Serwal uciekł z domu. Wciąż trwają poszukiwania rocznej Kiary

fot. Shutterstock

Już od kilku dni trwają poszukiwania rocznej Kiary. Serwal uciekł z domu 5 listopada, a jego miejsce pobytu nadal jest nieznane.

Ma rok, zachwycające umaszczenie i jest serwalem, w dodatku poszukiwanym. Kiara – bo tak ma na imię jeden z najpiękniejszych dzikich kotów – uciekła z domu 5 listopada. Czyżby poczuła zew natury? Choć od zaginięcia minęło kilka dni, wciąż nie wiadomo, gdzie przebywa. 

Serwal uciekł z domu

W sobotę, 6 listopada zrozpaczona opiekunka Kiary opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformowała o zaginięciu serwala, a mieszkańców Żytna i okolic poprosiła o zachowanie ostrożności oraz czujności. Dokąd mógł udać się serwal? Jak zaznaczyła opiekunka Kiary, kocica „może znajdować się w okolicznych miejscowościach, w lesie lub innych przydomowych schronieniach”. Serwal, który uciekł z domu, został odchowany na butelce i żył wyłącznie wśród domowników – Kiara była kotką niewychodząca.  

Nie możemy się z tym pogodzić. Spała z nami, był to członek naszej rodziny. Kiara ma rok, od zawsze mieszkała z nami, wychowaliśmy ją na butelce. Nie była kotem wychodzącym na zewnątrz. Nie jest agresywna i boi się obcych ludzi. Przez tę sytuację może być wystraszona. Jej znakiem szczególnym jest złamany ogon tuż przy ciele i musi regularnie przyjmować leki – mówi opiekunka serwala.  

Nagroda pieniężna dla znalazcy

Każda osoba, która widziała Kiarę bądź ma cenne informacje, które pomogą ustalić miejsce pobytu serwala, proszona jest o pilny kontakt z opiekunką kota pod numerem telefonu 696 697 668. Dla znalazcy przewidziana jest nagroda pieniężna. Więcej zdjęć Kiary można zobaczyć pod tym linkiem: www.se.pl.

Po co nam serwal w domu?

Jeszcze kilka lat temu bylibyśmy zszokowani widokiem serwala w mieszkaniu czy na smyczy. Dziś taki widok już praktycznie nikogo nie dziwi. Jak podkreśla Maciej Bielak, działacz na rzecz dzikich zwierząt, aktywista i edukator, „zaledwie w ciągu kilku lat w Polsce zarejestrowano około stu serwali”. Przypomnijmy, że jest to średniej wielkości drapieżny ssak z rodziny kotowatych. W naturalnym środowisku można go spotkać najczęściej na południe od Sahary. Uznawany jest za drugiego najszybszego kota na świecie – zaraz po gepardzie (biega z prędkością 80 km/h). Choć serwal żyje samotnie, daje się oswoić. W związku z tym coraz więcej ludzi trzyma je w domu jako domowe koty. Pytanie tylko, czy człowiek rzeczywiście zdaje sobie sprawę z tego, jakie są potrzeby dzikiego zwierzęcia? Czy jest w stanie zapewnić serwalowi warunki tożsame z jego instynktem? Wielu opiekunów nie jest w stanie stworzyć odpowiednich warunków kotom domowym, o dzikich już nie wspominając.  

Choćby te zwierzęta miały zapewnioną odpowiednią dietę, czysty wybieg, opiekę weterynaryjną i atencję właściciela, to nadal są i czują się jak psy na łańcuchu – mówi Maciej Bielak (warszawa.wyborcza.pl).  

O tym, że w serwalu, który choć mieszka z człowiekiem pod jednym dachem, wciąż drzemią prawdziwe instynkty, na własnej skórze przekonał się m.in. ukraiński tenisista – Ołeksandr Dołhopołow. Kot wgryzł się w jego łydkę. 

Nadal chcecie serwala? Najpierw zastanówcie się, czy dacie mu radę. To nie jest słodki domowy kociak. Ten kot wymaga szacunku. Ma ładne, proste zęby, które weszły idealnie – napisał pod zdjęciem na Instagramie tenisista (www.wprost.pl).

Może więc, zamiast decydować się na serwala, lepiej rozważyć jego domową wersję – czyli kota rasy savannah? A co wy myślicie o trzymaniu dzikich kotów jako zwierzęta domowe?

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Koty.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „Poznaj całą prawdę o kotach”

źródła: enowiny.pl, warszawa.wyborcza.pl, www.wprost.pl

Autor: Magdalena Olesińska
Array
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Michalina
Michalina
16 dni temu

wybaczcie przykro mi ale szczerze? gdybym miała takiego kota to bym już zainwestowała w obroże z baaardzo dobrym GPS. Bo to nie jest ciamajdowaty Garfield tylko o wiele większy dziki kot