Usuwanie kamienia nazębnego u kotów – czy można bez znieczulenia?


U kotów, podobnie jak u ludzi, z czasem następuje gromadzenie się na zębach osadu i kamienia. U jednych osobników szybciej, już w wieku kilku miesięcy, u innych dopiero po kilku latach.

Zależy to od wielu czynników, w tym rodzaju pożywienia, stosowanej profilaktyki czy składu śliny – cech osobniczych. Sam miękki osad możemy sami łatwo usunąć, choćby przez regularne mycie zębów kotu. Osad z bakterii i resztek pożywienia twardniejąc, zamienia się w kamień nazębny, a tego nie da się już usunąć w warunkach domowych, konieczna jest wizyta w lecznicy i zabieg pod narkozą – dożylną lub wziewną. Inaczej niż u ludzi, nie można bez zastosowania znieczulenia skutecznie oczyścić z kamienia kocich zębów – kot nie człowiek, spokojnie nie posiedzi z otwartym pyszczkiem i nie będzie współpracował z lekarzem weterynarii. Pozostawienie kamienia nazębnego sprzyja rozwojowi chorób przyzębia i jamy ustnej.

Choroby jamy ustnej (w tym choroby zębów i przyzębia) stanowią jedne z najczęstszych i najważniejszych problemów zdrowotnych diagnozowanych u zwierząt w Wielkiej Brytanii i Europie. Skuteczne leczenie tych problemów jest istotną częścią weterynaryjnej opieki zdrowotnej. Bardzo ważnym elementem leczenia to profesjonalnie wykonane badanie stomatologiczne i zabieg profilaktyczny obejmujący usunięcie osadów nazębnych oraz polerowanie koron zębowych.

Najważniejszym obszarem badania i usuwania osadów nazębnych to rowek dziąsłowy i ewentualne kieszenie przyzębia. Jest to obszar poniżej linii dziąseł wokół zębów. Delikatne tkanki przyzębia mocujące ząb do zębodołu łatwo ulegają uszkodzeniu. Takie uszkodzenie prowadzi do powstania stanu zapalnego, bólu i utraty zębów.
Usuwanie osadów nazębnych wymaga stosowanie ostrych narzędzi i/lub ultradźwiękowych urządzeń chłodzonych prysznicem wodnym. Nagłe i niekontrolowane ruchy głowy podczas usuwania osadów mogą łatwo spowodować uszkodzenia przyzębia. Skaling poniżej linii dziąseł jest zawsze trudny i wymaga precyzji. Jest to możliwe do wykonania bez znieczulenia ogólnego u człowieka, w oparciu o świadomą tolerancję i współpracę leczonego z leczącym. Przytomne zwierzęta zwykle niechętnie pozostają nieruchome, w czasie wykonywania różnych zabiegów.

Samo usunięcie widocznego naddziąsłowego kamienia nazębnego jest nieistotne w leczeniu chorób przyzębia. Jedynym efektem takiego “zabiegu” jest poprawa wyglądu uzębienia zaś groźne jest tworzenie fałszywego poczucia, że wykonało się coś ważnego i poprawiającego stan zdrowia. W ten sposób często opóźnia się moment wykonania skutecznego leczenia, które może być przeprowadzone przez kompetentnego lekarza weterynarii.

Wiele z możliwych patologii jamy ustnej może być zdiagnozowane jedynie w trakcie dokładnego badania w znieczuleniu ogólnym. Niektórych struktur po prostu nie da się zbadać u przytomnego pacjenta. Wczesne formy chorób nowotworowych da się wykryć tylko gdy zwierzę jest znieczulone. Opóźnienie w rozpoznaniu tych problemów może oznaczać, że stają się one znacznie trudniejsze lub nawet niemożliwe do wyleczenia. Badanie radiologiczne jest niezbędne w diagnostyce chorób jamy ustnej. Dobrej jakości radiogramy uzębienia można wykonać jedynie w znieczuleniu ogólnym.

Nowoczesne procedury anestezjologiczne wraz z właściwym monitorowaniem stanu pacjenta noszą bardzo niski poziom ryzyka. Generalnie rzecz biorąc, korzyści skutecznego leczenia stomatologicznego i przyzębia znacznie przewyższają ryzyko znieczulenia. Korzystanie ze znieczulenia wziewnego, w którym rurka dotchawicza dostarcza gazu znieczulającego bezpośrednio do tchawicy chroni pacjenta przed wdychaniem zanieczyszczeń powstających w trakcie usuwania osadów nazębnych.

W trakcie „zabiegów stomatologicznych wykonywanych bez znieczulenia”

  • Nie da się wykonać dokładnego badania jamy ustnej i niezwykle ważne informacje mogą być pominięte lub ich rozpoznanie jest opóźnione;
  • Nie jest możliwe pełne i skuteczne oczyszczenie najważniejszych obszarów przyzębia z osadów nazębnych;
  • Może dojść do uszkodzenia tkanek miękkich otaczających zęby;
  • Może dojść do sytuacji będących w konsekwencji źródłem bólu i zakażenia;
  • Nie da się wyleczyć chorób przyzębia a więc leczenie właściwe jest opóźnione do momentu przeprowadzenia odpowiedniej pielęgnacji jamy ustnej;
  • Powstaje fałszywe przekonanie poprawy stanu pacjenta, chyba że właściciele zwierząt są świadomi, że efekty takiego działania są powierzchowne i pozorne.

 

W opracowaniu wykorzystano oświadczenie Kliniki Arka z Krakowa dostępne na Facebooku.