Koty.pl

Autor Wiadomość
2061780430.jpg
Miesala
Liczba wiadomości: 193
Cytuj Dodano: 2012-09-27 13:35:39
A kot domowy, który urodził się w zamknięciu: on ma w genach znajomość tych niebezpieczeństw?
Tak samo jak rasowy zobaczy pierwszy raz drzewo i psa, to po prostu bedzie od razu rozumiał o co chodzi?
Też mi się wydaję, ze dachowce są bardziej przystosowane. Moj Dima juz 2 razy uciekł nam na dach (chodzil po rynnie). szczesliwie wrócil, ale bardzo sie bałam, ze nie będzie umiał się obrócić albo straci równowagę.
Dał rade - pomyslalam wtedy, ze jest prawdziwym dachowcem i taka byłam z niego dumna :) Ale teraz mysle, ze moze faktycznie nie jest dachowcem...
Myslalam, ze rasowy kot, to po prostu kot o określonych cechach, ale nadal kot, który na wolności dałby rade, teraz zaczynam sie bać, ze wyrośnie z niego strachliwy konapowiec.
PitaPata Cat tickers

Profil Dimy
www.dima.koty.pl

Mój blog o gotowaniu:

http://gotujzala.blogspot.com
goreca
Liczba wiadomości: 8
Cytuj Dodano: 2012-09-27 14:28:22
polecam link z mojego pierwszego postu, w którym jest artykuł o zmianie charakteru i wymagań kotów wynikającej z ich wielopokoleniowego, domowego trybu życia.
1375198556.jpg
PussyCat
Liczba wiadomości: 3
Cytuj Dodano: 2012-10-09 14:26:14
IMHo wszystko zalezy od miejsca tj. gdzie mamy go wypuscic. jesli cgiesz na osiedlu to bym sie bala.
Edytowany 1 razy (Ostatnio: 2012-10-09 14:26:32).
2061780430.jpg
Miesala
Liczba wiadomości: 193
Cytuj Dodano: 2012-10-10 09:59:28
Goreca,
Chodzi Ci o ten artykuł?

http://ulubiency.wp.pl/kat,1010811,title,Wspolczesne-koty-to-leniwi-pantoflarze,wid,14343020,wiadomosc.html#czytajdalej

Jest w nim napisane nie o wielopokoleniowym życiu, ale o ostatnich 20 latach... To łatwo sie da przelożyć na ludzkie zamiłowanie do kociaków, wzrost populacji "udomowionych" kotów. W latach, nie wiem, może 80 w Europie pojawilo sie kocie jedzenie, a kot w domu nie łowil już myszy bo był dokarminay. Moja babcia tez miłośniczka kotów, swoje zwierzaki karmiła mięsem, szynką oraz same sie karmily myszami na strychu czy w piwnicy. Wychodziły, nikt nie myslal o smyczy wtedy czy wolierze. 
Artykuł nie dzieli kotów na dachowce i rasowe.
Mi chodzi o inna kwestię. Tego czy rasowy kot umie lapac myszy tak samo dobrze jak dachowiec: Przypomnijmy: Dima - 20 pololeń wstecz ma "rodzinę" mieszkajacą w domu, karmiony jest jedzeniem przetworzonym, żaden z jego przodków (do 20 pokolenia) nie łowił myszy:)
Dachowiec - moze ze 2-3 pokolenia w domu, a raczej reszta rodziny walczy o przetrwanie w stodole, piwnicy czy na polu.

Znacie jakies publikacje na taki właśnie temat?
Acha, przedwczoraj byliśmy u weterynarza i o dziwo pani powiedziała, że rasowe koty też wychodzą same na dwór - troche mnie to uspokoiło.
PitaPata Cat tickers

Profil Dimy
www.dima.koty.pl

Mój blog o gotowaniu:

http://gotujzala.blogspot.com
1466477863.bmp
Kotka i Kotek
Liczba wiadomości: 2552
Cytuj Dodano: 2013-01-01 18:40:22
I jak, Dima jest wypuszczany sam?

Moim pierwszym kotem byla wolnozyjaca kotka. Nie wiem, ile miala lat, kiedy ja zaczelam dokarmiac i oswajac, ale od tego czasu przezyla tylko rok. Mialam tez wychodzacego kota Pelka. Byl dachowcem, ktorego matka mieszkala na wsi w stodole. Pomimo to zadne z jego rodzenstwa (takze z poprzednich miotow) nie przezylo. To, ze kot urodzil sie w gorszych warunkach wcale nie gwarantuje, ze bedzie lepiej przystosowany do zagrozen. Po prostu kot zle przystosowany nie przezyje. A ze na wsiach malo osob sterylizuje koty, to zawsze jest ich pod dostatkiem i nikt nie przejmuje sie tym, ze kot zmarl - mozna wziac nowego. Pelek zyl rok i 4 miesiace. W tym czasie kilka razy chorowal na kk, czesto odnosil drobne obrazenia (uszkodzenia pazura, rany po biciu sie z innymi kotami), raz potracil go samochod (przezyl, co naprawde zadko sie zdarza w takich przypadkach) i w koncu zjadl trutke na szczury. Tego ostatniego nie przezyl. Nie wiem, czy byl zadowolony z tego, ze byl kotem wychodzacym. Ale na pewno nie chcial tak wczesnie umrzec. Ludziom sie zwykle wydaje, ze kot wychodzacy ma bardzo ciekawe i urozmaicone zycie. Nie zastanawiaja sie, czy nie ma w nim strachu i stresu zwiazanego z innymi zwierzetami i zagrozeniami. Nie zastanawiaja sie tez, czy kot chce tak zyc. Czy koty lubia takie "ciekawe" zycie.
Jak wytresować kota - poradnik <- Mój blog o uczeniu sztuczek i nie tylko

PitaPata Cat tickers PustaMiska - akcja charytatywna

"Wiedzieć, że choćby jednej istocie żyje się lepiej, ponieważ ty żyjesz – to właśnie znaczy odnieść sukces." - Ralph Waldo Emerson
2061780430.jpg
Miesala
Liczba wiadomości: 193
Cytuj Dodano: 2013-01-02 10:53:29
Dima wychodzi teraz do ogrodu sam. Tzn, pod naszym okiem, ale bez smyczy. Wychodzi zazwyczaj w weekend, czasem w tygodniu tak na 5 minut pogryźć trawkę. Zimą mniej lubi wychodzić i często sam wraca (latem trzeba było go łapać i siła zmuszać do powrotu). Co ciekwe, często od razu po powrocie idzie siusiu, nie wiem, może z nerwów, ale na dworze w ogóle się nie załatwia. No i raczej porusza sie blisko domu. Nie wiem w związku z tym, czy będzie wychodził sam... chyba nie, bo jednak auta koło naszego domu jeżdzą 70km/h i naprawdę łatwo kot może wpaść pod koła :(

Ludziom sie zwykle wydaje, ze kot wychodzacy ma bardzo ciekawe i urozmaicone zycie. Nie zastanawiaja sie, czy nie ma w nim strachu i stresu zwiazanego z innymi zwierzetami i zagrozeniami. Nie zastanawiaja sie tez, czy kot chce tak zyc. Czy koty lubia takie "ciekawe" zycie.
Kot wychodzący nie jest przecież zmuszany do pobytu na dworze. Jeśli mu źle może wrócić do domu. Przecież jeśli nie chce wychodzić, nie musi.
Pamiętam jak mieszkaliśmy na 4tym pietrze w bloku i wypuszczanie i wpuszczanie Masa do domu to była praca zespołowa nawet, my na górze otwieraliśmu mu drzwi do mieszkania a ktos na dole do klatki i tak Maksiu kursował kilka razy dziennie latem. Zimą troche żadziej. Raz dzieci zagoniły go na drzewo i rzucały rzutkami w niego, raz zabrano go do schroniska, kilka razy bił się z innymi kotami, żadna przykra sytuacja go nie zniechęciła do wychodzenia. A z kolei sąsiedzi mieli kotkę, taką mieszankę z persem i ona ledwo na klatkę chciała wyjść, po prostu nie chciała i koniec. Przeciez kot umie pokazać co chce? 

 
PitaPata Cat tickers

Profil Dimy
www.dima.koty.pl

Mój blog o gotowaniu:

http://gotujzala.blogspot.com
1466477863.bmp
Kotka i Kotek
Liczba wiadomości: 2552
Cytuj Dodano: 2013-01-02 15:54:54
Tu nie chodzi tylko o to, czy kot chce. On po prostu nie jest swiadomy, jakie zagrozenia na niego czekaja. Skoro widzisz, ze na zewnatrz jest zestresowany, to tym bardziej nie ma sensu go wypuszczac. Kazdy oswojony kot woli spedzac czas z ludzmi, a nie sam, wiec nie sadze, zeby wolal samotne spacery, niz takie na smyczy. (pomijajac kwestie tego, czy przeszkadzaja mu szelki - ale jesli nie i wyprowdzasz go na smyczy automatycznej, to jedynym problemem moze byc to, czy znajdziesz czas na spacerki). Moja Luna jest wyprowadzana codziennie odkad zrobilo sie cieplej, przez pol godziny raz dziennie. Mysle, ze twojemu kocurkowi tez by tyle wystarczylo.
Jak wytresować kota - poradnik <- Mój blog o uczeniu sztuczek i nie tylko

PitaPata Cat tickers PustaMiska - akcja charytatywna

"Wiedzieć, że choćby jednej istocie żyje się lepiej, ponieważ ty żyjesz – to właśnie znaczy odnieść sukces." - Ralph Waldo Emerson
2061780430.jpg
Miesala
Liczba wiadomości: 193
Cytuj Dodano: 2013-01-02 17:02:17
Smycz automatyczna się plącze :(
Kot wchodzi w różne zakamarki, za choinki, pod krzaczki.
A niestety codzienne wychodzenie na pół godziny się nie uda, wracam zazwyczaj po 18ej do domu, a teraz szybko robi się ciemno a spacer po ciemku nie bedzie dla mnie przyjemny.
Jeśli chodzi o zdenerwowanie kota, to faktycznie jest nerwowy, jedynie na ogródku za domem jest spokojny, grzecznie skubie trawke albo chodzi i wącha. Z przodu juz widać i słychać psa sąsiadów, jeżdzą auta i jest mniej trawki, wiec kotek ma napuszony ogon i biega nerwowo.
Poza tym, myslalam, ze bedzie uciekał jak usłyszy samochód, ale on nawet nie patrzy w stronę auta! Myśle, ze nie rozumie, ze na dworze musi uważać.
PitaPata Cat tickers

Profil Dimy
www.dima.koty.pl

Mój blog o gotowaniu:

http://gotujzala.blogspot.com
1466477863.bmp
Kotka i Kotek
Liczba wiadomości: 2552
Cytuj Dodano: 2013-01-03 18:00:32
A o ktorej wychodzisz z domu? Moze bedziesz spacerowac rano?

Jak sie odpowiednio "steruje" smycza i kotem, to sie nic nie placze. Ja po prostu nie pozwalam kotu wchodzic pod krzaczki. A jak chce z nia przejsc pomiedzy jakimis krzaczkami to ide za nia albo trzymam na krotkiej smyczy.
Edytowany 1 razy (Ostatnio: 2013-01-03 18:00:48).
Jak wytresować kota - poradnik <- Mój blog o uczeniu sztuczek i nie tylko

PitaPata Cat tickers PustaMiska - akcja charytatywna

"Wiedzieć, że choćby jednej istocie żyje się lepiej, ponieważ ty żyjesz – to właśnie znaczy odnieść sukces." - Ralph Waldo Emerson
2061780430.jpg
Miesala
Liczba wiadomości: 193
Cytuj Dodano: 2013-01-04 09:09:11
Sterowanie to chyba jedyna opcja, tylko mi tak go szkoda, jak mu nie pozwalam gdzieś wejść, kot to nie pies i na spacerze to on decyduje gdzie chce isc a nie pan czy pani.
Wstaje ok 6:30, zazwyczaj wychodzie 10-15 minut przed 8ma. Moze wiosną czy latem, jak zrobi sie jasno to kotek bedzie o 18 wyprowadzany. Najchetniej to bym wypuscila go do ogrodu, ale musielibyśmy ogrodzić wszytko taka wysoką siatką i zmienić bramę, bo teraz niestety płot jest za niski, a brama to żadna przeszkoda dla kota, a to niestety dość spora inwestycja, zwlasza ze brama jest ok i nie ma sensu kupowac nowej.
PitaPata Cat tickers

Profil Dimy
www.dima.koty.pl

Mój blog o gotowaniu:

http://gotujzala.blogspot.com