Soczi – za olimpiadę płacą bezdomne zwierzęta


Wbrew oficjalnej rezygnacji z zabicia ponad 2000 bezpańskich psów i kotów przed igrzyskami olimpijskimi w Soczi, władze miasta po cichu wynajęły do tego zadania prywatną firmę - alarmują media i działacze praw człowieka.

Wbrew oficjalnej rezygnacji z zabicia ponad 2000 bezpańskich psów i kotów przed igrzyskami olimpijskimi w Soczi, władze miasta po cichu wynajęły do tego zadania prywatną firmę – alarmują media i działacze praw człowieka – donosi Wyborcza.

W kwietniu ubiegłego roku władze Soczi zaoferowały ponad 1,7 mln rubli (ok. 152 tys. zł) dla firmy, która podejmie się zabicia dwóch tysięcy bezdomnych psów i kotów w Soczi w latach 2013-2015. Rzecznik ratusza tłumaczył wówczas, że decyzja ta jest podyktowana troską o bezpieczeństwo zagranicznych gości przybywających na olimpiadę oraz chęcią poprawienia wizerunku miasta.

Plany te wywołały jednak oburzenie opinii międzynarodowej i obrońców praw zwierząt, więc oficjalnie się z nich wycofano. Obrońcy zwierząt alarmują jednak, że wałęsające się po ulicach psy i koty są zabijane nocami przy cichym przyzwoleniu władz. Doniesienia te potwierdziła kilka dni temu amerykańska stacja telewizyjna ABC News. Dziennikarze stacji dotarli do Aleksieja Sorokina, który twierdzi, że jest właścicielem firmy zwalczającej szkodniki Basia Services, wynajętej przez władze miejskie do likwidacji bezdomnych zwierząt przed igrzyskami.

– Proszę sobie wyobrazić, że podczas igrzysk olimpijskich skoczek narciarski ląduje na ziemi z prędkością 130 km na godzinę i wpada na psa. Miałoby to skutki śmiertelne dla skoczka i dla psa. Ulice muszą być oczyszczone z bezpańskich psów, nawet jeśli oznacza to, że muszą zostać uśpione. Jestem za prawem ludzi do chodzenia po ulicach bez obawy przed atakiem stada psów. Nazywajmy rzeczy po imieniu, te psy to biologiczne śmieci – powiedział w rozmowie telefonicznej z dziennikarzami ABC News.

Sorokin nie zdradził, ile zwierząt w ten sposób uśmierciła jego firma. Ile i w jaki sposób zostało wyłapanych, ani co zrobiono ze zwłokami.

W Soczi zabiegi sterylizacji są rzadkie, z uwagi na wysokie koszta. W samym mieście nie ma ani jednego schroniska dla zwierząt bezdomnych.

 

Tyle za Wyborcza. A co na Facebooku?

Wpis z profilu użytkownika Polityka gmin wobec zwierząt:

 

Rosja – schronisko dla zwierząt wspierane przez rosyjskiego miliardera jest zaangażowane w szaleńczym wysiłku ostatniej szansy, aby uratować setki bezdomnych psów w obliczu zagrożenia śmiercią, zanim rozpoczną się tu Zimowe Igrzyska Olimpijskie.

Już setki zwierząt zostało zabitych, a władze lokalne najwyraźniej chcą się pozbyć bezpańskich psów z ulic przed piątkową ceremonii otwarcia.

Powiedziano nam: „Albo zabierzecie wszystkie psy z wioski olimpijskiej albo będziemy do nich strzelać”

Lokalni obrońcy praw zwierząt mówią wiele bezdomnych psów to zwierzęta, lub potomstwo zwierząt, porzucone przez rodziny, których domy z ogrodem zostały zburzone w ciągu ostatnich kilku lat, aby zrobić miejsce dla olimpijskich budynkow i którzy dostali nowe nowych mieszkania w budynkach, gdzie utrzymanie zwierzaka jest często postrzegane jako niepożądane.

Tatyana Leshchenko, adwokat praw zwierząt, powiedziała, że około 300 psów miesiecznie było zabijanych w Soczi, w cenie 25 dolarów do 35 dolarów każdy.

http://www.nytimes.com/2014/02/06/sports/olympics/racing-to-save-dogs-roaming-around-sochi.html

Niektóre z nich leżą na ziemi, kąpią sie w promieniach słońca z zamkniętymi oczami. … podczas gdy inne chętnych szczekaja do zwiedząjących, prawie błagąjąc, aby je zabrać. Podrywają sie i zaczynają szczekac gdy Jenya Popow, 25, który został zatrudniony do pracy i mieszka w pobliskim baraku z aluminium wyposażonym w małe łóżko, piec i kilka worków karmy dla psów, wychodzi okolo 15:30 z dużym srebrnym wiadrem.

http://www.usatoday.com/story/sports/olympics/sochi/2014/02/06/stay-dogs-sochi-olympics/5259005/?sf22509078=1

Raport miejscowej organizacji (w j, rosyjskim UWAGA DRASTYCZNE ZDJECIA)): http://presidentinternet.net/zapahlosmertyuvpredveriiolimpiadu-880.html