Aktualności
8 września 2020 3 minuty czytania

Strażacy z Gdyni uratowali i reanimowali koty z płonącego budynku

Te koty uratowane z płonącego budynku miały prawdziwe szczęście. Dzięki empatii i zaangażowaniu strażaków uniknęły tragicznej śmierci!

koty z płonącego budynku

W jednym z gdyńskich bloków mieszkalnych wybuchł pożar, najprawdopodobniej na skutek prac remontowych. Mieszkańcy natychmiast się z niego ewakuowali, a na miejsce przyjechało pięć zastępów straży pożarnej. Nagle okazało się, że w jednym z mieszkań zostały koty…

Strażacy uratowali koty z płonącego budynku

Pracujący na miejscu akcji strażacy dogaszali już pożar, a wszyscy ewakuowani mieszkańcy byli cali i zdrowi. Nagle stało się coś nieoczekiwanego – jeden z mieszkańców płonącego bloku poinformował strażaków, że w jego mieszkaniu zamknięte są dwa koty. Strażacy natychmiast weszli do budynku i rozpoczęli poszukiwanie zwierzaków. Znalezione wśród zgliszczy czworonogi były jednak nieprzytomne.

Wyniesione ze spalonego bloku zwierzaki wymagały natychmiastowego udzielenia im pomocy. Na szczęście strażacy, którzy brali udział w akcji, wykazali się ogromną empatią do zwierząt. Od razu przystąpili do reanimacji nieprzytomnych kotów. Przy pomocy specjalistycznego sprzętu podali zwierzakom tlen, a następnie napoili je wodą. W ręce właściciela uratowane koty trafiły już oddychające samodzielnie i w pełni przytomne. W całym pożarze na szczęście nikt nie ucierpiał.

Każde serce bije tak samo

Jeszcze kilka lat temu nie do pomyślenia było, by ktokolwiek wszedł do spalonego budynku, by uratować kota czy inne zwierzę. Na szczęście empatia do zwierząt i wrażliwość na ich krzywdę wciąż wzrasta. Uczestniczący w akcji strażacy przyznali, że podczas ratowania życia nie ma znaczenia, do kogo ono należy. Dla nich koty z płonącego budynku były tak samo ważne, jak pozostali mieszkańcy bloku.

To tak samo jak z człowiekiem, jest prowadzona tlenoterapia i uciskanie klatki piersiowej, więc działania są takie same. Działania nietypowe, ale dla strażaka to nie ma znaczenia, trzeba ratować i się ratuje, tak to wygląda – podkreśla mł. kpt. Jakub Friedenberger, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni.

Coraz częściej podczas przeróżnych akcji ratowniczych pamięta się także o czworonogach. Koty i psy nie tylko są wynoszone z pożarów. Wyciągane są także z gruzów czy ratowane podczas powodzi. Nic dziwnego – w końcu to pełnoprawni członkowie rodziny!

Interesuje Cię ta tematyka?

Sędzia uderza młotkiem
Aktualności

Kot Felek może się cieszyć wolnością. Zapadł wyrok w głośnej sprawie

atak kota
Aktualności

Rodzinna kłótnia rozwścieczyła kota – na pomoc przyjechała straż pożarna

Kot jest głaskany pod brodą
Aktualności

Koty lepsze od psów? Mamy na to 5 dowodów

Aleksandra Prochocka

Aleksandra Prochocka

Specjalista do spraw żywienia psów, zoopsycholog, technik weterynarii, wolontariusz w Schronisku na Paluchu. Absolwentka studiów magisterskich na Wydziale Nauk o Zwierzętach, SGGW.

Czytaj więcej
Udostępnij:
Data pierwszej publikacji: 8 września 2020

Newsletter

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter! (psst… mogą pojawić się też kody rabatowe)

Zapisz się!

Chcesz otrzymywać wyjątkowe porady, newsy i historie na maila? Zapisz się na newsletter! (psst… mogą pojawić się też kody robatowe)