Zakopane żywcem


Tylko jeden ocalał dzięki szybkiej reakcji.

„To tylko koty” – tak odpowiedział zatrzymany przez policję 80-letni mężczyzna.

Chwilę wcześniej zakopał żywcem cztery małe kocięta, bo… chciał się pozbyć problemu.

Do zdarzenia doszło tydzień temu, w piątek, w Katowicach. Przechodnia zastanowiło dziwne zachowanie starszego mężczyzny, który udeptywał świeżo rozkopaną ziemię. Był wyraźnie zdenerwowany i nie potrafił wyjaśnić, co zakopał. Zaniepokojony przechodzień rozkopał zasypane miejsce i wydobył cztery małe kocięta. Jedno już nie żyło, dwa zmarły po kilku minutach, ostatnie, najsilniejsze – wciąż żyło.
Mężczyzna szybko powiadomił policję.

Przybyły na miejsce dzielnicowy zatrzymał 80-latka, który usprawiedliwiał się – „to tylko koty”. Chciał pozbyć się problemu.

Za zabicie kociąt ze szczególnym okrucieństwem grożą mu trzy lata więzienia.

Jedno z kociąt przeżyło. Dla niego historia skończyła się dobrze – znalazł dom u poruszonej jego losem policjantki z Katowic.