Mleko dla kota szkodzi. Ale czy zawsze?


Kot nierozerwalnie kojarzy nam się z mlekiem. Skąd wziął się ten mleczny mit? I czemu wciąż jest taki popularny.

Czy obok miseczek z wodą i karmą twój kot ma również miseczkę z mlekiem? Jeśli tak, to powinieneś dokładnie przeczytać ten artykuł. Trudno walczyć z mitami, zakorzenionymi tak głęboko w społecznej świadomości, jak na przykład ten, że koty powinny pić mleko. Podejmiemy jednak tę próbę, dla dobra mruczków. Czy mleko dla kota jest dobre i pożyteczne, czy powinien je pić, a jeśli tak, to jakie mleko dla kota jest w porządku?

Mleczny start

Gdy małe kotki przychodzą na świat, swoją przygodę z jedzeniem zaczynają od mleka swojej mamy.  Karmienie wyłącznie mlekiem trwa przez miesiąc, po tym czasie jest dodatkiem do innego pożywienia, w które stopniowo wprowadza kocięta matka albo opiekun. Kocia dieta powinna zawierać mleko do 8, maksymalnie do 12 tygodnia życia kociąt. Później ich tolerancja na laktozę znacznie się obniża, a przyjmowanie go w przyszłości grozi pewnymi konsekwencjami.

Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ w kocim organizmie zanika enzym odpowiedzialny za trawienie laktozy, czyli cukru, który jest obecny w mleku. Wielu ludzi także go nie posiada, dlatego po spożyciu nabiału, zawierającego laktozę, odczuwają dyskomfort i nie czują się najlepiej. Objawami nietrawienia laktozy jest niestrawność, ból brzucha, biegunka, a nawet wymioty. Koty mogą też cierpieć na świąd i wysypkę. Ponieważ objawy te mogą wystąpić dopiero po pewnym czasie, to opiekunowie nie zawsze są w stanie powiązać je ze spożyciem mleka i nie przestają go dawać kociakom.

małe kocięta piją mleko matki
fot. Shutterstock

Skąd wziął się mleczny mit?

Czy widziałeś kiedyś kota dojącego krowę? Wątpię. Jak myślisz dlaczego? Ponieważ mleko nie powinno znaleźć się w kociej diecie i dlatego też natura nie przystosowała kota do zdobywania tego typu pożywienia. Jednak koty podwórkowe często podkradały mleko, które gospodarz dopiero co wydoił. Nie robiły tego jednak po to, aby się najeść, nawet nie po to, żeby się napić. Robiły to dla przyjemności. Tak, te łakomczuchy po prostu lubią tłuste i kaloryczne mleko krowie.

Ludzie, którzy doceniali przydatność kotów w gospodarstwie, podpatrując ich zachowanie, uznali, że mleko, to obok myszy, podstawowy pokarm tych małych drapieżników. Częstowali je więc nim po to, aby przywiązać je do siebie i przy okazji korzystać z ich usług, jakie oferowały, czyli pilnowanie zapasów poprzez likwidowanie gryzoni.

Mit ten przez lata utrwalał się w świadomości ludzi i ma się świetnie aż do dzisiaj. Z pewnością nie pomaga w jego obaleniu to, że notorycznie powielany jest w bajkach, dobranockach, dziecięcych książeczkach, a nawet filmach. Któż nie kojarzy, chociażby Kota Filemona, który rzadko odklejał się od miski z mlekiem?

kot podkrada mleko
fot. Shutterstock

Czy wszystkie koty nie powinny pić mleka?

Nie wszystkie kociaki cierpią na nietolerancję laktozy. Gdy są w stanie ją trawić, to teoretycznie można kotu dawać mleko, ale należy pamiętać, że jest ono wysokokalorycznym produktem. Powinno być nalewane do miseczki jedynie w formie przysmaku albo nagrody, ale jak najrzadziej. Mleko nie ma w sobie wartości odżywczych potrzebnych kotu do rozwoju. Pamiętajmy, że koty niewychodzące, mogą mieć tendencję do tycia, a mleko z pewnością nie pomoże im utrzymać fit formy. Produkt ten posiada też wiele cukrów, węglowodanów no i oczywiście wapnia, które może być przyczyną zdrowotnych problemów.

Mleczny zawrót głowy. Jakie mleko dla kota jest najlepsze?

  • Mleko krowie

Zawiera mnóstwo trudno przyswajalnej laktozy (cukier) i kazeinę (białko) i jest odpowiedzialne za kocie problemy żołądkowe i jelitowe, czyli biegunkę i wymioty. To mleko dla kota nie jest dobre. Może wyrządzić wiele szkód, a pożytku z niego żadnego.

  • Mleko kozie

To mleko nie zawiera laktozy ani kazeiny. To duży plus. Jednak nie ma w nim też żadnych innych składników potrzebnych w kociej diecie, takich jak tauryna czy arginina. Cechuje się też wysoką kalorycznością. W tym przypadku sprawdza się powiedzenie: „pij mleko, będziesz wielki”.

  • Mleko owcze

W tym mleku znajduje się więcej laktozy niż w mleku kozim, a nawet krowim. Dlatego omijamy je szerokim łukiem. Jest zdrowe dla człowieka, ale nie dla kota. Uwaga – posiada także dużo kalorii.

  • Specjalne mleko dla kota

Jeśli jest dobrej jakości, zawiera ważną dla kociego organizmu taurynę. Ten składnik, powinien być obecny w kociej diecie. Odpowiada za dobry stan wzroku, kości i serduszka. Niestety kot nie jest w stanie sam produkować wystarczającej jego ilości, więc należy mu w tym pomagać. W specjalnym mleku dla kotów znaleźć też powinna się biotyna, która dobrze wpływa na kocią sierść i pazurki. Jest zatem ważna dla kociej urody. Inne składniki, które mogą się tu znaleźć to żelazo i wiele witamin. Jednak nie zawsze jest ono całkowicie pozbawione laktozy, dlatego trzeba być ostrożnym przy zakupie tego produktu.

  • Mleko bez laktozy

Z powodu braku laktozy nie spowoduje nieprzyjemnych objawów gastrycznych. Nie jest jednak pozbawione kalorii. Owszem, posiada ich mniej, ale one wciąż tam są i pomagają naszemu pupilowi zbytnio się zaokrąglać.

Gdy kot jest chory

Gdy mamy do czynienia z kotem chorym, który nie chce nic jeść, a co gorsza pić, możemy w ramach rekonwalescencji podać mu mleko, ale obowiązkowo takie bez laktozy. Dobrym pomysłem jest też rozcieńczenie go z wodą. To pomoże mu się nawodnić i w efekcie szybciej powrócić do zdrowia.

 

Zamiast mleka

Jeśli chcesz sprawić kotu przyjemność, to zamiast ryzykownego mleka, poczęstuj go jogurtem naturalnym. Znajduje się w nim wiele witamin i minerałów, a zawarte w nim żywe kultury bakterii są pożyteczne dla układu pokarmowego. Unikaj śmietany, ponieważ jest tłusta i może sprzyjać tyciu. Najważniejsza jest dla kotów woda, nigdy nie powinno zabraknąć jej w kociej miseczce. Niech zawsze będzie świeża i znajduje się z daleka od kociego jedzenia.

dwa małe kociaki piją mleko
fot. Shutterstock

„Pomleczne” sensacje nie są przyjemna ani dla kota, ani dla opiekuna. Jeżeli twój pupil nie toleruje laktozy, nie nalewaj mu mleka do miseczki. Pewnie się mu nie oprze, a później będzie cierpiał. Jeśli chcesz go nagrodzić albo jakoś rozpieścić to podaruj mu inne smakołyki, specjalnie przeznaczone dla kotów, na przykład takie, które zawierają taurynę. Mleko nie jest kotu w ogóle potrzebne.

Autor: Nikoletta Parchimowicz