W West Valley City w stanie Utah miejscy pracownicy wydostali kocię z rury kanalizacji deszczowej za pomocą zdalnie sterowanego robota, który zwykle sprawdza stan podziemnych rur. Akcja odbyła się w połowie października. U nas o tej porze roku jest inny problem: gdy robi się zimno, koty szukają ciepła, a jednym z takich miejsc bywa komora silnika zaparkowanego auta.
W skrócie:
- Kocię nie chciało wyjść z rury. Wyprowadził je dopiero robot inspekcyjny z kamerą i światłami, który pracownicy nazywają R2D2.
- Gdy robi się zimno, koty szukają ciepła także pod maską zaparkowanych samochodów. Uruchomienie silnika może je zranić albo zabić.
- Zanim odpalisz auto, zastukaj w maskę i daj zwierzęciu chwilę na ucieczkę.

Co wydarzyło się w West Valley City?
Jak podaje stacja WKRC (Local 12), ekipa miejskich służb, która dba o kanalizację deszczową, dostała wezwanie do kocięcia w rurze. Pracownicy najpierw znaleźli je kamerą na tyczce i próbowali wywabić, ale kocię nie ruszało się z miejsca. Wtedy wprowadzili do rury robota inspekcyjnego z kamerą i oświetleniem. Maszyna powoli podjechała za kocię i delikatnie popchnęła je w stronę wylotu, prosto w ręce jednego z pracowników. Nagranie z akcji opublikowały władze miasta.
Uważaj na koty szukające ciepła!
Ta historia skończyła się dobrze, bo ktoś zgłosił kocię i przyjechała ekipa ze sprzętem. Jesienią podobną pułapką bywa samochód. Już w 2019 r. Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami apelowało za pośrednictwem PAP, żeby kierowcy przed wejściem do auta stukali w maskę i nadkola, bo zimą koty szukają tam ciepła. Podobnie radzi Kentucky Humane Society w USA. Ostrzega, że kot schowany przy silniku może zostać ranny przez pasek klinowy i jako alternatywę dla stukania podaje klakson.
Jak sprawdzić, czy pod maską nie ma kota?
Przed uruchomieniem auta zastukaj kilka razy w maskę i nadkola, odczekaj chwilę i dopiero wtedy odpal silnik. Dzięki temu kot, który schował się w ciepłej komorze silnika, zdąży uciec, zanim ruszą paski i wentylator.
- Zastukaj w maskę i nadkola. Hałas płoszy zwierzę, które drzemie przy silniku.
- Odczekaj kilka sekund. Wystraszony kot potrzebuje chwili, żeby wyjść.
- Zajrzyj pod auto. Zwłaszcza gdy parkujesz tam, gdzie w okolicy mieszkają koty wolno żyjące.
- Gdy słyszysz miauczenie, nie odpalaj silnika. Otwórz maskę i nie wyciągaj kota na siłę, bo wystraszony może wcisnąć się głębiej albo podrapać. Jeśli kot utknął i nie da się go bezpiecznie wyjąć, zadzwoń pod 112. W Polsce w takich sytuacjach pomagają m.in. strażacy.

Co zrobić, gdy słyszysz kocię w rurze lub studzience?
Nie wchodź do studzienki i nie podnoś sam ciężkiej pokrywy, zwłaszcza na jezdni. Zadzwoń do straży miejskiej, urzędu gminy albo pod 112, jeśli zwierzę jest w niebezpieczeństwie. Opieka nad bezdomnymi zwierzętami należy w Polsce do zadań gminy, a gminny program obejmuje też koty wolno żyjące. Więcej o tym, jak pomóc kotom zimą, piszemy w tekście Koty wolno żyjące zimą.
Jeśli znajdziesz małe kocięta bez matki, nie zabieraj ich od razu. Amerykańskie schronisko Humane Society for Tacoma & Pierce County radzi najpierw obserwować je z daleka, bo kotka najpewniej jest w pobliżu. Gdy kocięta są w niebezpiecznym miejscu albo wyglądają na chore, wyziębione lub osłabione, potrzebują pomocy od razu: zadzwoń do schroniska, organizacji prozwierzęcej albo lekarza weterynarii.
