Co zrobić, gdy spotkasz rysia w lesie?

author-avatar.svg

Dorota Jastrzębowska

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Czy w Polsce można spotkać dzikie koty? Tak! Okazuje się, że ryś jest coraz częstszym gościem w naszych lasach – i nie tylko w nich.

ryś w lesie

fot. Shutterstock

Jeszcze kilka lat temu tych pięknych kocich olbrzymów żyło w Polsce zaledwie 40. Jednak w ostatnich latach, za sprawą różnych programów ochrony populacji tych drapieżników, udało się zwiększyć tę liczbę do ponad 200. Programy te pozwalają m.in. na przywożenie tych zwierząt z terenów, gdzie jest ich więcej, m.in. z Estonii, i wypuszczanie ich w naszych lasach. Taki program realizuje np. organizacja WWF na terenie Mazur, dzięki środkom unijnym. Odbudową rysiej populacji zajmuje się także Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze. Łącznie wypuszczono już ponad 70 osobników.

Niestety te dzikie koty raczej nie miewają tylu kociąt co kot domowy, a zwykle tylko jednego lub dwóch potomków. Gdyby więc liczyć tylko na to, że same się rozmnożą, trzeba by czekać bardzo długo... Sprawdź też jak się zachować, gdy w lesie na twojej ścieżce stanie ryś.

Redakcja poleca: 

1. Ryś – największy leśny kot Europy. Tego o nim nie wiecie!

2. Najmniejszy kot na świecie z osobowością drapieżnego lwa

Niestrudzony wędrownik

Oczywiście nadal każdy ryś jest na wagę złota. Dlatego nadaje się im imiona, zakłada obroże z GPS i monitoruje się, gdzie się znajdują i co się z nimi dzieje. To ważne także dlatego, że rysie to wędrowcy. Zwłaszcza młode samce nie zagrzewają długo jednego miejsca. Zazwyczaj zostają w nim jakiś czas, dopóki nie opustoszeje ich spiżarnia. To jedne z największych drapieżników w Europie. Polują zazwyczaj nocą i robią to podstępnie – z zasadzek. Nie marnują więc dużo energii na gonienie ofiary – zresztą w ogóle nie są przystosowane do długiego biegu i szybko się męczą. Ich łupem padają najczęściej sarny i jelenie.

Upolowaną zdobycz potrafią dobrze ukryć i wracać do swoich zapasów przez kilka dni. Gdy jedzenie się skończy, mogą wyruszyć dalej. W ciągu doby przemieszczają się czasem nawet o 20 km. Rekordzista w Norwegii pokonał w poszukiwaniu nowego rewiru 450 km! Nasze rysie też problemu przepływają największe rzeki i coraz śmielej przechodzą przez drogi, co pozwala im pokonywać znaczne odległości.

Ryś w lesie i stolicy

Wszystko to sprawia, że rysia w Polsce coraz łatwiej spotkać – i to nie tylko w lasach. Drapieżniki coraz częściej bowiem z nich wychodzą w poszukiwaniu pożywienia. Aby przeżyć, muszą zabić co najmniej jedną sarnę lub jelenia na tydzień, a tych zwierząt ubyło w ostatnich latach. Łatwiej je spotkać – a więc rysie również – na granicy lasów i pól. Coraz więcej jest jednak doniesień o rysiach napotkanych w zaskakujących miejscach, np. na stadionie miejskim. Badaczy śledzących migracje tych dzikich kotów coraz mnie to dziwi. Przykładowo nieżyjący już niestety ryś Łopuch przeszedł z okolic zachodniej granicy Polski przez Warszawę (!) aż pod granicę z Ukrainą. Wynika z tego, że istnieje prawdopodobieństwo napotkania rysia nawet w stolicy...

Gdy spotkasz rysia

Czy jest się czego bać, gdy stanie się oko w oko z tak dużym i do tego dzikim kotem? Teoretycznie mógłby wyrządzić nam krzywdę. Nie odnotowano jednak jak dotąd ani jednego takiego przypadku. Rysie raczej schodzą ludziom z drogi. Oczywiście lepiej zachować ostrożność, np. na wypadek, gdyby to była samica z młodymi. Ryś prawdopodobnie nie ucieknie od razu. Najlepiej spokojnie poczekać, aż się oddali

Jeśli spotkałeś rysia (lub choćby tylko natknąłeś się na jego ślady), zainstaluj w telefonie aplikację BioLoc i wprowadź do niej informację o tym zdarzeniu (o ile to możliwe, wraz ze zdjęciem napotkanego drapieżnika). Trafi ona do systemu Instytutu Biologii Ssaków PAN, w którym analizuje się te cenne dane. Możesz też adoptować rysia za pośrednictwem WWF. Dzięki temu będziesz mieć swój wkład w poszerzanie populacji tych pięknych zwierząt w naszym kraju!

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Dorota Jastrzębowska

Miłośniczka psów, szczególnie terierów. Obecnie opiekunka przygarniętej yoreczki Adelki, wolontariuszka opiekująca się kotami wolno żyjącymi w warszawskiej dzielnicy Ochota, była redaktor prowadząca czasopismo „Mój Pies i Kot".

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s