Sąsiad chce uśpić kota „bo przeszkadza”? Nie jesteś bezradny!


Ostatnio co i raz można trafiać na dyskusje czy ogłoszenia, z których wynika, że właściciele chcą uśpić kota.

„Bo drapie kanapę”, „bo załatwia się poza kuwetą”, „bo już jest stary”, „bo dziecko ma alergię”. Część z ogłoszeń wstawiają sąsiedzi, czy znajomi, próbujący (i słusznie) znaleźć kotu nowy dom. Uwagę jednak zwraca poczucie bezsilności ludzi, mających kontakt z właścicielami, którzy chcą uśpić zwierzę.

Nie musimy czuć się bezradni. Koty są traktowane przez prawo szczególnie i do ich uśmiercenia może dojść tylko w wyjątkowych okolicznościach. Wiedząc o tym mamy szansę powstrzymać ludzi, którym przychodzą do głowy nieodpowiedzialne pomysły.

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt osoba, która z wyżej wymienionych „przyczyn” zabiłaby kota, popełniłaby przestępstwo, zagrożone karą do 3 lat więzienia. I nie ma tu żadnych wyjątków dla weterynarzy.

Pamiętajmy

Kto zabija, uśmierca zwierzę albo dokonuje uboju zwierzęcia z naruszeniem przepisów (…) podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

[Art. 35 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 1  Ustawy o ochronie zwierząt, tekst jednolity Dz.U. z 2017 r., poz. 1840]

Uwaga: Tej samej karze podlega osoba, która zwierzę porzuca.

[Art. 35 ust. 1a w związku z art. 6 ust. 1a oraz art. 6 ust. 2 punkt 11 ustawy o ochronie zwierząt].

Czy agresja może być powodem do uśpienia?

To że kot ma problemy z agresją – gryzie czy drapie właściciela, goni innych zwierzęcych domowników, także nie jest uzasadnieniem do uśpienia. Raczej do wizyty u behawiorysty lub weterynarza (przyczyną może być też choroba). Niektórzy próbują nadinterpretować tutaj przepis pozwalający na usuwanie osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia. Zapominają jednak o końcówce – jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia.  Dlatego to jest przepis, który można zastosować raczej do rozdrażnionego lwa, który uciekł z ZOO, biega wśród ludzi i nie da się na czas przyjechać z nabojami usypiającymi, a nie do problemów z agresją zwykłego kota domowego.

To kiedy można uśpić kota?

Tak naprawdę wszyscy dobrze wiemy, kiedy uśmiercenie pupila jest zasadne. Generalnie, kiedy jego stan jest tak ciężki, że niepotrzebnie się męczy i nie można mu już pomóc.

W ustawie o ochronie zwierząt użyto określenia „konieczność bezzwłocznego uśmiercenia” [art. 6 ust. 1 pkt 3 ustawy] i na wszelki wypadek od razu je wyraźnie zdefiniowano, żeby nie dochodziło do nadinterpretacji.

Jest to zatem:

„obiektywny stan rzeczy stwierdzony, w miarę możliwości, przez lekarza weterynarii, polegający na tym, że zwierzę może dalej żyć jedynie cierpiąc i znosząc ból, a moralnym obowiązkiem człowieka staje się skrócenie cierpień zwierzęcia” [art. 4 pkt 3 Ustawy o ochronie zwierząt].

Oprócz tego do zabicia zwierzęcia domowego mogłoby dojść jeszcze w przypadku sytuacji poważnego zagrożenia sanitarnego dla ludzi i zwierząt (ale to praktycznie nigdy nie dotyczy kotów niewychodzących) oraz w przypadku usypiania ślepych miotów.

Prawo wcale nie nakazuje usypiania ślepych miotów

Wbrew upowszechnianym czasem próbom nadinterpretacji, ustawa o ochronie zwierząt nigdzie nie nakazuje usypiania ślepych miotów. Jedynie, w drodze wyjątku, nie traktuje usypiania ślepych miotów jako przestępstwa.

Swoją drogą wyjątek ten wzbudza na tyle duże kontrowersje, że nie wiadomo, czy nie zostanie za jakiś czas usunięty z ustawy. Temat jest poruszany w mediach, interpelacjach poselskich, pojawiają się już też pierwsze miejsca, jak np. Radom, gdzie podobno od kilku lat żaden weterynarz nie chce usypiać ślepych miotów.

Jakiś czas temu wielkie poruszenie wzbudziła historia o tym, jak strażacy w brawurowej akcji uratowali szczenięta (które prawo traktuje podobnie jak kocięta) z matką, a schronisko, któremu ratownicy ufnie przekazali psiaki, bezzwłocznie uśpiło maluchy. Gdyby strażacy wiedzieli, że oddają je na śmierć, nigdy by tego nie zrobili. To swoją drogą też ostrzeżenie dla ludzi, którzy po znalezieniu ślepych kociąt, chcieliby je przekazać osobom potrafiącym zapewnić im lepszą opiekę, żeby najpierw upewnili się, jakie podejście stosowane jest tam, gdzie je przekazują.

Porzucanie, topienie i zabijanie w inny sposób, także ślepych miotów, jest karane

Ślepe mioty nie są całkiem wyjęte spod prawa. Mogą zostać uśpione tylko w humanitarny sposób przez weterynarza. Ale jeśli ktoś spróbowałby je zabić „tradycyjnymi” metodami, np. przez utopienie albo by je porzucił, to nadal popełniłby przestępstwo. W zależności od sytuacji zagrożone karą 3 albo nawet 5 lat (w przypadku szczególnego okrucieństwa).

Uśmiercenie zawsze musi być humanitarne

Art. 33 ust. 1a Ustawy o ochronie zwierząt:
Uśmiercanie zwierząt może odbywać się wyłącznie w sposób humanitarny polegający na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego.

To znaczy, że nawet weterynarz, w przypadku kiedy uśmiercenie jest dopuszczalne, nie może od razu podać kotu śmiertelnego zastrzyku (ponieważ wiązałoby się z tym zbyt duże cierpienie) tylko najpierw powinien kota wprowadzić w narkozę.

Zapamiętajcie: tylko w bardzo wyjątkowych sytuacjach możliwe jest uśmiercenie kota, a nawet wtedy konieczne jest zrobienie tego w humanitarny sposób.

Autor: Marta Wieszczycka, prawnik