Najczęstsze błędy w karmieniu kota


Żywienie mruczka to coś więcej niż "zwyczajne" napełnianie miseczki. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z faktu, że robi to źle...

Karmienie kota wydaje się banalnie proste – wystarczy wybrać karmę, kupić ją i regularnie podawać mruczkowi, prawda? No cóż, rzeczywistość bywa nieco bardziej skomplikowana. Większość z nas przekonuje się o tym, gdy jego pupil zaczyna tyć lub – wręcz przeciwnie – odmawiać jedzenia. Oczywiście, zdarza się, że takie zachowanie ma podłoże medyczne – w pierwszej kolejności zawsze warto odwiedzić weterynarza. Częściej jednak chodzi o to, że to my – opiekunowie – nieświadomie robimy coś źle. Poniżej znajdziesz najczęstsze błędy w karmieniu kota. Upewnij się, czy żadnego nie popełniasz!

Najczęstsze błędy w karmieniu kota

Umiejętne zarządzanie kocimi miseczkami to sztuka i zarazem duża odpowiedzialność. W końcu każdemu z nas zależy na zdrowiu i dobrym samopoczuciu pupila. Zdarza się jednak, że popełniamy błędy – część z nich dotyczy sposobu podawania pokarmu, zaś inne – jego rodzaju.

1. Nieograniczony dostęp do jedzenia

Boisz się, że mruczek będzie głodny, więc na wszelki wypadek wypełniasz mu miskę po brzegi. Zakładasz, że zje tyle, ile potrzebuje, a resztę zostawi sobie na później. Niestety, to tak nie działa – wiele kotów ma tendencje do przejadania się. To prosta droga do otyłości i problemów gastrycznych.

Nie karm mruczka „na oko” – zawsze sprawdzaj zalecenia podane na opakowaniu karmy, a w razie wątpliwości skonsultuj się z weterynarzem. Planuj posiłki pupila i dbaj o to, by były podawane regularnie.

2. Zbyt dużo smakołyków

Smaczki bywają bardzo pomocne w budowaniu pozytywnych relacji i nauki nowych rzeczy. Problem w tym, że niektórzy kociarze podają je niemal bez ograniczeń, bo przecież „kot tak bardzo je lubi”. Oczywiście, w końcu są smaczne i przy okazji… kaloryczne. W dodatku spora część tanich smakołyków ma słaby skład, zawiera polepszacze smaku i substancje konserwujące – są po prostu niezdrowe.

Ogranicz liczbę podawanych przekąsek – podawaj je tylko w nagrodę. Zamiast sklepowych gotowców możesz sięgnąć po zdrowsze alternatywy – przykłady znajdziesz TUTAJ. Mruczek ciągle prosi o smaczki? Spróbuj przekierować jego uwagę, dając mu w zamian coś równie miłego – zacznij zabawę albo zafunduj mu porcję pieszczot.

3. Karma marnej jakości lub niedostosowana do wieku i potrzeb kota

Wierzymy, że robi tak coraz mniej ludzi. Niestety, niektórzy wciąż kupują karmę „na wyczucie”, kierując się wyłącznie niską ceną lub reklamami, za to nie sprawdzając składu i przeznaczenia produktu. Gdy ktoś zwraca im uwagę, tłumaczą, że „przecież kotu smakuje i nic się nie dzieje”. Cóż, do czasu… Konsekwencje nieprawidłowego żywienia mogą pojawić się w najmniej spodziewanym momencie. Niektóre schorzenia są wykrywane zbyt późno, by można było coś poradzić. Jeszcze inne są nieuleczalne.

Karma dla kota powinna być wysokiej jakości, oparta na mięsie i uzupełniona o wszystkie konieczne składniki odżywcze, za to pozbawiona zbożowych wypełniaczy. Trzeba też pamiętać, by była dopasowana do wieku i kondycji zdrowotnej zwierzęcia. Jeśli obawiasz się, że brakuje ci wiedzy, nie wahaj się skonsultować z weterynarzem lub dietetykiem – jest to szczególnie pomocne w przypadku, gdy opiekujesz się kotem cierpiącym na jakąś przewlekłą chorobę.

4. Gwałtowne zmiany w diecie

Częste i nagłe zmiany karmy nie są korzystne dla kota – mogą skutkować zaburzeniami trawienia, a w konsekwencji wymiotami i biegunką. Niebezpieczne są też próby odchudzenia pupila poprzez gwałtowne zmniejszanie porcji jedzenia. Takie eksperymenty mogą prowadzić nawet do uszkodzeń wątroby. Nie kombinuj na własną rękę – kocią dietę modyfikuj zawsze w porozumieniu ze specjalistą.

kot je z ręki
fot. Shutterstock

5. Częstowanie ludzkim jedzeniem

Dzielenie się jedzeniem samo w sobie może jest i miłym gestem, ale nie w stosunku do kota. Podawanie ludzkich pokarmów zwierzęciu jest nieodpowiedzialne i niebezpieczne – wiele z nich jest toksycznych dla mruczka. Więcej szczegółowych informacji na ten temat znajdziesz TUTAJ.

6. Brak dobrych warunków do jedzenia

Wbrew pozorom kotu wcale nie jest obojętne, gdzie, jak i w czym dostaje jedzenie. To, co mylnie odbieramy jako grymasy, w rzeczywistości często jest spowodowane nieodpowiednim podawaniem pokarmu. Podstawowa zasada brzmi: kot musi czuć się bezpiecznie podczas posiłku. Miseczki (odpowiednio szerokie, by nie drażniły wibrysów) powinny stać w spokojnym miejscu, a sam proces podawania jedzenia przebiegać bez zakłóceń. Jeśli w domu żyje kilka kotów, powinny w miarę możliwości być karmione oddzielnie.

Oczywiście nie są to wszystkie możliwe błędy w karmieniu kota, jednak powyższe „grzechy” zdarzają się najczęściej. Warto je znać, by móc ich skutecznie unikać – ich wyeliminowanie można uznać za spory sukces.

Autor: Agata Kufel