Koty.pl

Autor Wiadomość
Arsen
Liczba wiadomości: 4
Cytuj Dodano: 2013-12-17 21:32:01
Minął już tydzień od mojego ostatniego wpisu więc czas podzielić się newsami z przebiegu procesu resocjalizacji :)

Na początku, Anusi@k wielkie dzięki za rady! Zwracanie uwagi na to żeby artykułować swój punkt widzenia kotu prosto w oczy to ważna kwestia. Ataki zza rogu też się zdarzały, tak jak mówiłeś- jeszcze więcej zabawy i jest tego znacznie mniej :)

Co do obcinania pazurów, to była pierwsza rzecz jaką zrobiłem, chociaż jest to raczej stępianie ostrych końców żeby nie przesadzić i nie skrzywdzić kota. Ale wiadomo jak to jest, mimo obciętych pazurów, podrapania dalej zostawiają ślady i są bolesne.

Co do reszty,
<Kotka i Kotek>: Powinno sie je stosowac tylko jesli kot nie zareaguje na np dzwiek udajacy miauczenie lub piszczenie
Z trudem powstrzymując się od śmiechu, pytam, ty tak serio? Miałczysz i piszczysz żeby dać swoim kotom reprymendę? Ekspertem nie jestem ale zasięgnij gdzieś jakichś informacji bo możliwe, że jeszcze nie jest za późno i da się to wyleczyć…

Ugryzienie (tak kot odbiera zlapanie za skore) to juz proba walki, zranienia.
Aż ciężko sobie wyobrazić jak wszystkie koty świata muszą mieć zszarganą psychikę i jaki lęk wywołują u nich wspomnienia z czasów młodości kiedy matka przenosiła je łapiąc za skórę. Nie wspominając już o dyscyplinowaniu swojego rozbrykanego potomstwa (o nie! Szoker,  koty w naturze znają pojęcie kary, jaaa!). Poza tym, koty to urodzeni mordercy, drapieżny instynkt nie opuszcza nawet najbardziej rozpieszczonego fotelowca. Można śmiało powiedzieć, że żaden kot nie jest aż tak nieudolny żeby podczas walki (najczęściej z innym kotem) łapał za skórę. Ataki mające na celu zrobić krzywdę, takową wyrządzają bo skierowane są w kluczowe organy i tkanki, gardło, kark. Także… jestem wręcz przekonany, że Arsen nie odbiera tego jako próbę walki.

<ewelinahh19> „Sorki ale ta czesc twojego postu to jakis koci koszmar...
może tak a może nie, zadziałało i to mnie cieszy.

Dobra, teraz do rzeczy. Przez ten tydzień, z naszej strony zmieniło się relatywnie niewiele, choć z kociej perspektywy, sądząc po rezultatach, różnica jest zauważalna. Po pierwsze, jest więcej zabawy i to w właśnie z udziałem mojej dziewczyny (ostatnio jestem strasznie zajęty więc nie mam na to czasu), kot dostaje wiele nowych okazji do wykazania się grzecznością i posłuszeństwem, oczywiście zostaje za to nagradzany. Poza tym dziewczyna stała się bardziej stanowcza i w zachowaniu i głosie w reakcji na złe zachowanie futrzaka, łapie go za kark żeby uniknąć podrapania i mówi mu prosto w oczy, że jest niegrzeczny. Nigdy nie jest tak, że na pierwszy atak reaguje a jeśli zdarzą się kolejne, odchodzi i puszcza je koło nosa, myśląc, że i tak nic nie wskóra. Aha, i daliśmy mu jeszcze maskotkę, dokładniej to lwa :) jest sporo większy od naszego podopiecznego ale Arsen się wcale nie zniechęca i jeśli zajdzie taka potrzeba, zajadle wyładowuje na nim rozpierające go nadmiary energii.

Reasumując, po tygodniu, liczba ataków spadła o jakieś 80% także wszystko jest na dobrej drodze. Arsen powoli przestaje próbować pokazywać swoją dominację nad moją dziewczyną a ona bardziej stanowczo stąpa po ziemi, co nie umknęło uwadze kota.

Myślę, że w przeciągu tygodnia podzielę się kolejnymi spostrzeżeniami.


Pozdrawiam i dziękuję serdecznie za pomoc :).
Edytowany 2 razy (Ostatnio: 2013-12-17 21:36:16).
PitaPata Cat tickers