Rodzinna kłótnia rozwścieczyła kota – na pomoc przyjechała straż pożarna

Kot zaczął gryźć i drapać swoje opiekunki. Nie mogąc uspokoić zwierzęcia, matka wraz z córką zabarykadowały się przed nim w pokoju.

Włoskie media informują o agresywnym kocie, który zaatakował swoje opiekunki. Matka z nastoletnią córką pokłóciły się, a ich awanturę przerwał niespodziewany atak kota. W obawie przed zwierzęciem kobieta wraz z córką zabarykadowały się w pokoju i wezwały pomoc.

Włoski temperament – atak agresywnego kota

Do zdarzenia doszło w czwartek po południu w Genui, na północnym zachodzie Włoch. Rodzinna kłótnia tak zdenerwowała kota, że ten zaczął gryźć i drapać swoje opiekunki. Nie mogąc uspokoić zwierzęcia, matka wraz z córką zabarykadowały się przed nim w pokoju. „Zakładniczki” kota wezwały na pomoc straż pożarną. Włoscy strażacy nie bez trudu zdołali umieścić puchatego terrorystę w nosidle.

Kot został zawieziony do weterynarza. Jak podała włoska agencja Ansa, lekarz musiał zrobić mu aż trzy zastrzyki, aby się uspokoił. Po opanowaniu sytuacji mruczek wrócił do domu.

Agresja u kota

Najczęstszą przyczyną kociej agresji jest strach – rzadko kiedy koty atakują z innych powodów. Agresja na tle lękowym pojawia się zazwyczaj w samoobronie, gdy kot nie widzi innego sposobu na rozwiązanie sytuacji. Działa tu prosta zasada mówiąca, że „najlepszą formą obrony jest atak”.

Koty to bardzo wrażliwe zwierzęta. Co więcej, uwielbiają spokój i rutynę. Poczucie bezpieczeństwa jest dla nich podstawową potrzebą, bez spełnienia której nie są w stanie normalnie funkcjonować. Włoski kot-terrorysta został najwyraźniej pozbawiony tego ważnego czynnika. Kłótnie w jego domu mogły być permanentne, a to musiało zaburzać koci komfort. W końcu nawet nieśmiałe i bojaźliwe koty potrafią zaatakować, jeśli są pod wpływem silnego stresu.

Zrozumienie przyczyn różnych typów zachowań agresywnych u kotów i nauka rozpoznawania sygnałów ostrzegawczych, które wysyła nam zwierzę, z pewnością pomoże w radzeniu sobie z przypadkami kociej agresji. Mamy nadzieję, że ta ekstremalna sytuacja stanie się impulsem do ograniczenia kłótni w rodzinie, w której doszło do zdarzenia, a kocie opiekunki nigdy więcej nie staną się zakładniczkami we własnym domu i atak kota się już nie powtórzy.

Autor: Nikoletta Parchimowicz