21.06.2022

Jak poradziłyby sobie koty, gdyby nagle wyginął człowiek?

author-avatar.svg

Marianna Adamska

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ostateczna zagłada ludzkości to nie tylko popularny temat na film science-fiction. Wielu naukowców uważa, że to bardzo realny scenariusz w stosunkowo niedługim czasie, biorąc pod uwagę rozrastającą się w szybkim tempie populację człowieka, degradację naturalnych ekosystemów oraz postępujące zmiany klimatyczne. Być może pewnego dnia ludzkość zniknie z powierzchni Ziemi, pozostawiając na niej ogromną liczbę udomowionych przez siebie zwierząt – w tym kotów. Jak w takiej sytuacji poradzą sobie nasze mruczki?

kot po wyginięciu człowieka

Fot. Shutterstock

Szacuje się, że obecnie na naszej planecie żyją około 373 miliony kotów. Nasze pupile zaliczają się do grupy 60% ssaków, które zostały udomowione przez człowieka[1]. To właśnie ona, z uwagi na swoją przewagę liczebną, teoretycznie miałaby pierwszeństwo w opanowaniu wolnego miejsca, pozostawionego przez ludzkość. Jednak niektóre z gatunków, takie jak krowy, mogłyby mieć trudności z przystosowaniem się do nowych dzikich warunków – nie tylko przez ogromne uzależnienie się od człowieka, lecz także nieumiejętność obrony czy powolność.

Ale nie koty!

Być może kociarzy ucieszy fakt, że koty domowe są zwierzętami, które dobrze adaptują się do nowych, także niesprzyjających warunków. Te małe drapieżniki, pochodzące od dzikiego kota nubijskiego, zostały doskonale wyposażone przez naturę. Posiadają wyostrzone zmysły – wzrok, węch i słuch, zwinne, szybkie i bardzo elastyczne ciało, mocne i ostre pazury, a także silne szczęki, zaopatrzone w szereg ostrych zębów.

Zarówno koty nubijskie (inaczej żbiki afrykańskie), jak i żbiki europejskie, które w Europie często krzyżują się z kotami domowymi, są samowystarczalne i nie potrzebują do przetrwania pomocy człowieka. Między innymi na tej podstawie naukowcy przewidują, że także nasze pupile będą w stanie poradzić sobie bez swoich opiekunów, ponieważ posiadają podobny zestaw genów do żbików.

Tak samo, jak ich przodkowie oraz dzicy kuzyni, koty domowe radzą sobie doskonale z łapaniem oraz uśmiercaniem swoich ofiar. Polują nawet wtedy, kiedy nie potrzebują pożywienia, na przykład dla treningu.

Co się może wydarzyć, gdy wyginie człowiek? Jak poradzą sobie koty na Ziemi?

Największy problem, jeśli chodzi o przetrwanie, miałyby tzw. kanapowce. Prawdopodobnie wyginęłyby, ustępując miejsca bardziej agresywnym dachowcom. Te natomiast mogłyby zapoczątkować kolejne linie drapieżników, zróżnicowane między innymi z powodu wielkości czy rodzaju pożywienia – lżejsze, bardzo ruchliwe i elastyczne, polowałyby na ptaki, a cięższe, bardziej umięśnione, pozostałyby na ziemi, żywiąc się większymi gryzoniami[1].

Co ciekawe, zdziczałe populacje kotów już teraz zamieszkują naszą planetę, najczęściej niedostępne wyspy. Zwierzęta te żywią się właściwie wszystkim, co daje się upolować: gryzoniami, ptakami, drobnymi gadami, a nawet owadami[1]. Koty domowe dobrze radzą sobie także w miejscach nagle opuszczonych przez człowieka z powodu rozmaitych katastrof, na przykład w czarnobylskiej Strefie Wykluczenia[2].

Nasze pupile nie posiadają naturalnych wrogów. Ponadto ich łatwość rozmnażania się sprawia, że populacja kotów nie jest i mało prawdopodobne, aby była zagrożona wyginięciem. To wszystko sprawia, że koty jako gatunek poradzą sobie z pewnością o wiele lepiej, niż inne zwierzęta udomowione przez człowieka. W wielu rejonach świata są nazywane gatunkiem inwazyjnym i to one przyczyniają się do możliwego wymarcia niektórych gatunków małych ssaków czy ptaków.

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się