Mówią, że to najbrzydszy kot świata! Oto Loki z Nowego Jorku

Pomarszczone i łyse sfinksy mają tyle samo przeciwników, co miłośników. Jedni je kochają, inni... omijają szerokim łukiem.

Cóż takiego jest w kotach rasy sfinks, że raz po raz ich przedstawiciel zostaje okrzyknięty najbrzydszym mruczkiem świata?! Pomarszczone i łyse sfinksy mają tyle samo przeciwników, co miłośników. Jedni kochają ich aksamitną, nagą skórę, wśród innych wywołuje ona negatywne emocje. Jedno jest pewne – sfinksy mają niesamowite charaktery. Ich ujmująca natura nadrabia wszelkie niedociągnięcie w wizerunku. Najbrzydszy kot świata? To musi być sfinks.

Najbrzydszy kot świata mieszka za Oceanem…

Tym razem przedstawiamy wam sfinksa z Nowego Jorku o imieniu Loki. Mimo, że na jego temat sypią niewybredne opinie, to kociak z dnia na dzień zdobywa nowych fanów na całym świecie. Jego konto na Instagramie już teraz obserwuje ponad 70 tysięcy użytkowników! A co będzie za chwilę? Może sława Lokiego przebije samego Grumpy Cat? Jego popularność rośnie w ekspresowym tempie.

Zdjęcia Lokiego wywołują skrajne emocje wśród internautów. Jedni się nimi zachwycają, inni wpadają w przerażenie. „To kot niczym z horroru” – czytamy komentarze. „Jego spojrzenie budzi grozę”, „Dlaczego on jest wciąż niezadowolony?”.

Jego opiekunka, Sara, potwierdza, że aparycja Lokiego kompletnie nie oddaje jego osobowości. Miny, jakie stroi kot, sprawiają wrażenie, jakby był wiecznie zły i obrażony. Wyraz pyszczka kota może nawet sugerować, że jest groźny! Tymczasem Loki jest najlepszym przyjacielem dla pary, która się nim opiekuje. Jest także nierozłącznym kompanem i prawdziwym domowym przytulaskiem. Tak to właśnie jest z łysolkami. Są przekochane, łagodne i w stu jeden procentach oddane swojemu człowiekowi!

Przykład Lokiego pokazuje nam, że kluczem do sukcesu nie zawsze jest uroda. Czasami bywa wręcz odwrotnie. Zresztą…  o gustach się nie dyskutuje! My kochamy wszystkie koty i każdy jest dla nas urokliwy. Także te łyse, a może te właśnie przede wszystkim?

A czy waszym zdaniem Loki zasługuje na to, aby mówić o nim: najbrzydszy kot świata? A może wręcz odwrotnie? Komu Loki się podoba, a dla kogo wygląda niczym mały potworek?

Autor: Nikoletta Parchimowicz