Sztuczne futro czy z kota?


Sztuczne futro - informację tę można znaleźć na wielu metkach. Większość nie zdaje sobie sprawy, że ten przyjemny w dotyku materiał to nie syntetyk tylko kocia lub psia skóra.

Sztuczne futro – informację tę można znaleźć na wielu metkach.
Większość nie zdaje sobie sprawy, że ten przyjemny w dotyku materiał to nie syntetyk tylko kocia lub psia skóra.
Każdego roku w Azji morduje się w barbarzyński sposób lub obdziera żywcem ze skóry około dwa miliony psów i kotów w celu pozyskania ich futra. Później futro jest farbowane i po cichu transportowane do Europy.
W Chinach nie ma żadnej ustawy, która mogłaby chronić koty i psy. W ten sposób państwo bez problemu może zaopatrywać światowy rynek w tanie futra.
Do wytworzenia zaledwie jednego płaszcza potrzeba około dwudziestu szczeniąt!
Badania międzynarodowej organizacji ochrony zwierząt Humane Society International wykazują, że na rynku europejskim psie i kocie skóry są wszechobecne.
Materiały są nie oznakowane, co zapewnia im bytność na rynku europejskim. Na metkach znajdziemy chińskiego wilka, samojeda, szakala azjatyckiego lub jenota, a tak naprawdę skórę zdarto ze zwierząt domowych.
Obdarty ze skóry, żywy, świadomy… wg raportu PETA serce niektórych zwierząt obdartych ze skóry bije jeszcze do 10 minut po oskalpowaniu.

W Chinach istnieje wielkoprzemysłowa hodowla zwierząt na futra. Zwierzęta hodowane są na wielotysięcznych fermach, a następnie transportowane w ciasnych klatkach na targ. Tam są sprzedawane i na miejscu zabijane i obdzierane ze skóry – powiedział Gzyra. Jego zdaniem, w krajach europejskich powinien obowiązywać zakaz importu chińskich futer.
Dodał, że protesty w tej sprawie odbywają się w tym tygodniu w ok. 30 krajach m.in. Turcji, Austrii, Szwecji, Anglii, Włoszech, Hiszpanii, Francji, Brazylii.
Powiedział dziennikarzom, że futra zwierząt z Chin wykorzystywane są do produkcji płaszczy, kurtek, kapeluszy, rękawiczek oraz elementów do „dekoracji”, a także koców i zabawek. (autor: Nadia El Bennich; tłumaczenie: Agnieszka Leja)

W Unii Europejskiej od kilku lat obowiązuje całkowity zakaz importu skór z psów i kotów.

 

Czy faktycznie możliwa jest sprzedaż prawdziwej skóry z oznaczeniem sztuczna?

Prawdziwe futro uważane było zawsze za luksus, co poswiadczała też cena, o wiele wyższa od ceny futerka syntetycznego.
Na skutek głośnych akcji PETA i innych aktywistów na świecie wzrósł popyt na sztuczne futra. Nawet znane marki zaczęły sprzedawać futra królików, jenotów i norek jako sztuczne. Chodzi o wzrost sprzedaży.
O fałszowanie etykiet oskarżono m.in. takich potentatów jak Neiman Marcus, Eminent oraz DrJays.com.
Bezpośrednią przyczyną podawania nieprawdziwych informacji na metkach bywa niedbalstwo, związane m.in. z kiepską kontrolą łańcucha dostaw. W Chinach odzież produkowana jest po kosztach. A tańsze od sztucznego futra jest futro z jenotów. Właśnie ono przysparza teraz amerykańskim markom tyle kłopotów.
O oszukiwanie konsumentów oskarżony został ostatnio Marc Jacobs. Kurtki od projektanta wykończone miały być sztucznym futrem, okazało się, że wykończone były prawdziwym. Organizacja Humane Society, która zajmowała się sprawą, zarzuciła mu więc kłamstwo, bo metka powinna zawierać prawdziwe informacje o składzie odzieży.

 

Na szczęście coś się zmienia. W mediach pojawiają się informacje o chińskich aktywistach przechwycających transporty psów i kotów do ubojni. W szkołach prowadzone są zajęcia z dziećmi mające na celu pokazanie, iż pies potrafi być wspaniałym przyjacielem. Kucharze i weterynarze podkreślają, że psie i kocie mięso nie służy zdrowiu (wielu uważało dotychczas, że mięsa te zawierają lecznicze właściwości). To jednak nadal kropla w morzu.
Sami Chińczycy bronią się, mówiąc iż skoro jest zapotrzebowanie na skóry, to je dostarczają.
W dobie globalizacji produkty wielu znanych marek odzieżowych powstają właśnie tam, gdzie jest tania siła robocza i surowce – w Chinach.

Jak odróżnić sztuczną skórę lub futro od prawdziwego? Wystarczy podpalić kawałek skóry – prawdziwa ma zapach podobny do palonych włosów, sztuczna – zapach syntetyku.