Walka ze szczurami w programie wyborczym


Jak szacują eksperci, Rzym zamieszkuje około 6 milionów szczurów i myszy - dwa razy więcej niż ludzi. Jedynym miejscem wolnym od gryzoni jest Forum Argentino, zamieszkiwane stale przez kilkadziesiąt kotów.

Jak szacują eksperci, Rzym zamieszkuje około 6 milionów szczurów i myszy – dwa razy więcej niż ludzi. Jedynym miejscem wolnym od gryzoni jest Forum Argentino, zamieszkiwane stale przez kilkadziesiąt kotów.

Koty mogą nie tylko pomóc zwalczyć szczury, ale i zdobyć fotel mera Rzymu. Kandydat na to stanowisko, Antonio Razzi, zaproponował bowiem radykalne rozwiązanie problemu szczurów – walkę z plagą gryzoni w sposób ekologiczny – przy pomocy kotów i starszych Włoszek. Żadnych trutek, tylko koty i starsze panie, którym będzie się płacić za utrzymanie mruczącej armii.

Zdaniem Razzi, aby pomysł się udał, w Rzymie powinno zamieszkać 500 tysięcy kotów. Podobno już znalazł dostawców kotów z Azji. Rzym od zawsze miał problemy ze szczurami, jednak w ostatnich miesiącach populacja tych zwierząt rozrosła się, na nic nie pomogły deratyzacje przy pomocy środków chemicznych. Skąd tyle szczurów w mieście zamieszkiwanym przez tysiące kotów? Podobno włoskie koty stały się zbyt leniwe po masowo przeprowadzanych w ostatnich latach zabiegach sterylizacji.

Czy na pewno?
Koty polują, bo tak nakazuje im instynkt, niekoniecznie głód. Ich łowność nie zależy od płci ani tego, czy były poddane sterylizacji czy nie. Na dodatek sam zapach kota działa na gryzonie odstraszająco. A może rzymskie koty są jakieś inne?