Robert Makłowicz i Winston


Gdybym był kotem… to bym opowiedział, jak to jest. Na razie jeszcze nie byłem.

Mój kot jest… niebieskim brytyjczykiem o arystokratycznych, wyspiarskich manierach.

Mój kot ma na imię… Winston, ponieważ… to wynika z jego pochodzenia.

Dostałem kota… nie dostałem kota, również w przenośni.

Mój kot najbardziej lubi… mieć święty spokój i samemu decydować o swych poczynaniach.

Lubię, gdy mój kot… rano delikatnie gryzie mnie w wystającą spod kołdry nogę, choć nie mam zielonego pojęcia, co chce przez to powiedzieć.

Mojemu kotu zazdroszczę… ilości czasu, który może przeznaczać na sen.

Z moim kotem mamy wspólne… poczucie niezależności.

Kot szczęśliwy to… kot syty i czujący miłość właścicieli.

Ludzie lubiący koty… to tylko ludzie lubiący koty i nic więcej.

Kocia muzyka to… określenie pejoratywne i trafne, bowiem kocie wrzaski godowe rzeczywiście bywają nie do zniesienia.

Najczęściej drę koty…  staram się tego nie czynić.

Na widok czarnego kota… nie robię nic, chyba że temu kotu akurat należy pomóc.

Najczęściej odwracają kota ogonem… oczywiście politycy.

Dlaczego nie pies? Pies to większe obowiązki i codzienny rytuał, o który trudno, gdy człowieka często nie ma w domu.

Gdybym nie miał kota… zastanawiałbym się, dlaczego nie mam kota

Gdybym był kotem… to bym opowiedział, jak to jest. Na razie jeszcze nie byłem.