Przestraszony kot

Na topie

Przestraszony kot. Skąd się biorą koci tchórze?

Co przeraża koty? Czy da się zrobić bohatera z kociego tchórza?

Filmiki z kotami biją rekordy popularności w internecie. Są nie tylko zabawne, ale i odprężają, jak dowiodły badania naukowe. Niektóre budzą jednak skrajne emocje. Pamiętacie modę na filmiki z kotami i ogórkami? Wszystkie były podobne: kot zajęty jedzeniem i człowiek, który niepostrzeżenie kładzie za nim zielony surowy ogórek. Reakcje mruczków po zauważeniu warzywa – też podobne – przestraszony kot w panicznym strachu odskakuje w bok lub w górę.

Proszę nie straszyć kotów!

Behawioryści przestrzegają przed straszeniem kotów dla zabawy. Wywołuje to u nich duży stres i może prowadzić do problemów behawioralnych oraz zdrowotnych – od zapaleń pęcherza moczowego po choroby wirusowe, zakaźne zapalenie otrzewnej, kocią białaczkę lub depresję. Dowiedziono, że stres osłabia układ odpornościowy. Dlatego dla dobra naszych milusińskich lepiej ich nie straszmy.

Skąd się biorą koci tchórze?

  • Mogą być urodzonymi introwertykami, zamkniętymi na nowe doświadczenia.
  • Mogą mieć wrodzoną niską odporność na stres i nie radzić sobie z nim.
  • Mogło im brakować kontaktu z nami.
  • Mogły mieć przykre doświadczenia, szczególnie z okresu kocięctwa.

Przestraszony kot – mruczki lubią rutynę

Koty boją się nie tylko ogórków, ale też innych przedmiotów, które nagle znajdą się w ich pobliżu, głośnych dźwięków (odkurzacz, szczekanie psa, płacz dziecka, odgłos przejeżdżającego samochodu, fajerwerki), przeprowadzek, zamknięcia w klatce, zmian w otoczeniu, odejścia ukochanego opiekuna. Krótko mówiąc – wszystkiego, co burzy codzienną znaną i bezpieczną rutynę.

Mały kotek
fot. Shutterstock

Bohater z długimi wąsami

Jedne koty boją się dzwonka do drzwi i chowają się do szafy. Inne śmiało witają gości, podchodzą z postawionym ogonem, a nawet wskakują na kolana. Jak zrobić z mruczka odważniaka?

  • Nie zabierać za wcześnie od mamy. Kotka musi nauczyć kociaka wszystkiego, co prawdziwy kot wiedzieć powinien. Kontakt z mamą rozwija w maluchu poczucie bezpieczeństwa i odwagę.
    Wcześnie się z nim zaprzyjaźnić, już od 3., 4. tygodnia życia. Kluczowe jest pierwsze 6 tygodni. W tym okresie kociak powinien mieć zapewniony kontrolowany, bezpieczny kontakt z dorosłymi i dziećmi (ale też z innymi kotami i przyjaznymi psami).
  • Wspólnie się bawić, to buduje zaufanie do ludzi. Być konsekwentnym. Jeśli raz pozwalamy kotu na jakieś zachowanie, a potem za to samo ganimy, wyrośnie na niezrównoważonego i lękliwego – nigdy ani nigdzie nie będzie się czuł bezpiecznie. Dotykać go i mówić do niego. Głaszczmy kota tak, jak lubi, unikajmy tarmoszenia po brzuszku, szarpania. Mówmy do niego miłym głosem.
  • Kochać go. Kochany kot jest pewniejszy siebie. Ale kochajmy go mądrze. Nie traktujmy jak dziecka, tylko dowiedzmy się, co koty lubią najbardziej i co daje im poczucie bezpieczeństwa – i tak właśnie postępujmy.
kot z jedzeniem
fot. Shutterstock

Jak oswajać dzikuska?

  • Jak najwcześniej. Największą szansę na oswojenie mają kocięta do ukończenia 3. miesiąca życia. Później jest to o wiele trudniejsze, a czasem wręcz niemożliwe.
  • Przez żołądek do serca. Na przynętę weźmy kawałeczki gotowanego kurczaka. Początkowo kładziemy je do miseczki. Potem kucamy i podajemy kotu na dłoni, ale nie dotykamy go. Po kilku dniach, gdy zacznie już śmielej brać jedzenie z ręki, spróbujmy go delikatnie pogłaskać.
  • Dzięki zabawom interaktywnym – za pomocą wędek i innych zabaw na odległość, bez dotykania zwierzęcia. Po paru dniach można próbować dotknąć dzikuska podczas zabawy. Z pomocą zabawek z kocimiętką lub walerianą, pozytywnie usposabiających koty.
  • Sięgając po feromony, krople Bacha, suplementy itp. – służą zmniejszeniu stresu zwierzęcia i wzmocnieniu poczucia bezpieczeństwa. Uspokajają, otwierają koty na nowe doświadczenia, w tym kontakt z człowiekiem.
  • Stawiając pudełko. Kot czuje się w nim bezpiecznie. Stopniowo opuszcza je na coraz dłużej, traktując jako bazę wypadową, w której może się schronić.

Przestraszony kot! Jak kot daje znać, że obleciał go strach?

Mruczek ma kilka sposobów na to, by nam zakomunikować, że jest przerażony. Wyraża to swoją postawą i różnymi zachowaniami:

Przestraszony kot
fot. Shutterstock

Mowa ciała

Zmienia się wyraz pyszczka, bo przestraszony kot kładzie uszy po sobie i ma rozszerzone źrenice. Poza tym kuli się i przypada do podłoża, podwija ogon pod siebie, jeży sierść.

Zastygnięcie w bezruchu

Jeśli wzięty na ręce kot się nie wyrywa ani nie ucieka, to jeszcze nie musi wcale oznaczać, że jest zadowolony – może być sparaliżowany strachem.

Agresja

Mruczek może zachować się agresywnie, jeśli przestraszony nie będzie miał możliwości ucieczki i schowania się. Wtedy podrapie, ugryzie lub zrobi jedno i drugie…

Ucieczka i chowanie się

Kot szuka kryjówki pod meblami, wanną, w szafie, skrzyni na pościel albo w innych trudno dostępnych, zacisznych miejscach.

Przeraźliwe miauczenie

Przestraszony kot miauczy głośno ostrym głosem (przypomina to dźwięki wydawane przez kotkę w rui). Chociaż może też – wręcz przeciwnie – zamilknąć z przerażenia (podobnie jak znieruchomieć ze strachu). Dużo zależy od tego, czy mruczek jest gadułą wydającym wiele dźwięków również przy innych okazjach, gdy nie jest zestresowany ani przerażony.

Autor: Joanna Nowakowska
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników