Scrappy – koci Michael Jackson


Scrappy liczy 17 lat i jest niezwykle umaszczonym kotem. Na pierwszy rzut oka - biało-czarny szylkret. Ale Scrappy był do niedawna kruczoczarnym kotem, i dopiero kilka lat temu stał się ciapkowany. Dlaczego?

Według informacji na fanpage Scrappy’ego, urodził się w 1997 roku jako czarny kociak. W 2004 roku zaczął bieleć miejscami, aż zyskał tak niezwykły wzór sierści. Być może kot cierpi na tę samą przypadłość, co Michael Jackson – bielactwo nabyte (vitligo).
Mimo swojego wieku kocurek jest w świetnej kondycji zdrowotnej.

Bielactwo nabyte jest niezwykle rzadko spotykane wśród kotów. Najczęściej dotyka czarno umaszczone koty. Powstaje na skutek miejscowej depigmentacji skóry i sierści, spowodowanej wymieraniem melanocytów, komórek odpowiedzialnych za barwę. Niektórzy wiążą je z wystąpieniem w życiu zwierzęcia silnego elementu stresowego. Według innych melanocyty niszczone są przez układ odpornościowy. Teorię autoimmunologiczną potwierdza wykrycie przeciwciał niszczących komórki barwnikowe u  psów, kotów i koni chorujących na bielactwo.

Zmiany bielacze u zwierząt mogą też powstawać samoistnie na skutek nadmiernej ekspozycji na promienie UV lub wtórnie po uszkodzeniach skóry ( urazy, skaleczenia).

U kotów sugeruje się też oddziaływanie czynników genetycznych i związanego z nimi dziedziczenia wielogenowego opierającego się na genach autosomalnych dominujących. Wśród kotów rasowych najbardziej zagrożone bielactwem nabytym są koty syjamskie. Choroba ta powoduje głównie defekt kosmetyczny, nie wpływa na prawidłowe funkcjonowanie zwierząt.

Istnieje jeszcze jeden rodzaj bielactwa – wrodzone, czyli albinizm. Miejscowy lub całkowity brak pigmentu w skórze i jej wytworach ujawnia się już w chwili narodzin.

fot. Facebook