Żywa tarcza z Głuchołaz


Z trudem doczołgał się do nóg dobrego człowieka. Pierwszy rzut oka i wiadomo, że sprawcą cierpienia był inny, zły człowiek. Bo skąd w głowie kota dziura ze śrutem?

Bezdomny kot wyglądał tragicznie. Zakrwawione futerko, obdarta z sierści szyja, sączące się rany. Na głowie dziura ze śrutem widocznym w środku. Śrut z wiatrówki. Dopiero w lecznicy okazało się, że tych ran postrzałowych jest dużo więcej. Cztery w głowie, jedna w kamie brzusznej, dwie w kręgosłupie, jedna  w udzie.
Ktoś potraktował zwierzę jako żywą tarczę strzelecką. Aby unieruchomić starszego i ufnego, ale jednak przerażonego kota, ktoś przywiązał go za szyję sznurkiem. Stąd obdarta sierść.
Bolek przeszedł długą operację, która trwała prawie 3 godziny i zakończyła się przed północą. Rany były starsze niż 24 godziny, liczyły przynajmniej kilka dni. Za kilka dni, gdy kot dojdzie trochę do siebie i stanie się silniejszy, kolejny zabieg.
Do lecznicy została wezwana policja, która spisała zeznania i zebrała niezbędne dowody.
Wszystko miało miejsce w niedużym spokojnym miasteczku Głuchołazy na osiedlu 1000-lecia.
Okazało się, że nie jest to pierwszy przypadek na tym osiedlu. Tylko w zeszłym tygodniu do tej samej lecznicy trafił pies z ulicy Szymanowskiego, w którego ciele również znaleziono śruty takiej samej wielkości. Że względu na czas, miejsce i taki sam wygląd śrutów jest niemal pewne, że dokonała tego ta sama osoba. Dodatkowo są ślady na samochodach parkujących w okolicy, które wyglądają jak uderzenie po pocisku śrutowym.
Samochody, zwierzęta, co dalej?
Z tego względu sprawa jest naprawę pilna i wymaga odpowiedzialnej podstawy mieszkańców Głuchołaz, którzy mogą pomóc w ujęciu zwyrodnialca.

Łapa Nyskie Pogotowie Opiekuńczo-Adopcyjnej dla Zwierząt, pod którego opiekę trafił Bolek, apeluje:

Każdą osobę, która może pomóc w identyfikacji sprawcy, prosimy o kontakt z posterunkiem policji w Głuchołazach, która prowadzi dochodzenie. Prawo nie jest surowe dla takich ludzi, ale możemy zapobiec większym nieszczęściom, zanim będzie za późno! Informujemy, że nowa ustawa o ochronie świadków nie daje już możliwości sprawcy wglądu w nasze dane, tak jak to było kiedyś!
Po wielu relacjach, jakie można było w ostatnich latach oglądać w telewizji, jest pewne że zagrożone są nie tylko nasze mienia takie jak samochody, okna, dzikie i domowe zwierzęta, ale również ludzie, w tym przede wszystkim dzieci!

Miłośników kotów prosimy o pomóc w znalezieniu domu dla Bolka. Okazało się, że bez problemu korzysta z kuwety, co może świadczyć o tym, że kilka lat temu mógł zostać przez kogoś wyrzucony z domu… Jest też niesamowitym miziakiem.

Ze względu na jego obecny stan i historię, jaką przeżył, nie może ponownie wrócić na dziką drogę życia.

Kontakt: [email protected]
https://www.facebook.com/lapanysa