Kleszcze i przenoszone przez nie choroby to narastający problem. Przy cieplejszych zimach te pasożyty żerują już w Polsce całorocznie. Na ich inwazję narażone są szczególnie koty wychodzące – choć i domowego pieszczocha potrafi dopaść kleszcz! Możemy dziś przebierać w różnych rodzajach środków przeciwpasożytniczych. Wśród nich znajdują się między innymi tabletki. Wokół bezpieczeństwa ich stosowania narosło jednak wiele kontrowersji. Czy słusznie? Czy tabletki na kleszcze są bezpieczne dla kota?
Kot a choroby odkleszczowe
Dużo mówi się o chorobach odkleszczowych w kontekście ludzi i psów. A co z kotami? Niestety, nasze mruczki również są narażone na zakażenie. Kleszcze mogą przenieść na naszego kota anaplazmozę lub boreliozę. Bardzo groźna, a jednocześnie najczęściej występująca jest kocia anemia zakaźna – hemobartoneloza. Wywołuje ją jeden ze szczepów bakterii z rodzaju Mycoplasma. Choroba ta może długo pozostać bezobjawowa i ulec zaostrzeniu w momencie spadku odporności, kiedy nawet nie skojarzymy jej już z atakiem kleszcza! Jest szczególnie niebezpieczna dla kotów zakażonych kocią białaczką.
Koty wychodzące bardzo łatwo padają ofiarą ataku kleszczy. Ich zamiłowanie do chowania się w gęstej trawie i wspinania po drzewach sprawia, że nieustannie zwiedzają ulubione kryjówki tych pasożytów. Część kleszczy kot jest w stanie usunąć podczas starannego mycia się, jednak wystarczy jeden wbity krwiopijca, by doprowadzić do groźnego dla zdrowia zakażenia. Kot wychodzący może również przynieść na sobie kleszcze do naszego domu! Chroniąc kota, chronimy też siebie i naszych bliskich.
Kleszcze… w domu?!
A co jeśli mój pupil jest kotem niewychodzącym? Nie przedziera się przez zarośla, więc gdzie miałby złapać kleszcza? Czy w takiej sytuacji też niezbędna jest ochrona przed pasożytami? Owszem, zdecydowanie warto ją rozważyć. Kleszcze potrafią bytować nawet na wielkomiejskich trawnikach. Nie są od nich wolne osiedlowe ptaki czy koty wolnożyjące. Nawet w dużym mieście z odrobiną zieleni kleszcze mogą znaleźć dla siebie miejsce.
Ryzyko przyniesienia kleszcza ze spaceru przez domowego psa na niewychodzącego kota jest ogromne. Mało tego – kleszcze możemy przynieść na ubraniu my sami… Wystarczy przejście na skróty blisko krzaków, czy wycieczka na spacer do lasu, żeby na odzieży przetransportować małych krwiopijców do mieszkania. Kot zamknięty w domu nie równa się w tym przypadku bezpieczny. Nie bagatelizujmy zdrowia pupila i zadbajmy o ochronę przed pasożytami również w mieszkaniu.
Czy tabletki na kleszcze dla kota to dobry wybór?
Koty wychodzące potrzebują wyjątkowo skutecznej ochrony przeciwko pasożytom – oprócz kleszczy są narażone również na inwazję pcheł! Te niestety mogą do kompletu obdarować naszego pupila tasiemcem, dla którego są żywicielem pośrednim.
Niestety zaaplikowanie kotu jakichkolwiek środków, czy to stosowanych na skórę, czy wewnętrznie, bywa prawdziwym wyzwaniem. Ze względu na zwinność i ostre pazury, bardzo trudno zmusić kota do poddania się czemuś, na co nie ma ochoty. Są zwierzaki, które szczególnie nie lubią zabiegów medycznych i higienicznych – z nimi jest jeszcze bardziej pod górkę. Czasem trudności nastręcza już samo złapanie pupila, który nieomal szóstym zmysłem wyczuwa nasze plany i chowa się w trudno dostępnym miejscu.
Jak uchronić opornego pacjenta przed inwazją pasożytów? Na szczęście nie jest konieczne „polowanie” na kota, a później zapasy z ryzykiem bolesnego podrapania. Możemy skorzystać z łatwych do podania tabletek na kleszcze dla kotów, które zawierają atrakcyjne aromaty. Nie musimy więc staczać boju z wijącym się jak węgorz pupilem, żeby zaaplikować preparat – większość kotów chętnie zjada je jak smakołyk. Tabletki będą więc dobrym rozwiązaniem szczególnie dla niedotykalskich mruczków, które nie pozwolą na aplikację kropel.

Czasami to nie zachowanie pupila utrudnia aplikację środków przeciwko kleszczom – a jego inne cechy. U kotów długowłosych futro jest niezwykle gęste – w niektórych przypadkach wręcz trudno dotrzeć do ich skóry! Środki stosowane zewnętrznie mogą nastręczać dużych trudności w prawidłowym podaniu – a to może mieć wpływ na ich skuteczność. Tabletki na kleszcze dla kotów są łatwe w aplikacji – zjedzone trafią do organizmu w odpowiedniej dawce, zapewniającej zwierzęciu skuteczną ochronę przed inwazją pasożytów i przenoszonych przez nie chorób.
Środki przeznaczone do stosowania doustnie nie zostaną również przypadkowo przez kota zlizane podczas codziennej toalety. Możemy dzięki temu zapobiec zarówno nieprzyjemnym odczuciom towarzyszącym takiemu zdarzeniu, jak i zapobiec osłabieniu skuteczności preparatu.
Koty wychodzące nierzadko wędrują w deszczu, więc środki u nich stosowane muszą być odporne na działanie wody. Tabletki na kleszcze dla kotów nie wymagają ograniczeń w kontakcie z wilgocią po aplikacji, więc będą tutaj dobrym wyborem.
Czy tabletki na kleszcze są bezpieczne?
Środki przeciw kleszczom są nieustannie badane pod kątem bezpieczeństwa. Efektem tych starań są nowe, doustne preparaty – tabletki na kleszcze dla kotów. Zawierają one substancje czynne, które zabijają kleszcze, ale nie obciążają organizmu kota. Od możliwości wystąpienia skutków ubocznych nie jest wolny żaden preparat, dlatego przed podaniem kotu tabletki należy zawsze skonsultować się z lekarzem weterynarii, który oszacuje potencjalne ryzyko i w razie wątpliwości zleci wykonanie profilaktycznych badań oceniających stan zdrowia zwierzaka i wydolność jego narządów.
