Wydała 2500 dolarów by przewieźć kota z Chin do Wielkiej Brytanii


Mieszkanka Wielkiej Brytanii, Angela Burrell, zapłaciła 2500 dolarów, by móc przewieźć adoptowanego kota z chińskiej ulicy do rodzinnego miasta. Konieczne były badania krwi, szczepienia i specjalne pozwolenie, by kot mógł trafić do UK.

Mieszkanka Wielkiej Brytanii, Angela Burrell, zapłaciła 2500 dolarów, by móc przewieźć adoptowanego kota z chińskiej ulicy do rodzinnego miasta. Konieczne były badania krwi, szczepienia i specjalne pozwolenie, by kot mógł trafić do UK.
Angela spędziła 6 lat w północno-wschodnich Chinach, niedaleko Pekinu, gdzie nauczała języka angielskiego. Czarno-białego kota spotkała pewnego dnia na ulicy. Zlitowała się nad żałosnym miaukiem zwierzęcia i zabrała go do domu. Planując powrót do rodzinnego Shelton, postanowiła zabrać też Kandinsky’ego, bo tak dostał na imię. W styczniu załatwiła sprawę szczepień i badań krwi. Odkąd zmieniły się przepisy, nie jest już konieczna kwarantanna, dlatego kot stosunkowo szybko mógł trafić do nowego kraju.
Kandinsky poleciał liniami British Airways, a Angela tańszymi liniami rosyjskimi.

Piękny kocur liczy ok. 2 lat. Jak twierdzi Angela jest zachwycony przestrzenią w nowym domu, o wiele większą od ciasnego mieszkanka, w jakim mieszkali w Chinach.
Nie wychodzi bez nadzoru na dwór – zawsze obowiązkowo w puszorku i na smyczy.

Angela planuje kolejną podróż związaną z pracą, tym razem do Stanów, gdzie mieszka jej chłopak. Oczywiście kota zabierze ze sobą.

Czy warto było wydawać takie pieniądze, by zabrać zwykłego kota na drugi kontynent? Angela nie wątpi – to jej najlepszy przyjaciel i nie wyobraża sobie, by go kiedykolwiek zostawić.