01.02.2024

Koci spadochroniarze na ratunek ludziom – kulisy niezwykłej operacji Cat Drop

Ewa Potępa

Ewa Potępa

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Koty na spadochronach. Chociaż brzmi to, jak scena rodem z powieści przygodowej, to taka akcja miała miejsce naprawdę! Poznajcie kulisy operacji „Cat Drop”, w której główną rolę odegrały latające nad dżunglą koty. 

operacja cat drop

fot. iStock

Wszystko zaczęło się od… komarów

Na początku lat pięćdziesiątych, kiedy Europa podnosiła się po dramacie wojny, na Borneo pozostającą wówczas brytyjską kolonią, rozszalała się epidemia malarii. Widząc, jak wielkie spustoszenie sieje choroba wśród mieszkańców, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podjęła radykalne kroki. Ponieważ malaria to choroba pasożytnicza a jej nosicielami są komary, postanowiono zlikwidować problem u źródła. Nad wyspą rozpyloną duże ilości substancji owadobójczej zwanej DDT.

To działanie rzeczywiście przyniosło oczekiwany skutek – komary zginęły, a w ciągu dwóch lat od akcji odsetek owadów przenoszących malarię spadł z 35,6% do 1,6%. Światowa Organizacja Zdrowia nie przewidziała jednak dalszych konsekwencji swoich działań…

Następnie były osy

Wkrótce okazało się, że środek DDT nie tylko skutecznie zabija komary, ale również osy. Owady te były szczególnie ważne dla ekosystemu Bornego i jego mieszkańców – nie pozwalały bowiem namnażać się gąsienicom, których głównym pożywieniem są naturalne materiały, z których budowano większość domów na wyspie. Więc kiedy zabrakło os, dachy chat dosłownie zaczęły się walić Borneańczykom na głowy

Gekony, szczury i koty

Jakby tego było mało, zatrute środkiem chemicznym owady były zjadane przez gekony, a te często kończyły jako posiłek dla kotów zamieszkujących Borneo. W wyniku tych działań przetrzebiono nie tylko populację komarów, lecz równie os, gekonów oraz kotów. 

Brak kotów poskutkował natychmiastowym namnażaniem się szczurów i myszy. Ich obecność z kolei groziła wybuchem epidemii dwóch innych chorób przenoszonych przez gryzonie: dżumy i tyfusu. Aby temu zapobiec, WHO zrobiło to, co każda szanująca się światowa organizacja zdrowia zrobiłaby na ich miejscu: postanowiła zrzucić nad wyspą stado kotów na spadochronach

Operacja Cat Drop

Chociaż brzmi to jak żart, taka akcja naprawdę miała miejsce. Rozważając, jak można naprawić popełniony wcześniej błąd, WHO doszło do wniosku, że należy uregulować liczbę gryzoni na wyspie. Aby uniknąć kolejnych trutek, pomyślano o kotach

Jak jednak zrzucić koty z samolotu, aby dotarły całe i zdrowe? Nie znając odpowiedzi na to pytanie, WHO i władze brytyjskie, które wtedy zarządzały wyspą, zwróciły się z prośbą o pomoc do wojska. Królewskie Siły Powietrzne (RAF) miały bowiem doświadczenie w zrzutach różnego rodzaju materiałów na trudno dostępne tereny. Założono więc optymistycznie, że poradzą sobie również z kotami. 

I tak w marcu 1960 roku rozpoczęła się przeprowadzona przez RAD Operacja Cat Drop (z ang. „koci zrzut”). 

Nieznana liczba spadochroniarzy

Ponieważ większość dokumentacji z przebiegu całej akcji nie jest jawna, nie ma pewności co do tego, ile kotów zostało zrzuconych nad Borneo. A rozbieżność jest spora – niektóre źródła mówią o 23, inne zaś nawet o 14 000 mruczków! 

W artykule z The Straits Times of Singapore z 9 marca 1960 roku możemy znaleźć apel o przekazanie co najmniej trzydziestu kotów, które zostaną następnie przetransportowane na wyżynę Kalabit w Sarawak. 

Tę liczbę kotów potwierdza również księga zapisów operacyjnych 48 Dywizjonu Beverley Flight, według której zrzucono nad wyspą 7000 funtów (około 3175 kg) zapasów, wśród których znajdowały się „4 kartony stoutu dla wracającego do zdrowia wodza…” oraz „ponad 20 kotów do wytoczenia wojny ze szczurami, które zagrażają uprawom”.

Bezpieczne lądowanie

Zanim RAF przeprowadził zrzut na Borneo, przeprowadził parę lotów testowych. Finalnie koty zostały wyrzucone z wysokości 400 stóp (około 120 metrów). Znajdowały się w specjalnie skonstruowanych klatkach, do których przymocowano małe spadochrony

Jak donosi The Straits Times: „setki tubylców przyglądało się akcji z podekscytowaniem” a cała operacja Sił Powietrznych zajęła ponad godzinę. Według odtajnionych dokumentów jeden z mieszkańców miał po skończonej akcji powiedzieć: 

Wielkie podziękowania dla RAF-u i wszystkich odpowiedzialnych za organizację zrzutu. Dziękujemy darczyńcom kotów i tym, którzy wykonali ich kosze. Wszystkie koty wylądowały bezpieczne. 

Mimo poważnego tła całej misji Operacja Cat Drop z pewnością była jedną z najoryginalniejszych akcji w historii lotnictwa.

Kotoloty

Co ciekawe, wygląda na to, że armia brytyjska testowała już wcześniej zdolności kotów do skakania ze spadochronem

21 czerwca 1954 roku dwa koty zostały zrzucone z pokładu samolotu RAF Valletta nad Singapurem. Działanie to miało za zadanie sprawdzić, czy możliwe jest zrzucenie kotów do położonego w głębi dżungli posterunku. Do centrali wojskowej dotarły skargi od przebywający tam żołnierzy, że szczury zjadają im zapasy i uprzykrzają służbę. Pierwszym pomysłem na to, jak poradzić sobie z tym problemem było oddelegowanie kotów, lecz ze względu na odległość dzielącą sztab od posterunku szukano alternatywnych metod dostarczenia mruczków na miejsce. 

Krucha równowaga

Mimo niewątpliwie humorystycznego wydźwięku całej akcji to Operacja Cat Drop jest często przywoływana jako przykład niezwykle złożonych i nieprzewidywalnych skutków interwencji człowieka w przyrodę. Służy jako przypomnienie o tym, jak delikatna równowaga panuje w ekosystemie oraz że zmiana nawet jednego czynnika w naturze może wywołać szereg nieoczekiwanych i dalekosiężnych konsekwencji. 

Dla nas natomiast Operacja Cat Drop jest to kolejnym dowodem na to, że nie ma na świecie problemu, którego nie mógł rozwiązać by kot

Pierwsza publikacja: 01.02.2024

Podziel się tym artykułem:

Ewa Potępa
Ewa Potępa

Miłośniczka dobrego jedzenia i podróży. Za punkt honoru stawia sobie pogłaskanie każdego napotkanego kota. W poprzednim życiu była Pandą Wielką.

Zobacz powiązane artykuły

27.02.2024

Tajemnice podwodnych łowców: niezwykłe życie taraja

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Taraj, niespotykany wśród kotów entuzjasta wody, to wyjątkowy łowca, który zręcznie łączy techniki polowania podwodnego i tego na lądzie. Jego dieta jest znacznie bardziej zróżnicowana, niż mogłoby się wydawać. Obejmuje nie tylko ryby, które łapie, wykorzystując swoje niesamowite zdolności pływackie i nurkowe, ale również ptaki, gady, płazy oraz małe ssaki, które stają się jego łupem podczas rajdów na lądzie.

taraj

undefined

27.02.2024

Dlaczego kot ma przerzedzoną sierść w okolicach uszu?

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Czy zauważyłeś, że twój kot ma nieco mniej futerka na pyszczku przy uszach? Naukowcy tłumaczą dlaczego!

łysinki w okolicach uszu u kota

undefined

20.02.2024

Mistrzynie kamuflażu: odkrywamy sekrety pantery mglistej i sundajskiej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W tajemniczych lasach Azji Południowo-Wschodniej żyją koty, które przemykają niezauważone przez większość obserwatorów. Pantera mglista (Neofelis nebulosa) i pantera sundajska (Neofelis diardi), niedawno rozdzielone na dwa odrębne gatunki, są fascynującymi przykładami ewolucji i adaptacji w świecie natury.

pantera

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata kotów!

Zapisz się