Bajki o kotach, które wciąż funkcjonują. Czy ty też w nie wierzysz?

Koty żyją z człowiekiem już od wielu tysięcy lat. Mimo to, wciąż tak mało o nich wiemy. Obalamy kolejne mity o kotach!

Każdy z nas zna wiele kocich mitów. I jak tylko uda się obalić jedną głupotę, w jej miejsce powstają nowe bajki o kotach. Oto stek kolejnych bzdur na temat naszych puszków.

1. Koty niewychodzące nie mogą się niczym zarazić

W tym mylnym przeświadczeniu żyje wielu opiekunów. No bo na logikę – jakim cudem do kota trzymanego w domu mogą dostać się jakieś zarazki czy wirusy? A chociażby przez okno! Pomimo przebywania w przysłowiowych czterech ścianach koty są narażone na kontakt z zarazkami. Te z łatwością przemieszczają się przecież drogą powietrzną. Sprytne pasożyty lub insekty mogą się nawet wprosić w nasze progi bez naszej wiedzy – wniesiemy je sami na nogawkach albo butach. Mogą to również zrobić nasi goście.

Kolejną kwestią jest to, że nawet najwięksi domatorzy czasem jednak opuszczają swoją oazę. Bywają przecież u weterynarza, a może nawet u zwierzęcego fryzjera!

2. Koty nie chorują na wściekliznę

Wścieklizna kojarzy się głównie z psami, zapewne dlatego, że istnieje obowiązek ich szczepienia przeciwko tej chorobie. W wypadku kotów obowiązku nie ma, ale i one mogą zarazić się wścieklizną. Jeśli więc leży ci na sercu dobro swojego mruczka, a jest to kot wychodzący – zaszczep go! Pierwszą dawkę należy podać kotu około 12-16 tygodnia życia, ale nie wcześniej niż w 3 tygodnie po drugim szczepieniu przeciwko kociemu tyfusowi i katarowi. Kolejne szczepienia wykonuje się co dwa lata.

wścieklizna u kota
Fot. Shutterstock

3. Koty zarażają się tasiemcem poprzez zjedzenie zepsutego pożywienia

To mit. Zwierzęta domowe zarażają się tasiemcem poprzez połykanie pcheł, które mają w sobie tego pasożyta. Dlatego bardzo ważne jest, aby prowadzić profilaktykę przeciwpchelną. Koty mogą się też zarazić, zjadając zainfekowane myszy lub inne małe zwierzęta i ptaki. Ale to dotyczy tych, które mają możliwość przebywania na zewnątrz. Niestety ze względu na drapieżny tryb życia, koty znajdują się w grupie wysokiego ryzyka zarażeniem.

4. Po kastracji koty szybo tyją

Podobnie jak ludzie, koty przybierają na wadze przez złe odżywiania i małą aktywność fizyczną. Ale jeżeli młody kocur zostanie wykastrowany wtedy, gdy je dużo, bo jeszcze się rozwija i rośnie, to faktycznie istnieje niebezpieczeństwo, że szybko utyje. Opiekunowie nie powinni przede wszystkim przekarmiać swoich pupili. Powinni za to pamiętać, aby dostarczyć mruczkowi codzienną dawkę ruchu. Przybieranie na wadze nie jest bezpośrednio związane z zabiegiem.

kastracja kota
Fot. Shutterstock

5. Dodanie czosnku do kociej karmy przeciwdziała pasożytom

Tak się składa, że akurat czosnek jest dla kotów szkodliwy. Przy okazji nie ma żadnego wpływu na robaki żyjące w ich przewodzie pokarmowym. Najskuteczniejszą metodą przeciwpasożytniczą jest profilaktyka, a w przypadku zachorowania – przestrzeganie zaleceń weterynarza i leczenie kota środkami przepisanymi przez niego.

6. Kobiety w ciąży nie powinny mieć kotów

W tym przypadku chodzi o pasożyta Toxoplasma gonidii, którego nosicielem bywają niektóre koty, ale choroba przenosi się przez surowe, niedogotowane i grillowane mięso, a także poprzez warzywa oraz owoce zanieczyszczone oocystami (zygotami pasożytów)! Owszem, toksoplazmoza może mieć zły wpływ na rozwój płodu, ale wcale nie tak łatwo jest się nią zarazić. Nie trzeba pozbywać się kota, co często doradzają lekarze. Wystarczy zachować środki ostrożności przy sprzątaniu kuwety albo przekazać ten obowiązek komuś innemu.

kot i dziecko
Fot. Shutterstock

7. Kot liże swoje rany, aby przyspieszyć ich gojenie

To fałsz. W rzeczywistości wylizywanie ran może przynieść odwrotny efekt: spowolnić proces gojenia i spowodować większe uszkodzenie rany.

8. Każda kotka przynajmniej raz w życiu powinna urodzić młode

To kolejna całkowicie wyssana z palców bujda. Tego typu bajki o kotach spowodowały wiele cierpień wśród kociego gatunku. Wałęsające się koty, dla których zabrakło domu, kocięta często niehumanitarnie zabijane oraz przepełnione schroniska dla zwierząt to skutki braku kontroli nad kocim rozmnażaniem się. Nie istnieją żadne medyczne przesłanki, żeby „kotki rodziły dla zdrowia”.

9. Zmysł równowagi kota znajduje się w jego wąsach

Wibrysy, czyli kocie wąsy są jedynie narzędziem pomiarowym tego zmysłu. Badają otoczenie, po czym wysyłają wyniki do układu równowagi, który znajduje się w uchu wewnętrznym. Wibrysy na łapach i pomiędzy opuszkami palców współpracują z mięśniami, a te dzięki swojej umiejętności szybkiego reagowania cudownie odciągają kota od kłopotów. Dodatkowe informacje, które płyną z oczu i trafiają do mózgu, sprawiają, że mruczki mogą się pochwalić doskonałym talentem, wyróżniającym go wśród ssaków. Jak widać, ten wyjątkowy zmysł jest mieszanką sygnałów z wielu części kociego ciałka.

zmysł równowagi u kota
Fot. Shutterstock

10. Kot powinien pić mleko

Większość kotów lubi mleko, ale nie ma to nic wspólnego, z tym że go potrzebują. Niektóre mruczące egzemplarze mogą się nawet nabawić biegunki z powodu braku możliwości trawienia laktozy. Jeśli jednak chcesz od czasu do czasu rozpieścić swojego pupila miseczką białego smakołyku, to dowiedz się tutaj jakie mleko mu nie zaszkodzi.

Bajki o kotach do lamusa!

Koty, jako zwierzęta domowe, nie ustępują popularności psom. Ich fenomenalna natura sprawia, że krąży o nich wiele opowieści. Jednak te bajki o kotach zdecydowanie powinniśmy już dawno schować do szuflady. Wiele z nich szkodzi nie tylko wizerunkowi naszych zwierzaków, ale niektóre niestety nawet ich zdrowiu! Przeczytaj o innych kocich mitach tutaj.

Autor: Nikoletta Parchimowicz