23.03.2022

Akcja ratunkowa zakończona sukcesem! Kot uwięziony w rzece został ocalony

Pola Bajera

Pola Bajera

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kot uwięziony w rzece został uratowany! Strażakom udało się wyciągnąć go z wody i bezpiecznie trafił do swojej opiekunki. Jak mruczek znalazł się w wodzie?

kot uwięziony w rzece

Andrew Turner/BBC/@GorlestonRNLI Twitter

Straż przybrzeżna odratowała tonącego białego mruczka o imieniu Sopel (Icicile). Kot uwięziony w rzece został ocalony i wrócił do swojej opiekunki. Akcja ratunkowa wzbudza podziw użytkowników internetu. Sprawdźmy, jak to się stało, że czworonóg znalazł się w wodzie i przyjrzyjmy się samej akcji.

Co się wydarzyło?

Biały kot, Sopel (Icicile), siedział w wyżłobieniu na ścianie rzeki i na szczęście został zauważony przez Alexa Smitha – listonosza, który przechadzał się z psem. Mężczyzna natychmiast zaalarmował straż ratowniczą, gdyż widział, że zwierzę nie będzie miało szans na wydostanie się stamtąd. Czworonóg próbował się ratować i wytrwale płynął, zamiast spokojnie czekać na miejscu. W końcu ratownicy wyłowili go z rzeki Bure. Straż przybrzeżna stwierdziła, że Sopel musiał wspiąć się do dziury w ścianie podczas spacerowania po błotnistych równinach. Było to podczas odpływu. Kot został uwięziony, gdy rzeka się podniosła.

Przebieg akcji ratunkowej

Jak się okazuje, akcja ratunkowa była dość skomplikowana. Spuszczenie kotu linki, za którą zwierzę mogłoby się chwycić, nie dało skutku. Gdy strażak Grant Cotterell ocenił sytuację, uznał, że będzie potrzebna łódź ratunkowa. Nie chciał, żeby ktokolwiek wchodził do wody, bo to doprowadziłoby tylko do eskalacji problemu:

Zawsze tak jest w przypadku każdego ratowania zwierząt, ogół społeczeństwa próbuje ratować zwierzaka, przez co naraża się na niebezpieczeństwo, a to tylko zwiększa rozmiar sytuacji awaryjnej i naraża wszystkich innych na zbędne ryzyko – mówi Grant Cotterell, jak podaje strona bbc.com.

Gdy przybyła łódź ratunkowa, straż przybrzeżna złapała i uratowała mruczka. Kot uwięziony w rzece został ocalony przez członków RNLI (Royal National Lifeboat Insitution).

ratowanie kota
Andrew Turner/BBC/@GorlestonRNLI Twitter

Wszystko dobre, co się dobrze kończy

W akcję zaangażował się nawet pobliski sklep rybny, który ofiarował skrawki łososia. Ratownicy nakarmili nimi odratowane zwierzę. Przemoczony kot został przekazany do kliniki, gdzie mruczek dochodził do siebie. Można było odczytać tam też jego mikroczip. Mruczka oddano opiekunce, Mandy Baker, która była bardzo wdzięczna wszystkim zaangażowanym w ratunek czworonoga.

kot je łososia
fot. Andrew Turner/BBC/@GorlestonRNLI Twitter

Reakcje internautów

Akcja ratunkowa została bardzo ciepło przyjęta w internecie. Użytkownicy wyrażają podziw dla ratowników. Przyjrzyjmy się wybranym komentarzom pod postem dotyczącym tej sytuacji umieszczonym na Twitterze organizacji RNLI:

  • Prawdziwi bohaterowie! (@lutz2go)
  • Dziękuję wam za uratowanie tego kociaka (@NYAnna22)
  • Biedne kochanie! Będzie potrzebował dobrego posiłku i długiej drzemki. Dziękuję wam za uratowanie go. (@KimNoahDC)
  • Aww dostał nawet łososia (…) Brawo RNLI (@ince_christine)
  • Biedny chłopczyk, niesamowita robota, jak zawsze (@J_boyd23)
  • Bohaterowie. Kolejne życie ocalone. (@Northernish1)
  • Dziękuję wam bardzo. Jesteście naprawdę niesamowici! (@SandraLugowski3)
  • Dziękuję wam za wszystko, co robicie. (@Catladydawn)
  • Legendy! (@RedCyanPhotos)
  • Wyprzytulałabym i wycałowałabym was, jeśli to byłby mój kot!! Dziękuję za uratowanie tego kociaka. (@CBFA2020)

Podziel się tym artykułem:

Pola Bajera
Pola Bajera

Mam na imię Pola. Ukończyłam Filologię Polską na UW, a obecnie kontynuuję ten kierunek na studiach magisterskich. Zaczęłam też drugie studia z Hispanistyki. Uwielbiam zwierzęta, podróże, kuchnie świata i poezję – piszę też swoją własną. Moja ulubiona rasa kota to devon rex.

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s