Niezwykłe koty. Ukochane zwierzęta uratowały ją przed rakiem


Doody mieszkała wraz z mężem i trójką kotów: Rennim, Dinky i Jaffim. Pewnego dnia jej uwagę zwróciło inne niż zwykle zachowanie kotów.

Dziś Stephanie Doody wie to na pewno – to koty uratowały ją przed rakiem i zawdzięcza im życie. 55-letnia Stephanie Doody mieszka wraz z mężem i trójką kotów: Rennim, Dinky i Jaffim. Nie miała żadnych objawów nowotworu i uważała się za całkowicie zdrową. Jej uwagę zwróciło inne niż zwykle zachowanie jej kotów.

Niezwykłe koty – niezwykłe zachowanie

Wszystko zaczęło się w lutym 2014 roku. Początkowo wszystkie trzy zwierzaki, jakby się zmówiły, siadały na przemian na jej kolanach i nerwowo trącały ją w okolice żołądka. Wszędzie też za nią chodziły. Kobieta śmiała się z nowych zwyczajów swoich pupili. Minęło pół roku i Jaffa zaczął często kłaść głowę na jej brzuchu, gdy spała lub leżała. Ok, trochę straciła na wadze, ale w końcu było lato, a latem wiele osób chudnie ten jeden czy trzy kilogramy.

Stephanie postanowiła posłuchać intuicji swoich kotów i – dla spokoju sumienia bardziej – udała się do lekarza. Podejrzewano torbiel jajnika, raka jajnika, raka jelita grubego. I wszystkie je wykluczono. Dopiero we wrześniu udało się zdiagnozować Stephanie. Cierpiała na rodzaj rzadkiego raka otrzewnej. Zazwyczaj nie daje on niepokojących sygnałów, a pierwsze objawy pojawiają się wówczas, gdy jest już za późno na skuteczne leczenie.
W październiku przeprowadzono 12-godzinny zabieg, podczas którego usunięto kobiecie fragmenty jelita, śledzionę, pęcherzyk żółciowy i macicę.

Przeżyła

Gdy wróciła ze szpitala do domu, kobieta zauważyła kolejną zmianę w zachowaniu swoich pupili. Już nie chodziły za nią jak cienie, skończyło się też trącanie brzucha. Zrobiły swoje i zajęły się swoimi sprawami.

Stephanie ze łzami w oczach mówi, że to ukochane koty uratowały jej życie i że teraz kocha je jeszcze mocniej.

źródło: mirror.o.uk