Koty.pl

Autor Wiadomość
laik2013
Liczba wiadomości: 3
Cytuj Dodano: 2013-04-07 19:44:12
Witam, piszę ponieważ jestem w sytuacji, gdzie nie wiem co mam zrobić.
Dzisiaj jeden z domowników zszedł do naszej małej wydzielonej piwnicy w bloku.
Coś za pudełkami - ponieważ piwnica jest mała i bardzo zagracona nie wiedziałyśmy co to, coś bardzo 'sapało' głośno oddychało.
Po lekkim przesunięciu a później strąceniu pudełka okazało się,że schowany był tam kot.
Nie wiem ile już czasu tam pomieszkuje wg mnie nie dłużej niż kilka dni, kot bardzo głośno oddycha, cały czas leży w jednym miejscu skulony, nie mogę nawet odkreślić czy to kotka czy kot.
Zostawiłam otwarte drzwi od piwnicy na pół godziny, zgasiłam światło, postawiłam mleko i nic. Kot od kąd go tam odkryłyśmy czyli od rana siedzi na pudełkach i nic a nic się nie rusza.
Nie zdejmę go bo się boję, nie znam tego zwierzęcia nie wiem czy jest chory i czy nic mi nie zrobi.
Martwi mnie bardzo jego zachowanie, co z nim może być?
Czy zasadny będzie telefon do schorniska?
Chodzi o to,że jest to zwierze które się nie rusza nie je i boje się,że zdechnie, kompletnie nie wiem co robić, nie może on siedzieć w tym 'bałaganie' , proszę o jakieś rady. Pilnie!
12544107.jpg
Canven
Skąd: Poznań
Liczba wiadomości: 162
Cytuj Dodano: 2013-04-07 20:23:49
Zdecydowanie powinnaś zadzwonić do schroniska, albo do fundacji podaj z jakeigo miasta jesteś to dam Ci numer do odpowiedniej instytucji. 
Najlepiej było by ostrożnie przełożyć kota do pudełka i natychmiast zabrać go do weterynarza ale jeśli się boisz koniecznie to gdzieś zgłoś napewno ktoś pomoże i zabierze kota do weterynarza,
laik2013
Liczba wiadomości: 3
Cytuj Dodano: 2013-04-07 22:36:55
Jestem z małego miasta.
Z Chełma.
Problem jest w tym,że u nas w schronisku w ogóle nie ma kotów po prostu nie są tam trzymane, nie wiem co się z nimi dzieje dalej..
Jutro zadzwonię do schroniska.
Byłam w piwnicy, kot nie wypił dalej mleka, oczy ma jakby wytrzeszczone, język lekko na wierzchu, kolega go spłoszył wszedł dalej za pudełka więc zostawiłam kota w spokoju, to był jego jedyny ruch przez cały dzień dzisiaj, nie wiem czy wrócił na miejsce bo już tam nie zaglądała.
Kot jest duży nie ma szans żebym do niego podeszła boje się,że się na mnie rzuci, nie mam żadnego doświadczenia z kotami. Jestem przerażona, szkoda mi zwierzęcia ale jestem bez radna po prostu.
laik2013
Liczba wiadomości: 3
Cytuj Dodano: 2013-04-07 22:38:42
ps: wg mnie kot jest chory to samo stwierdzili znajomi oczywiście nie znamy się na weterynarii ale wyglądał na prawdę dziwnie, był jakby ''powykręcany'' no i te oczy i mordka.:( podejrzewałam,że może być w ciązy i dlatego się nie rusza, o ile to kotka bo tego tez nie wiem, ale moze zjadl np zatruta mysz, u mnie w piwnicy wszedzie porozkladane sa trutki na gryzonie przez spoldzielnie
12544107.jpg
Canven
Skąd: Poznań
Liczba wiadomości: 162
Cytuj Dodano: 2013-04-07 23:28:14
warto popytać sąsiadów czy nie zaginoł im kot, bo jeśli jest "powykręcany" mógł wypaść z okna i się połamać a jeśli zatruł się to też nienajlepiej w każdym razie o ile dożyje rana proszę szukać pomocy w schronisku z samego rana lub u pobliskiego weterynarza może ten się zlituje i przyjdzie do kota.
strasznie przykra sytuacja bardzo szkoda zwierzaka i zdaje sobie sprawe że dla Pani równierz nie jest łatwa ale proszę tylko żeby nie zostawiła Pani tego kociaka na pastwę losu bo czeka go prawdopodobnie długa i bolesna śmierć ...
a przy okazji koty nie piją mleka to tylko taki mit rodem z bajek lepiej podać kotu świerzej wody.
pozdrawiam trzymam kciuki i bardzo prosze o informacje o dalszych losach kotka.
kumpela1
Liczba wiadomości: 1
Cytuj Dodano: 2013-04-08 20:10:55
Straż dla zwierząt,  518 224 978 alno 511 272 695
proszę tam bezzwłocznie zadzwonić, powiedzieć jaka jest sytuacja i poprosić o pomoc! nie można tak na pastwę losu zostawiać chorego zwierzęcia, które sie ewidentnie męczy.!
Pyro
Liczba wiadomości: 1
Cytuj Dodano: 2013-04-08 20:42:22
Proszę nie czekać, kot zdecydowanie bardzo cierpi :(

W Chełmie jest pogotowie dla zwierząt 24h i przyjmuje lekarz pod telefonem: 608 528 122     http://www.4lapy.chelm.pl/kontakt.html

Poza tym jest: Straż Ochrony Zwierząt tel. 82 563 03 60      http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=209404

Schronisko dla zwierząt w Chełmie: 692 458 243      Ale z racji pózniej godziny zapewnie zamknięte.   http://www.schronisko.chelm24.pl/kontakt-do-schroniska

Super że pani zaragowała, ale proszę działać jeszcze dziś bo szkda zwierzęcia.
Czekamy na wieści.
aqsia
Liczba wiadomości: 2
Cytuj Dodano: 2013-04-09 22:24:19
Witam,czy może Pani napisać jak kiciuś wygląda?Chodzi mi o umaszczenie,ponieważ trzy tygodnie temu zaginął mój kotek,duży,biało-rudy i może to on,może ktoś go wywiózł.....