Jak powinno się wprowadzić drugiego kota do domu?


Koty mają słabo rozwinięte zachowania stadne, za to mocno - terytorialne. Długoletni koci jedynacy ciężko zaprzyjaźniają się z drugim kotem, jednak - jest możliwe, że przynajmniej będą się tolerować. Warunek - nowego kota wprowadzać trzeba ostrożnie.

Ile razy słyszeliśmy: proszę wziąć dwa koty od razu, bo dwa koty lepiej się chowają, mają towarzystwo do zabaw, nie spędzają czasu gdy nas nie ma same w domu, nie nudzą się. To prawda. „Dokocenie” od razu dwoma kotami ma tę dodatkową zaletę, że każdy z kotów uczy się od początku akceptacji na swoim terytorium drugiego kota, w przyszłości takie koty łatwiej zaakceptują inne zwierzę w domu. Koci jedynacy – powyżej roku życia – ciężko przechodzą dokacanie drugim kotem. Bywa, że proces trwa miesiącami, a koty nigdy nie bawią się razem, nie śpią, ba – unikają nawet kontaktu ciał podczas snu. Koci jedynak może nawet chciałby przytulić się do drugiego kota, wylizać, poganiać razem – ale tego nie potrafi. Bo w którymś momencie zostały zahamowane jego zachowania stadne – z chwilą życia w izolacji do innych kotów.

Wprowadzanie do stada trzeciego czy czwartego kota, jest z reguły łatwiejsze – o ile ten kolejny kot nie był kocim jedynakiem.

Decyzja o drugim kocie podjęta. Jak mądrze i możliwie bez szkody dla rezydenta wprowadzić do domu nowego kota? Zapytaliśmy o to specjalistę, lek.wet. Joannę Iracką, prekursora medycyny behawioralnej w Polsce:

 Nowego kota trzeba wprowadzać bardzo ostrożnie. Najpierw przez kilka dni (a nawet dwa tygodnie) powinien być zamknięty w jednym pokoju. Każdego dnia trzeba koty zamieniać miejscami na pewien czas, aby rezydent mógł zbadać znaki pozostawione przez nowego kotka, a nowy mógł się rozejrzeć po mieszkaniu i poznać różne kryjówki. Kiedy oba koty zachowują się spokojnie i wydają się nie interesować obecnością tego drugiego w mieszkaniu można zacząć „widzenia” przez przegrodę – np. uchylone drzwi. Wtedy najlepiej karmić je po obu stronach w tej odległości od bariery, aby oba mogły się skupić na jedzeniu, zamiast interesować się sobą nawzajem. Stopniowo pozwalamy na coraz bardziej bezpośredni kontakt, nigdy jednak nie dopuszczając do większego zainteresowania – staramy się zajmować je czymś, aby mogły być „w obecności” drugiego zwierzaka robiąc coś miłego (zabawa, pieszczoty) i ignorując go.

Skomplikowane? Niekoniecznie. Warto posłuchać tych rad, bo odbudowa zaburzonych kocich zachowań kotów zbyt nagle połączonych razem w domu i puszczonych na żywioł, może wymagać żmudnej długotrwałej współpracy z behawiorystą.