Koty uchodzą za wyjątkowo czyste zwierzęta. Potrafią spędzać wiele czasu na pielęgnacji, starannie wylizując sierść i usuwając z niej zabrudzenia. Nie oznacza to jednak, że ich obecność w domu nie wiąże się z dodatkowymi obowiązkami. Wystarczy, że mruczek kilka razy przeciągnie się na kanapie, przejdzie po łóżku lub ułoży się na świeżo wypranym swetrze, by pozostawić po sobie wyraźny ślad.
Dla niektórych osób perspektywa ciągłego usuwania sierści z mebli i ubrań może nawet skutecznie zniechęcić do przyjęcia kota pod swój dach. Szczególnie że kocie włosy potrafią dostać się niemal wszędzie – przyczepiają się do dywanów, gromadzą w zakamarkach mieszkania, a czasem można znaleźć je nawet w jedzeniu. Na szczęście istnieją sposoby, dzięki którym życie z mruczkiem nie musi oznaczać nieustannej walki o czystość.
Dlaczego kot gubi tyle sierści?
Wypadanie sierści jest naturalnym procesem związanym z cyklem wzrostu włosa. Koty regularnie wymieniają okrywę włosową, pozbywając się martwych włosów, które zastępowane są nowymi. U wielu mruczków najbardziej intensywne linienie występuje wiosną i jesienią, gdy zmieniają się długość dnia i warunki atmosferyczne. Ilość sierści zależy również od rodzaju okrywy włosowej. Koty o gęstym podszerstku, takie jak maine coony czy koty brytyjskie, mogą pozostawiać w domu szczególnie dużo włosów.
Nie każde intensywne wypadanie sierści jest jednak normalnym objawem. Jeśli u kota pojawiają się wyłysienia, zaczerwienienia skóry, łupież, a zwierzak zaczyna się intensywnie drapać lub wylizywać, należy skonsultować się z lekarzem weterynarii. Przyczyną problemu mogą być między innymi choroby skóry, pasożyty, alergie lub nadmierna pielęgnacja związana ze stresem.
Jak pozbyć się sierści kota z ubrań i pościeli?
Jednym z największych problemów opiekunów kotów jest sierść przyczepiająca się do odzieży. Kocie włosy są często bardzo delikatne i lekkie, dlatego z łatwością osiadają na różnych materiałach. Szczególnie dobrze trzymają się polarów, swetrów, koców i tkanin syntetycznych. Wystarczy jedno pogłaskanie mruczka, by rękaw swetra był cały w sierści.
Doraźnym rozwiązaniem są rolki do ubrań z klejącymi listkami lub wielorazowe szczotki do usuwania sierści. Sprawdzają się jednak przede wszystkim przy czyszczeniu pojedynczych elementów garderoby. Znacznie trudniej pozbyć się kocich włosów z całej pościeli, dużych koców czy większej ilości odzieży. Co gorsza, zwykłe pranie nie zawsze rozwiązuje problem i nie zawsze usuwa sierść ze wszystkich materiałów.
Dlatego w domu, w którym mieszka kot, dobrym rozwiązaniem może być pralka wyposażona w specjalną funkcję usuwania sierści zwierząt. Przykładem są pralki Beko z funkcją Pupil, opracowaną z myślą o opiekunach psów i kotów. Odpowiednio dobrane parametry prania pomagają uwolnić sierść z włókien tkanin, a ruchy bębna ułatwiają oddzielanie włosów od materiału. Dodatkowe płukanie wspomaga usuwanie sierści z pranych ubrań, pościeli i innych tekstyliów. Pralki Beko mogą oszczędzać do 35% energii na wszystkich programach, a wygodna aplikacja umożliwia zdalne sterowanie pracą urządzenia.
W ofercie Beko dostępnych jest kilka wariantów, wśród których znajdzie się rozwiązanie dopasowane do każdego domu.
Pralki Beko z funkcją Pupil to praktyczne rozwiązanie dla opiekunów, którzy nie wyobrażają sobie życia bez kota, ale jednocześnie chcą ograniczyć ilość sierści pozostającej na ubraniach i domowych tekstyliach. Może być szczególnie przydatne przy kotach, które uwielbiają spać w łóżku, wylegiwać się na ubraniach lub zajmować miękkie koce i spędzać czas na kolanach ukochanego opiekuna.
Jak ograniczyć ilość sierści pozostawianej przez kota?
Choć koty samodzielnie dbają o czystość futerka, regularne wyczesywanie może znacząco ograniczyć ilość sierści pozostawianej przez nie w mieszkaniu. Podczas szczotkowania usuwane są martwe włosy, które w przeciwnym razie trafiłyby na kanapę, dywan lub ubrania opiekuna. Koty długowłose wymagają zwykle codziennego lub niemal codziennego czesania. W przypadku kotów krótkowłosych często wystarczy szczotkowanie kilka razy w tygodniu.
Warto pamiętać, że wyczesywanie ma znaczenie nie tylko dla czystości mieszkania. Kot podczas codziennej toalety połyka część wypadających włosów, które mogą gromadzić się w przewodzie pokarmowym i tworzyć kule włosowe. Dlatego regularne czesanie jest szczególnie ważne w przypadku kotów długowłosych i z gęstą sierścią.
Jak skutecznie usuwać kocią sierść z mebli?
Niestety nawet codzienne czesanie nie sprawi, że kot przestanie pozostawiać sierść na swoich ulubionych miejscach do odpoczynku. A ponieważ mruczki często wybierają kanapy, fotele, parapety i łóżka, kocie włosy mogą gromadzić się niemal w całym mieszkaniu.
Podstawą utrzymania porządku jest regularne odkurzanie – szczególnie mebli, dywanów i miejsc, w których kot najczęściej przebywa. Przydatny może być odkurzacz wyposażony w turboszczotkę lub specjalną końcówkę do zbierania sierści. Dobrze sprawdzają się też gumowe szczotki oraz wielorazowe zbieraki do sierści. W przypadku niektórych tkanin można wykorzystać również lekko zwilżoną gumową rękawiczkę, która pomaga zgarniać włosy z powierzchni materiału.
Dobrym rozwiązaniem jest także zabezpieczenie ulubionych miejsc odpoczynku kota kocami lub narzutami nadającymi się do prania. Dzięki temu zamiast za każdym razem czyścić całą kanapę, wystarczy regularnie prać materiał, na którym mruczek najchętniej się wyleguje. Warto też wybierać meble i tekstylia wykonane z tkanin, z których sierść można stosunkowo łatwo usunąć.
Czy można całkowicie pozbyć się kociej sierści z mieszkania?
Choć regularna pielęgnacja i odpowiednie urządzenia mogą znacząco ułatwić utrzymanie porządku, całkowite wyeliminowanie kociej sierści z domu jest praktycznie niemożliwe. Nawet koty krótkowłose gubią pewną ilość sierści – jej obecność na meblach czy ubraniach jest naturalną konsekwencją życia z mruczkiem.
Nie oznacza to jednak, że opiekun musi każdego dnia poświęcać długie godziny na sprzątanie. Najlepsze rezultaty przynosi połączenie kilku działań, czyli systematycznego wyczesywania kota, regularnego odkurzania, zabezpieczania jego ulubionych miejsc odpoczynku oraz korzystania z urządzeń ułatwiających usuwanie sierści z tkanin.

Artykuł powstał we współpracy z marką Beko.









