Walka o koty w Krakowie


Kraków od 2012r. nie finansuje sterylizacji kotów poza schroniskiem. Prawnicy pracujący na zlecenie miasta twierdzą, że zgodnie ze znowelizowaną ustawą o ochronie zwierząt koty wolno żyjące mogą być sterylizowane tylko w schronisku i mają czekać na domy.

Kraków od 2012r. nie finansuje sterylizacji wolno żyjących kotów poza schroniskiem. w lecznicach, powołując się na opinię swoich prawników oraz interpretację Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi znowelizowanej ustawy o ochronie zwierząt. Zdaniem urzędników, wyłapywanie, sterylizacja i wypuszczanie wolno żyjących kotów jest niezgodne z przepisami, bo wszystkie wyłapane jako zwierzęta bezdomne mają trafić do schroniska. Tylko w azylu mogą być sterylizowane i tam do skutku mają czekać na adopcję. Nie wolno ich po zabiegu wypuścić do środowiska, w którym do tej pory egzystowały. Mają zostać w azylu i czekać na nowych opiekunów. W przypadku dzikich kotów adopcja graniczy z cudem. Zamykanie w schronisku to często dla nich wyrok. Odporność kotów natychmiast spada, zabija je stres.

To zadziwiająca interpretacja, bo według ustawy zwierzęta bezdomne to te, które uciekły, zabłąkały się lub zostały porzucone przez człowieka, a nie ma możliwości ustalenia ich właściciela (uoz, rozdział 1, art. 4, pkt. 16). A przecież koty wolno żyjące w mieście nikomu nie uciekły, one po prostu żyją obok nas. Według krakowskich urzędników to jednak zwierzęta bezdomne.


– Wszystkie opinie prawne i pisma w sprawie sterylizacji wolno żyjących kotów zostały przesłane do Regionalnej Izby Obrachunkowej – poinformowała na sesji rady miasta Ewa Olszowska, dyrektor Wydziału Kształtowania Środowiska.- Wśród dokumentów jest orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, o którym pisałam i które wysłałam do UMK. WSA uznał, że koty wolno żyjące nie są zwierzętami bezdomnymi, a w świetle ustawy o ochronie zwierząt do schroniska mają trafiać tylko bezdomne psy i koty.

O tym czy w Krakowie można sterylizować poza schroniskiem wolno żyjące koty ma zdecydować RIO. Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska zapewniła, że w razie pozytywnej opinii kwota 15 tys. zł przeznaczona na sterylizację zostanie zwiększona.

Na sterylizację wolno żyjących kotów w poprzednich latach Wydział Kształtowania Środowiska UMK rezerwował 20 tys. złotych, na ich dokarmianie w sezonie jesienno -zimowym w 2013 roku miasto Kraków wyłożyło 6 tys. złotych. W zeszłym roku pieniądze przeznaczone na sterylizację, której nie było, przesunięto na dokarmianie kotów. Kwota zwiększyła się do 14 tys. złotych. W tym roku na dokarmianie zarezerwowano 25 tys. złotych.

Dla porównania w 2013 roku Wrocław kupił karmę dla dachowców za 95 tys. złotych, Warszawa od kwietnia 2014 do końca stycznia 2015r. wydała na ten cel 820 tys. złotych. Jest jeszcze jedna różnica – jedzenie dla kotów przekazywane jest organizacjom pozarządowym i karmicielom przez cały rok. Najwyraźniej inne miasta nie zakładają, że zwierzęta na wiosnę i w lecie wyżywią się same.

Sytuacja jest kuriozalna, bo na podstawie tej samej ustawy niektóre miasta sterylizują wolno żyjące koty poza schroniskami, inne twierdzą, że to nielegalne. Zdaniem urzędników winne są niejednoznaczne zapisy ustawy, które trzeba zmienić.
 

To, co krakowscy urzędnicy uważają za niezgodne z przepisami, Główny Lekarz Weterynarii zaleca jako dobrą praktykę. W dokumencie „Zasady dobrych praktyk w sprawie programów opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt, uchwalanych przez rady gmin”, dostępnym na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Weterynarii, stwierdzono, że „koty wolno żyjące nie powinny być wyłapywane i przekazywane do schronisk z uwagi na duże rozprzestrzenianie się gryzoni w ekosystemie miejskim”.

 

źródło

źródło