Domowy drapieżnik, który jest uczulony na… białko! Jak postępować?


Alergia pokarmowa to, wbrew pozorom, całkiem powszechna przypadłość u kotów.

Publikowaliśmy już wywiad z lekarzem weterynarii, w którym rozmawialiśmy o uczuleniach, na jakie mogą cierpieć koty. Dziś pod lupę bierzemy szczególny ich rodzaj  – alergie pokarmowe. Tak! Choć kot to mięsożerny drapieżnik, zdarzają się (i to wcale nie tak rzadko, jakby się mogło wydawać) uczulenia na pokarmy, które wydają się być stworzone dla naszych milusińskich… Tak, alergia pokarmowa u kota może być sporym problemem.

Co uczula?

Na początek – co właściwie uczula w przypadku alergii pokarmowej? Mogą być to konserwanty lub jakiekolwiek inne substancje znajdujące się w gotowych karmach. Najczęściej uczulają jednak białka zawarte w pokarmie – białka zbóż, ale także białka zwierzęce: drobiu, wieprzowiny, wołowiny, królika czy tuńczyka.

Alergia pokarmowa u kota a nietolerancja pokarmowa

Te dwa pojęcia często bywają mylone, a bynajmniej nie są tożsame! Nietolerancja pokarmowa oznacza dolegliwości pokarmowe – biegunkę czy wymioty, więc teoretycznie może objawiać się w bardzo podobny sposób, jak alergia. Podstawowa różnica tkwi jednak w czasie,  w jakim się ujawnia (czyli: od razu) i szybkości zdrowienia zwierzaka. Cierpiący na nietolerancję kociak na ogół wraca do siebie w mgnieniu oka, gdy tylko wyeliminujemy przyczynę – składnik w jedzeniu, którego nie toleruje. Natomiast  w przypadku alergii sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana… Objawy występują dłużej, raz słabnąc, raz się pogłębiając. Zwłaszcza, że w przypadku alergii znacznie trudniej prawidłowo wytypować jej bezpośrednią przyczynę.

alergia pokarmowa u kota
fot. Shutterstock

Skąd mam wiedzieć, że mój kot jest uczulony?

Pierwszymi objawami mogą być wymioty i/lub biegunka, które występują krótko po zjedzeniu posiłku. Nierzadko zdarza się też opuchlizna wokół pyszczka. Inne symptomy, które można zauważyć i które pozostają na dłużej, to: potrząsanie łebkiem oraz częste drapanie, szczególnie głowy i uszu. Ponieważ kota swędzi skóra, zwierzak może się również intensywnie wylizywać. Czasem prowadzi to nawet do powstawania ran, a w skrajnych przypadkach – wypadania sierści, zaś na skórze kota powstają łyse placki czy ranki. Czasem kot traci rezon i staje się osowiały, co łatwo zauważyć zwłaszcza, gdy mieszka z tobą maluch – kociaki to wulkany energii.

Co robić, gdy podejrzewamy alergię pokarmową?

Tak naprawdę pewność daje dopiero dieta eliminacyjna. Teoretycznie możliwe jest przeprowadzenie testów z krwi i oznaczenie potencjalnych alergenów, jednak wyniki przeważnie nie są jednoznaczne, a część weterynarzy twierdzi nawet, że mało miarodajne.

gorączka u kota
fot. Shutterstock

Dieta eliminacyjna powinna trwać przez 2 miesiące i wymaga żelaznej konsekwencji: kot je tylko tę karmę (lub jedzenie domowe), którą zaleci weterynarz. Będzie ona na pewno inna niż jedzenie, którym do tej pory karmiliśmy kota. Jeśli po 8 tygodniach objawy ustąpią – wiemy już, że to alergia pokarmowa u kota. Wówczas wracamy do starej diety, a jeżeli kot przyjmował kilka rodzajów jedzenia, podajemy tylko jeden, obserwując reakcję organizmu oraz to, czy i kiedy objawy powrócą. Sprawdzamy w ten sposób po kolei każdy rodzaj pokarmu, aż upewnimy się, który z nich (a raczej białko lub inna substancja zawarta w jedzeniu) powoduje dolegliwości u naszego kota.

Na koniec: nie poddawaj się!

Czy możesz zrobić coś jeszcze? Alergia pokarmowa u kota może pojawić się z wiekiem. Stąd często zaskoczenie właścicieli – jak to się dzieje, że mój futrzak, który przez 7 czy 9 lat jadł te same pokarmy, nagle dostał uczulenia na białko zwierzęce? Niestety, jest to możliwe.

alergia pokarmowa u kota
fot. Shutterstock

Nawet jeśli twój kot nie cierpi na alergię, wystrzegaj się karm opatrzonych hasłem: „produkty pochodzenia zwierzęcego”. Po pierwsze, nie są one zdrowe, po drugie – nigdy nie wiemy, co kryje się za tym hasłem (a może kryć się naprawdę dużo – zwykle niestety odpady zwierzęce), po trzecie – to one często bywają przyczyną uczulenia. W przypadku stwierdzenia alergii, weterynarze zwykle proponują karmę hipoalergiczną – jednak i tu zdarzają się sytuacje, w których nie jest ona pomocna. Tak naprawdę każdy przypadek jest nieco inny, i na swój sposób skomplikowany. Dla przykładu, mój własny kot reaguje natychmiastowym drapaniem i problemami z układem pokarmowym za każdym razem, gdy zjada karmę, która ma w składzie białko zwierzęce o zawartości powyżej 34%.

W każdym przypadku trzeba także nauczyć się wnikliwego wczytywania w składy karm, a samą dietę eliminacyjną najlepiej przeprowadzać pod kontrolą lekarza weterynarii. Pamiętaj, że możesz konsultować z nim wszystkie wątpliwości. Postępowanie z kotem cierpiącym na alergię pokarmową i dobieranie właściwych posiłków jest niestety czasochłonne i wymaga cierpliwości, ale z czasem przekonasz się, że to skomplikowane tylko na początku. Powodzenia!

Autor: Marta Martyniak