Seks u kotów bez tabu. Rozwiewamy wszelkie wątpliwości!

Pola Bajera

Pola Bajera

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zastanawialiście się kiedyś jak naprawdę wygląda seks u kotów? Czy jest bolesny dla samic, czy mruczki w ogóle czerpią z tego przyjemność? Przekonajmy się!

seks u kotów

fot. Shutterstock

Czy koci seks w czymkolwiek przypomina ludzki stosunek płciowy? Jak dochodzi do tego, że koty zaczynają kopulować? Czy stosunek jest bolesny, ile trwa i czy koty mają z tego jakąkolwiek przyjemność? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w poniższym tekście, w którym bez tabu wyjaśnimy, jak wygląda seks u kotów.

„Kocicielka”

Wszystko zaczyna się od rui, podczas której samica może zajść w ciążę. Wówczas kotka wabi kocury. Gody u kotów wolno żyjących zaczynają się zwykle wczesną wiosną (na przełomie lutego i marca), bo jest to uzależnione m.in. od ilości światła, a wtedy dni są już dłuższe. Jednak ruja u kotki domowej, która ma zawsze „długi dzień” (za sprawą sztucznego światła), może wystąpić tak naprawdę o każdej porze roku.

Pierwsza gotowość do rozmnażania u kotki pojawia się, gdy ma ona ok. 5-7 miesięcy i waży ponad 2 kg. Ważna jest też rasa. Zauważono, że kotki długowłose dojrzewają później niż kotki krótkowłose – podaje kociamadka.pl.

Co ważne, mimo że podczas rui kotka jest zwykle podirytowana i rozdrażniona, to zgadza się na stosunek. Samiec nie uprawia seksu z samicą bez jej zgody.

Gra wstępna

Seks może poprzedzać kilka dni kociej „gry miłosnej”. Kocur nie będzie odstępować kotki na krok, czekając aż będzie gotowa. „Może minąć kilka dni, zanim dojdzie do właściwego seksu. (…) Para będzie spędzać razem dużo czasu, ocierając się o siebie i przytulając się” – podaje tobalie.com.

Seks u kotów. Przebieg stosunku

Przed stosunkiem kotka biega, niejako uciekając przed samcem, by trochę się z nim „podrażnić”. Gdy dochodzi do seksu, kotka kładzie się na brzuchu z przednimi łapami wyciągniętymi w przód. Kręgosłup jest wygięty po to, by odsłonić kotu wejście do pochwy. Natomiast kocur wdrapuje się na samicę i, wykonując ruchy pchające, przygryza jej kark. „Jednak takie przytrzymywanie nie może być zbyt intensywne, w przeciwnym razie kotka bardzo się rozzłości i przerwie stosunek” – czytamy na tobalie.com.

Sprawy techniczne

Co ciekawe, czas trwania stosunku trwa tylko kilka sekund. Natomiast zwykle nie wystarczy jeden akt seksualny, by wywołać owulację. Tak, kotki mają owulację indukowaną – oznacza to, że pojawia się właśnie po kopulacji, a nie – jak u ludzi – przed, niezależnie od niej. Między stosunkami występują krótkie odstępy czasowe trwające od 5 do 20 minut.

Seks u kotów a seks u ludzi

Czy koci seks znacznie różni się od ludzkiego stosunku płciowego? Otóż wiele je dzieli. Koty nigdy nie uprawiają seksu pyszczkami zwróconymi ku sobie (jedynymi zwierzętami, które to czynią są szympansy karłowate i niektóre gatunki goryli). Seks u kotów wiąże się z nieodłącznym cierpieniem samiczek, ponieważ to właśnie uczucie bólu sprawia, że uwalniają się komórki jajowe.

To właśnie stymulacja receptorów bólu u kotki w trakcie rui sprawia, że wytwarza się hormon uwalniający kilka komórek jajowych – podaje kociamadka.pl.

Z kwestią bólu wiążę się ściśle budowa kociego penisa. Kocie prącie jest wyposażone w specjalne haczyki. Te wszystkie wypustki nie pozwalają penisowi łatwo wysunąć się z pochwy samiczki. To kolejny aspekt odróżniający koci stosunek od ludzkiego. Podrażnienie wywołane przez kolce penisa i konieczne do wzbudzenia owulacji sprawia, że kotki wydają tzw. krzyk godowy i zwykle stają się dość agresywne pod koniec stosunku.

Monogamia jest im obca

Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, ale kotka może dopuścić do siebie kilka samców podczas jednej owulacji. Samica w jednym miocie wydać kocięta pochodzące od różnych kocurów. Może więc zajść w ciążę z kilkoma różnymi samcami. Natura przystosowała koty pod tym kątem naprawdę bardzo dobrze. Dzięki tej „inteligentnej poligamii” podczas jednej rui ma szansę powstać miot o potencjalnie większych szansach na przetrwanie.

W takiej sytuacji prawie za jednym zamachem, podczas jednej rui, w kocicy ląduje kilka materiałów genetycznych. I nawet, jeśli podczas amorów trafi się dżentelmen bez polotu i w dodatku słabszej jakości, to być może trafi się i taki lepszej, co warunkuje więcej szans na zdrowy i inteligentny miot – podaje kociamadka.pl.

Podziel się tym artykułem:

Pola Bajera
Pola Bajera

Mam na imię Pola. Ukończyłam Filologię Polską na UW, a obecnie kontynuuję ten kierunek na studiach magisterskich. Zaczęłam też drugie studia z Hispanistyki. Uwielbiam zwierzęta, podróże, kuchnie świata i poezję – piszę też swoją własną. Moja ulubiona rasa kota to devon rex.

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s