08.01.2024

Dlaczego nie powinieneś być nadopiekuńczy wobec swojego kota?

author-avatar.svg

Koty.pl

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kociarz zrobi wszystko dla swojego pupila. To naturalne – chcemy, by nasze koty były szczęśliwe, kochane i zdrowe. A jeśli przesadzamy? Dlaczego bycie nadopiekuńczym wobec kota nie jest dobre?

nadopiekuńczy wobec kota

fot. Shutterstock

Gdzie jest magiczna granica pomiędzy dbaniem o futrzaka a stwierdzeniem: chyba jestem nadopiekuńczy wobec kota? Warto to wiedzieć, ponieważ nadmierna troska wpływa nie tylko na mruczka, lecz również relację opiekun-kot.

Gdy jesteś nadopiekuńczy wobec kota, cierpi na tym jego zdrowie

Nadopiekuńczość praktycznie zawsze prowadzi do rozpieszczenia mruczka. A stąd już prosta droga do… kłopotów zdrowotnych. Oczywiście mamy na myśli kocią nadwagę i otyłość. Domowe futrzaki bywają wybredne, jeśli chodzi o serwowany im pokarm. Jeśli jednak jesteś na tyle nadopiekuńczy, by pozwalać na pałaszowanie dowolnych porcji ulubionych pokarmów, wymuszanie jedzenia i – co gorsza – ulegasz zawsze, gdy chodzi o niezdrowe pożywienie, bo „kot cały dzień siedział w domu, więc należy mu się nagroda” lub „ładnie upolował piłeczkę”, lub „patrzy na mnie z ogromną miłością, jak mogę mu odmówić” (niewłaściwe skreślić), to wcale nie pomagasz swojemu mruczącemu przyjacielowi!

Dodajmy do tego wstawanie nad ranem, by napełnić miskę za każdym razem, gdy kot miauknie. Taki nawyk oznacza nie tylko serwowanie jedzenia między posiłkami (i dodatkowe kalorie dla mruczka), ale także wprowadzanie siebie i pupila w stan permanentnego „czuwania”. Ty nigdy nie wiesz, kiedy będziesz musiał przerwać błogi sen, a kot nauczony jest, że zawsze dostaje to, czego chce, co tylko wzmacnia takie negatywne zachowanie.

Podobnie ma się sprawa z natychmiastowym wyrzucaniem jedzenia, bo „kotu nie pasuje”. Odczekaj trochę, bądź cierpliwy. Dopiero, jeśli po jakimś czasie futrzak nie przekona się do jedzenia, możesz usunąć je z miski. W przeciwnym razie poczujesz się jak kelner, biegający ze srebrną tacą co pół godziny ? Reasumując – jeśli twoja nadopiekuńczość przejawia się w stawaniu na głowie w każdym rozumieniu tego słowa, byle tylko mruczek był przejedzony i zadowolony – pamiętaj, że czasem warto powiedzieć stop!

Gdy jesteś nadopiekuńczy, zaburzasz relację opiekun-kot

Kot to członek rodziny, ale dopóki nie zachodzą wyjątkowe okoliczności (na przykład nie jest osłabiony po operacji, starszy, schorowany), to nie musisz „nadskakiwać” mu na każdym kroku. Jeśli widzisz, że mruczek próbuje wskoczyć na półkę i go na nią wsadzasz, pozbawiasz go cennej możliwości spalenia kilku kalorii i poruszania się.

Tak samo ma się sprawa z wydobywaniem zabawek z zakamarków w domu. Jeżeli podczas psot kot próbuje wydobyć piłeczkę spod szafy – nie rzucaj się od razu z pomocą. Nie bądź nadopiekuńczy wobec kota! Poczekaj! Niech sam pokombinuje. Przy okazji będzie miał dodatkowe, ciekawe zajęcie. Takie przykłady można mnożyć w nieskończoność. Pamiętaj – pozwól kotu być… kotem. Przodkowie i bracia kotów na wolności sami zdobywają pokarm i troszczą się o siebie. Dąż zatem do relacji opierającej się raczej na partnerstwie.

Gdy jesteś nadopiekuńczy, stajesz się… zestresowany

Kartony, o które wciąż się potykasz, leżą porozrzucane po całym domu, ponieważ całkowicie dostosowałeś mieszkanie do mruczka? Podgrzewasz jedzenie z lodówki, zamiast poczekać, aż samo trochę się ogrzeje, bo kot potrzebuje zjeść NATYCHMIAST? Znamy to! Nie ma niczego złego w tym, że chcesz z całą swoją miłością dogodzić pupilowi. Kłopot jednak w tym, że chcąc dać mu wszystko, możesz popaść we… frustrację.

Jeśli twoje własne mieszkanie zaczyna przypominać pobojowisko z kocimi zabawkami, a ty nie możesz poświęcić nawet kwadransa na lekturę ulubionej gazety, ponieważ w tle krzyczy wymuszający jedzenie futrzak, to znak, że czas coś zmienić i starać się pokonać swą nadopiekuńczość. Choćby po to, by nie stresować się kilka razy dziennie. W końcu to także twój dom… Choć założymy się o kilogram najlepszej kociej karmy, że mruczek ma na ten temat nieco odmiennie zdanie ?

A wy? Czy jesteście nadopiekuńczy? Jak to okazujecie swoim futrzakom? A może macie ten etap już za sobą? Przyznajcie się ? I dajcie znać w komentarzach!

Autor: Marta Martyniak
Pierwsza publikacja: 25.04.2022

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Koty.pl

Koty.pl to portal tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.

Zobacz powiązane artykuły

26.02.2024

Kot ciągle prosi o jedzenie, choć ma pełną miseczkę? Dlaczego to robi?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Nie smakuje mu, chciałby świeżą porcję, a może nie widzi, że coś jeszcze jest w misce? Zaskoczymy cię – prawdopodobnie nie chodzi o żadną z tych rzeczy. Dlaczego więc kot prosi o jedzenie, skoro ma pełną miskę?

dlaczego kot ciągle prosi o jedzenie

undefined

25.02.2024

Dlaczego kociarze mruczą do swoich kotów?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jesteśmy pewni, że rozmawiasz ze swoim kotem. Tylko ciekawe, w jaki sposób – mówisz do niego, a może miauczysz? A czy wiesz, dlaczego kociarze mruczą?

dlaczego kociarze mruczą

undefined

24.02.2024

Obroża dla kota może być niebezpieczna! Jakie są alternatywy?

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zakładasz swojemu kotu obrożę? Uważaj! To może być dla niego niebezpieczne... Co warto wiedzieć o kocich obrożach i czy faktycznie są niezbędne dla mruczka? Sprawdźmy!

obroża dla kota moze być niebezpieczna

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata kotów!

Zapisz się