Wesele na tysiąc kotów


Pewna kanadyjska para zaprosiła na swój ślub tysiąc gości. Nie byłoby w tym nic aż tak dziwnego, gdyby nie fakt, że... wszyscy goście to koty.

Pewna kanadyjska para zaprosiła na swój ślub tysiąc gości. Nie byłoby w tym nic aż tak dziwnego, gdyby nie fakt, że… wszyscy goście to koty.

Uroczystość odbyła się w maju br w Cat House w Kalifornii. Jest to największe w Stanach Zjednoczonych schronienie dla bezdomnych kotów, w którym nie zabija się zwierząt. Nie ma tu klatek, a koty żyją jak w raju.

To właśnie założycielka Cat House, Lynea Lattanzio, wzięła tutaj ślub. Narzeczony dzieli jej pasję do pomagania zwierzętom i podziwia oddanie potrzebującym. Bez trudu zgodził się na nietypowe zaślubiny. Para była razem od trzech lat. Zamiast prezentów ślubnych poprosiła gości – tych „ludzkich” – o datki na rzecz Cat House. Zamiast prezentów dla młodej pary.

źródło: telegraph.co.uk