Kot wędruje ze swoim opiekunem kilkanaście kilometrów dziennie, by pomóc chorej nastolatce

Joanna Żołnierkiewicz

Joanna Żołnierkiewicz

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jacek Balcerak i jego kot Parys to waleczny duet. Mają już za sobą tysiące przebytych wspólnie kilometrów. Przeszli przez Polskę wzdłuż i wszerz. Teraz postawili sobie nowy cel: przejść kraj szlakiem stadionów żużlowych i tym samym wesprzeć chorą 15-latkę.

Jacek Balcerak i Parys

Fot. W butach z kotem/Facebook

Wędrówka ma trwać 5 tygodni. Jacek Balcerak i Parys chcą przebyć w tym czasie 1137 kilometrów. Wyruszyli w tę niedzielę, 22 maja 2022 roku, z Gdańska – wystartowali podczas meczu żużlowego Wybrzeża Gdańsk i ROW Rybnik. Pierwszego dnia kot ze swoim opiekunem przebyli 17 kilometrów, od Gdańska do Kolbud.

Jacek Balcerak i Parys – ich wędrówka może pomóc 15-letniej Kindze cierpiącej na artrogrypozę

Mężczyzna razem ze swoim kotem będą wędrować szlakiem stadionów żużlowych. Wyruszając z Gdańska, odwiedzą między innymi Zieloną Górę, Gorzów Wielkopolski, Ostrów Wielkopolski, Wrocław czy Częstochowę. Koniec trasy to Speedway Motor Lublin w Lublinie. Jacek wszystko relacjonuje na swoim fanpage’u na Facebooku: W butach z kotem.

Dlaczego podjęli się takiego dużego przedsięwzięcia? Jacek wędruje razem ze swoim kotem nie od dziś. Przebyli już tysiące kilometrów. Tym razem jednak swoimi wspólnymi wojażami chcą pomóc 15-letniej Kindze, która cierpi na artrogrypozę. To wrodzona sztywność stawów, która wiąże się z niewyobrażalnym bólem. Dziewczyna ma trudności z chodzeniem, poruszaniem się, z codziennością. Ciągłe deformacje powodują ogromny ból. W wielu przypadkach cierpienie jest tak silne, że chorzy decydują się na zupełną amputację kończyn. Jacek i Parys chcą zawalczyć o nastolatkę i „postawić ją na nogi”. Poprzez swoje wędrówki promują zbiórkę na operację dziewczynki. Zabieg będzie polegał na amputacji obu nóg i przyszyciu ich we właściwej pozycji. Jego koszt to 300 tysięcy złotych. Pieniądze można wpłacać na Siępomaga: https://www.siepomaga.pl/pomagamy-kindze.

Dlaczego właśnie Kinga?

Jak się okazuje, Parys – kot Jacka Balceraka – został podarowany mężczyźnie… właśnie przez Kingę. W zasadzie mruczek sam wybrał swojego opiekuna – wskoczył mu do kaptura i nie chciał z niego wyjść. Przesiedział w nim niemal cały dzień. I tak właśnie zaczęła się ich wspólna przygoda pełna spacerów. Parys uwielbia wędrówki i spanie w namiocie.

Kot Parys to znany w świecie kotów i ludzi pomagacz. :) Parysa dostałem od Kingi, pierwszego dnia wszedł mi do kaptura i ta przyjaźń trwa do dziś. Parys w celach pomocowych przeszedł już Polskę wzdłuż i wszerz. Teraz czas na szlak klubów żużlowych. 1137 km drogi człowieka z kotem, po to aby Kingę postawić na nogi. Kinga potrzebuje 300.000 zł, aby przestało boleć i aby mogła na własnych nogach przejść przez życie. Kwota ta dla jednej osoby jest duża, dla wielu staje się małą. Dajmy jej nowy świat. Tak po prostu. Po ludzku. Parys nie odpuści :) czego Wam i sobie życzę. Kinga, będzie dobrze :) – czytamy na stronie zbiórki utworzonej przez Jacka Balceraka dla Kingi: https://www.siepomaga.pl/parys-dla-kingi.

Podziel się tym artykułem:

Joanna Żołnierkiewicz
Joanna Żołnierkiewicz

Redaktor prowadząca portali Psy.pl i Koty.pl. Prywatnie opiekunka dwóch nierasowych kotek – Furii i Luny.

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s