. lat temu przy prawdopodobnie stosunkowo niewielkich rozmiarach populacji. Mimo wszystko gatunek wciąż istnieje.

"O ile mi wiadomo, jest to pierwszy gatunek, u którego tak niska zmienność genetyczna występuje przez tak długi okres. Zazwyczaj różnorodność genetyczna żyjących dziś zwierząt była o wiele wyższa tysiące lat temu " – mówi autor badań prof. Mark Thomas z University College London, który kierował zespołem naukowców z Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Szwecji.

Dlaczego rysiom udało się to, co nie udało się innym gatunkom – nie wiadomo. Jednak, jeżeli ryś iberyjski zniknie, nie będzie to wina genów, lecz braku woli ocalenia go – podkreślają naukowcy.

PAP – Nauka w Polsce